W skrócie
-
Według mediów Karol Nawrocki otrzymał propozycję dołączenia do Rady Pokoju powołanej przez Donalda Trumpa.
-
Zaproszenia do rady skierowano do liderów blisko 60 państw, w tym także do Władimira Putina.
-
Członkostwo w Radzie Pokoju wiąże się z wpłatą minimum 1 miliarda dolarów i trwa do trzech lat, chyba że zostanie przedłużone przez przewodniczącego.
Z informacji portalu Onet wynika, żeKarol Nawrocki miał otrzymać zaproszenie do dołączenia do Rady Pokoju, którą powołał Donald Trump.
Wspomniana rada, na czele której stanie prezydent Stanów Zjednoczonych, ma zająć się m.in. kwestią zarządzania Strefy Gazy. Podobne zaproszenie od Trumpa otrzymał wcześniej także Władimir Putin, a doniesienia te potwierdził rzecznik Kremla.
Nie zabrakło także zaproszenia dla białoruskiego przywódcy Alaksandra Łukaszenki.
Rada Pokoju. Media: Karol Nawrocki otrzymał zaproszenie od Donalda Trumpa
– Rzeczywiście, prezydent Putin również otrzymał ofertę drogami dyplomatycznymi do przystąpienia do tej Rady Pokojowej – przekazał Dmitrij Pieskow.
Z informacji agencji AFP wynikało, że zaproszenie do Rady Pokoju miało zostać rozesłane do liderów blisko 60 państw. Decyzje gremium podejmowane byłyby w sposób demokratyczny, a każdy z krajów członkowskich miałby do dyspozycji jeden głos. Ostatecznie decyzje musiałyby być zaakceptowane przez przewodniczącego rady.
Z kolei agencja Bloomberga poinformowała, że administracja prezydenta USA Donalda Trumpa chce, by kraje wpłaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w jego Radzie Pokoju.
W projekcie napisano, że każdy kraj należący do Rady byłby jej członkiem przez nie więcej niż trzy lata od wejścia statutu w życie. O odnowie członkostwa miałby decydować przewodniczący. Trzyletni okres członkostwa nie dotyczy krajów, które wpłacą do Rady Pokoju ponad 1 mld dolarów w ciągu pierwszego roku wejścia statutu w życie.
Bloomberg podkreślił, że krytycy tego rozwiązania obawiają się, iż Trump próbuje zbudować alternatywę czy wręcz rywala wobec ONZ, którą od dawna potępia.