-
Po raz pierwszy od pięciu wieków na szkockiej wyspie Sula Sgeir nie odbędzie się polowanie na młode głuptaki, ponieważ NatureScot odmówiła wydania licencji na ten rok.
-
Decyzja została uzasadniona zagrożeniem dla populacji głuptaka wskutek osłabienia kolonii przez epidemię ptasiej grypy i brakiem pewności co do jej trwałości nawet przy ograniczonych polowaniach.
-
Organizacje zajmujące się ochroną zwierząt pozytywnie oceniły zakaz polowań, natomiast część lokalnej społeczności wyraziła rozczarowanie, a przyszłe licencje na polowania zależą od dalszych analiz populacji.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pejoratywnie kojarząca się nazwa rodziny i rodzaju pochodzi z czasów, gdy europejscy żeglarze spotkali te zwierzęta po raz pierwszy. Ptaki nie uciekały przed ludźmi, swobodnie lądowały na statkach, podchodziły do ludzi i nie uciekały przy próbie złapania ich. Ocena o łatwym łupie dała słowne połączenie „głupiego ptaka”. Pierwotnym określeniem było „bobo” (hiszp. głupi, naiwny), gdyż pierwszymi ludźmi kontaktującymi się z tym ptakiem byli właśnie Hiszpanie.
Ufne ptaki nazwane głupimi. Brutalne polowania od ponad pół wieku
Coroczne polowanie w Szkocji, znane jako „Guga Hunt”, było jedną z najstarszych i niesmaowicie brutalnych tradycji Szkocji. Każdego lata grupa mieszkańców miejscowości Ness na wyspie Lewis udawała się na niezamieszkaną wyspę Sula Sgeir, aby przez około dziesięć dni polować na młode głuptaki, które stanowiły dla niektórych lokalny przysmak. Korzenie tej brutalnej praktyki sięgają co najmniej XV wieku.
Podczas polowania młode głuptaki są wyjmowane z gniazd i skał za pomocą specjalnego kija, uderzane w głowę i zabijane. Tradycyjnie mięso głuptaka (guga) gotuje się przez długi czas i podaje z ziemniakami. Do częstych praktyk należało też zabieranie i zjadanie jaj ptakom.
Decyzja NatureScot została podjęta na podstawie analiz oceniających stan kolonii głuptaków. Eksperci uznali, że nawet ograniczenie liczby odławianych ptaków nie daje pewności, iż populacja pozostanie niezagrożona. W ostatnich latach kolonie głuptaków były dodatkowo osłabione przez epidemię ptasiej grypy, co zwiększyło obawy o ich przetrwanie.
Obrońcy zwierząt od lat apelowali o zakaz polowań
Zakaz został z zadowoleniem przyjęty przez organizacje zajmujące się ochroną zwierząt, które od lat apelowały o zakończenie brutalnej praktyki. Według nich decyzja stanowi ważny krok w kierunku ochrony zagrożonych gatunków.
Przedstawiciele społeczności z Ness wyrazili z kolei rozczarowanie, podkreślając, że tradycja była częścią lokalnego dziedzictwa i była prowadzona w sposób ściśle regulowany.
Choć tegoroczne polowanie zostało zablokowane, nie oznacza to definitywnego zakończenia wielowiekowej tradycji. Przepisy nadal dopuszczają możliwość wydawania licencji w kolejnych latach, jeśli przyszłe analizy wykażą, że pozyskiwanie ptaków nie będzie zagrażało ich populacji.
Gluptaki to morskie ptaki
Kolonie lęgowe głuptaka znajdują się na wybrzeżach i wyspach północnego Atlantyku, m.in. na Wyspach Brytyjskich, w Norwegii, Islandii czy Nowej Fundlandii. Poza sezonem lęgowym koczuje na morzu, sięgając nawet do równika.
Pojawia się sporadycznie również na polskim wybrzeżu Bałtyku – do końca 2018 r. oficjalnie stwierdzony został 36 razy, obserwowano łącznie 41 osobników, a później był stwierdzany częściej – do końca 2023 r. odnotowano w sumie 148 przypadków. W Polsce głuptak podlega ścisłej ochronie gatunkowej. Popluacja tego gatunku na świecie jest stabilna i niezagrożna, podają ornitolodzy.