Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Ekonomia

Reforma PIP 2026. Firmom grożą wysokie kary za fikcyjne umowy – Biznes Wprost

Przez Pokój Prasowy11 września, 20263 min odczytu


„Halo! Paaanie Areczku proszę nie spać!” – takim tonem Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej informuje ostatnio o zmianach na rynku pracy. Resort postawił na żartobliwą komunikację, ale za tymi wpisami kryją się już całkiem poważne zmiany. Reforma Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) weszła w życie 8 lipca 2026 roku, a pracodawcy muszą liczyć się z nowymi zasadami kontroli i wysokimi karami za fikcyjne umowy.

„Areczek” już nie zaśnie. PIP dostała nowe narzędzia


Wpisy resortu na platformie X wywołały niemałe zamieszanie. Część internautów podejrzewała nawet, że oficjalne konto ministerstwa zostało przejęte. Ministerstwo szybko wyjaśniło, że nietypowa forma ma przyciągnąć uwagę odbiorców i promować profil. Zapowiedziano kolejne publikacje dotyczące „nowego porządku na rynku pracy”.


Tymczasem ten nowy porządek nie jest już tylko hasłem z mediów społecznościowych. Nowe przepisy pozwalają inspektorom skuteczniej kwestionować pozorne umowy zlecenia i kontrakty B2B. Jak już pisaliśmy, w ciągu zaledwie pierwszych trzech dni inspekcja otrzymała około 70 skarg i prawie 700 skarg w ciągu miesiąca. Wszystkie dotyczyły nieprawidłowego stosowania umów cywilnoprawnych.

– Po wejściu w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy okręgowy inspektor pracy może – jeśli firma nie zareaguje na wcześniejsze polecenie usunięcia naruszeń – wydać decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy, bez wieloletniego procesu. Decyzja działa na przyszłość i podlega odwołaniu do sądu pracy w ciągu miesiąca, a samo odwołanie wstrzymuje jej wykonanie w zakresie składek i podatków – tłumaczy w rozmowie z „Wprost” adwokat Radosław Rogalski, partner w Kancelarii Czupajło Ciskowski & Partnerzy.

Zlecenie zamiast etatu może kosztować nawet 90 tys. zł


Sama zmiana umowy na etat nie musi być jednak największym problemem dla firmy. Jeżeli okaże się, że przez lata pracownik wykonywał obowiązki jak osoba zatrudniona na etacie, pracodawca może zostać obciążony zaległymi składkami, podatkami i roszczeniami pracowniczymi. W grę wchodzą również kary.


Jak wyjaśnił mec. Radosław Rogalski, w przypadku umowy zlecenia firma musi liczyć się z dopłatą zaległych składek ZUS z odsetkami, co do zasady do 5 lat wstecz, zaległą zaliczką na PIT jako płatnik, roszczeniami pracowniczymi dotyczącymi urlopu, nadgodzin czy ekwiwalentu oraz grzywną do 60 tys. zł. Przy recydywie kara może wzrosnąć do 90 tys. zł.

Jeszcze większe ryzyko wiąże się z umową o dzieło. Co do zasady nie jest ona oskładkowana, dlatego po przekwalifikowaniu pracodawca może zostać zobowiązany do dopłaty pełnych składek, również za okres wstecz.


Problem może dotyczyć także kontraktów B2B. Poza składkami i PIT pojawia się wątek VAT związany z zakwestionowanymi fakturami. Współpracownik może też stracić prawo do podatku liniowego lub ryczałtu, jeśli świadczone przez niego usługi pokrywają się z zakresem obowiązków wykonywanych na etacie.

Pracownik zyskuje prawa, ale musi zareagować


Nowe przepisy mają znaczenie nie tylko dla pracodawców. Osoba, która faktycznie pracuje jak etatowy pracownik, może domagać się ustalenia stosunku pracy i odzyskać prawa, których pozbawiała ją fikcyjna umowa.


– Dla zatrudnionego kluczowe jest, czy sam zawalczy o etat. Gdy zgłosi sprawę – do PIP albo pozwem o ustalenie stosunku pracy – zyskuje pełnię praw: urlop, ochronę przed zwolnieniem, staż i nadgodziny, a zaległe składki w części płatnika obciążają pracodawcę – zauważa mec. Radosław Rogalski i przestrzega przed milczeniem.

– Gdy milczy i godzi się na taką umowę, traci te uprawnienia, ma niższy przyszły staż i emeryturę, a przy dziele – nie ma nawet ubezpieczenia chorobowego i wypadkowego. Przy B2B bierność bywa dodatkowo kosztowna: po przekwalifikowaniu to jego własne rozliczenia PIT za lata wstecz wymagają korekty – wskazuje prawnik.

Firmy mają jeszcze rok na uporządkowanie umów


Pracodawcy mają jednak możliwość uporządkowania sytuacji, zanim zrobi to za nich inspekcja. Przepisy przewidują 12-miesięczną abolicję, która pozwala dobrowolnie zmienić sposób zatrudnienia do 8 lipca 2027 roku.

– Firmy mają jeszcze bezpiecznik: 12-miesięczną abolicję (do 8 lipca 2027 r.) na dobrowolne uporządkowanie umów. Chroni ona przed karami PIP, choć nie umarza zaległości wobec ZUS i fiskusa. Warto z niej skorzystać, zanim zrobi to za nas inspektor – przypomina mec. Rogalski.

Czytaj Dalej

Sierpień przyniósł spadek zdolności kredytowej. Eksperci wskazują powody – Biznes Wprost

Ceny paliw po 13 września. Fatalne prognozy dla kierowców – Biznes Wprost

Prawdziwy luksus zaczyna się od tego, czego nie da się kupić – Biznes Wprost

Kursy walut 11 września 2026 r. Euro i dolar w górę, frank w dół – Biznes Wprost

Wyburzanie ściany w mieszkaniu. Kiedy potrzebne jest pozwolenie na budowę? – Biznes Wprost

Zaległości za abonament RTV. Fiskus wyegzekwował rekordowe 137 tys. zł – Biznes Wprost

Losowanie w czwartek, 10 września. Wyniki Lotto, Lotto Plus i Mini Lotto – Biznes Wprost

Glapiński o stopach procentowych. Ważna deklaracja szef NBP – Biznes Wprost

Wiek emerytalny w Polsce do zmiany? Ważna deklaracja Andrzeja Domańskiego – Biznes Wprost

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.