W skrócie
-
29-letni mężczyzna w Raciążu usłyszał dwa zarzuty zabójstwa swoich dziadków.
-
Podejrzany przyznał się do czynów i szczegółowo opisał motyw podczas ponad czterogodzinnego przesłuchania.
-
Policja i prokuratura prowadzą dalsze czynności w sprawie, a prokurator złożył wniosek o tymczasowy areszt.
– Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty popełnienia zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem i przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Składał obszerne wyjaśnienia, gdzie mówił o przebiegu i motywie swoich działań – mówi w rozmowie z Interią prok. Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku.
Łącznie przesłuchanie trwało ponad cztery godziny. – Dziś prokurator składa do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Aleksandra G. – zapowiedział prokurator.
Makabryczna zbrodnia w Raciążu. 29-latek w rękach policji
Chodzi o sprawę 29-latka, który został zatrzymany w Raciążu jako podejrzewany o dokonanie zabójstwa dwóch osób, swoich dziadków w wieku 72 i 86 lat.
Jak wyjaśnił prokurator, znalezione na miejscu zwłoki miały liczne rany cięte. Dodał także, że o tym, iż doszło do zabójstwa poinformował wnuczek ofiar, dzwoniąc w środę w nocy na numer alarmowy 112 i prosząc „o przyjazd służb”.
– Podczas zatrzymania mężczyzna był trzeźwy. Pobrano od niego materiał genetyczny i próbki z jego odzieży. W dalszym ciągu trwają oględziny miejsca zdarzenia, w których uczestniczy prokurator – zaznaczył prokurator Maliszewski.
Rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Płońsku nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska uściśliła, że 29-latek zadzwonił na numer alarmowy 112 w środę przed godz. 23. i „poinformował, że zabił dwie osoby”.
– Policjanci pojechali pod wskazany adres w Raciążu i tam przed domem jednorodzinnym zastali zgłaszającego. Gdy funkcjonariusze weszli do budynku, znaleźli dwa ciała, 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny – wyjaśniła nadkom. Drężek-Zmysłowska.
Jak dodała, z dotychczasowych ustaleń wynika, że 29-latek to wnuczek ofiar, który mieszkał wraz z dziadkami.