-
Komitet referendalny zebrał wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem o referendum w Krakowie i przedłużył zbiórkę do wtorku na prośbę mieszkańców.
-
Do organizacji referendum potrzeba minimum 58 355 ważnych podpisów, a celem było zebranie co najmniej 100 tysięcy, by zapewnić minimalny próg po ewentualnych odrzuceniach przez PKW.
-
Aleksandrowi Miszalskiemu zarzuca są m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo oraz kontrowersyjne decyzje finansowe, natomiast prezydent odpowiada, zapowiadając zmiany m.in. w Strefie Czystego Transportu.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Formalnie organizatorzy z komitetu referendalnego mają 60 dni, czyli do końca marca, na zbiórkę. W związku z – ich zdaniem – „gigantycznym sukcesem” i uzyskaniem zakładanego limitu liczby podpisów ogłosili, że zakończą zbiórkę w poniedziałek 9 marca. Na prośbę mieszkańców zbiórkę przedłużyli do wtorku.
„Szanowni Państwo, dostaliśmy od Was setki sygnałów, próśb i telefonów. Odbieramy w biurze jeden za drugim, a wniosek jest wspólny: 'Dajcie nam jeszcze jeden dzień!’. Skoro Mieszkańcy proszą, my działamy. Nie zamykamy list dzisiaj” – poinformował w poniedziałek jeden z organizatorów zbiórki, przewodniczący rady dzielnicy Stare Miasto, Jan Hofman.
We wtorek podpisy są zbierane do godz. 20 w biurze organizatorów oraz na ulicach miasta przez wolontariuszy.
Referendum w Krakowie. PKW sprawdzi złożone podpisy
Do organizacji referendum potrzeba podpisów ok. 58 tys. mieszkańców. Komitet referendalny za cel postawił sobie zebrać co najmniej 100 tys. Taka liczba – według organizatorów – gwarantuje, że po odrzuceniu przez PKW wadliwych podpisów, np. z powodu podania błędnego adresu, nieczytelnych danych itp., dojdzie do referendum.
Zdaniem członków komitetu referendalnego, ale i ekspertów politycznych, organizacja referendum w Krakowie jest niemal pewna.
Żeby referendum było ważne, w głosowaniu musi wziąć udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta, czyli 158 555 osób. O wyniku referendum decyduje większość głosów „za” lub „przeciw” odwołaniu Miszalskiego z funkcji.
Kraków. Fala zarzutów pod adresem Aleksandra Miszalskiego
Inicjatorzy referendum w Krakowie określają się grupą obywateli. Podkreślili na początku zbiórki podpisów, że akcja nie jest polityczna. Szybko w zbiórkę podpisów włączyły się środowiska polityczne przeciwne Koalicji Obywatelskiej – w tym Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.
Przeciwnicy zarzucają Aleksandrowi Miszalskiemu m.in. zadłużenie miasta, kolesiostwo, nieprofesjonalny audyt, przeprowadzony w urzędzie po objęciu władzy po Jacku Majchrowskim, niespełnienie wyborczych obietnic, sprawowanie urzędu w sposób niegodny – chodzi m.in. o taniec na dachu magistratu do piosenki, w której padają wulgaryzmy. Krytykom nie podobają się również sposób wprowadzenia i zasady Strefy Czystego Transportu, podwyżki cen biletów, wydłużenie godzin płatnego parkowania i wprowadzenie opłat za parkowanie w niedziele.
Biuro prasowe urzędu wyjaśniło, że prezydent nagrodził „indywidualne wyniki pracy, zaangażowanie w pracy, rzetelność, dyspozycyjność, inicjatywę w podejmowaniu działań usprawniających czy też doskonalących” u swoich współpracowników. Premie budzą kontrowersje w sytuacji gigantycznego zadłużenia Krakowa.
Strefa Czystego Transportu w Krakowie. Miszalski zapowiedział zmiany
Zdaniem Aleksandra Miszalskiego próba jego odwołania jest dla jego przeciwników rodzajem „dogrywki” do ostatnich wyborów samorządowych, które wygrał. Odpierając zarzuty przeciwników, mówił m.in. o rosnących dochodach miasta, inwestycjach „blisko mieszkańców” oraz działaniach na rzecz poprawy jakości życia w Krakowie, w tym poprawienia jakości usług transportowych. Prezydent miasta wyraził też przekonanie, że mieszkańcy Krakowa mądrze podejdą do tej inicjatywy.
Wraz z rosnącą liczbą podpisów pod wnioskiem o referendum, Miszalski ogłaszał zapowiedzi kolejnych „korekt” – obiecał bezpłatne parkowanie w niedziele dla mieszkańców, niższą niż uchwaliła Rada Miasta podwyżkę cen biletów miesięcznych dla mieszkańców. Aby te zapowiedzi weszły w życie, potrzebne jest głosowanie Rady Miasta. Prezydent miasta zapowiedział także korektę zasad SCT.
Wiadomo, że powstał specjalny raport po kilku tygodniach działania Strefy, który jednak nie zostanie upubliczniony. – To wewnętrzny dokument – usłyszeliśmy w magistracie.
-
Jarosław Kaczyński odkrył karty. Jest kandydat PiS na premiera
-
Synod archidiecezji w Krakowie. Kardynał Ryś wskazał datę