-
Premier Słowacji Robert Fico wyraził obawy dotyczące „stanu psychicznego” Donalda Trumpa podczas rozmów z przywódcami Unii Europejskiej.
-
Administracja Trumpa oraz przedstawiciele Białego Domu stanowczo zaprzeczyli doniesieniom europejskich dyplomatów, twierdząc, że spotkanie było pozytywne.
-
Publiczne wypowiedzi Roberta Fico na temat wizyty na Florydzie różnią się od prywatnych opinii przekazanych unijnym liderom.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O sprawie poinformowali serwis Politico europejscy dyplomaci. Fico o swoich przemyśleniach miał opowiedzieć przywódcom Unii Europejskiej podczas czwartkowego szczytu w Brukseli. W jego trakcie omawiano relacje transatlantyckie w obliczu gróźb Trumpa dotyczących przejęcia Grenlandii.
Słowacki premier swoje uwagi co do zachowania prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego „stanu psychicznego” miał wygłosić w trakcie osobnego, nieformalnego spotkania pomiędzy niektórymi przywódcami, a głównymi przedstawicielami UE.
Premier Słowacji ma obawiać się o „stan psychiczny” Donalda Trumpa
Autorzy tekstu w Politico dodali, że dyplomaci, którzy poinformowali o sprawie, pochodzili z czterech różnych rządów państw Unii Europejskiej. Piątym informatorem był natomiast wysoki rangą urzędnik Sojuszu. Wszyscy mieli podkreślić, że nie wiedzą dokładnie, o czym Donald Trump rozmawiał z Robertem Ficą.
Serwis ocenił ponadto, że komentarze słowackiego premiera są o tyle istotne, iż należy on jednych z najbardziej protrumpowskich polityków w Europie. Fico bowiem chętnie chwalił się pobytem na Florydzie oraz wielokrotnie popierał podejście Waszyngtonu do wojny w Ukrainie.
– Wasz prezydent robi Europie wielką przysługę – mówił Fico do Amerykanów podczas zeszłorocznej konferencji Conservative Political Action Conference (CPAC).
USA. Administracja Trumpa zaprzecza doniesieniom europejskich dyplomatów
Dziennikarze próbowali skontaktować się z rzecznikami słowackiego premiera, ale nie odpowiedzieli oni na prośby o komentarz. Głos zabrała za to zastępczyni rzecznika Białego Domu – Anna Kelly.
– To absolutnie fałszywe wiadomości od anonimowych europejskich dyplomatów, którzy próbują być ważni. Spotkanie w Mar-a-Lago było pozytywne i owocne – przekazała Kelly w rozmowie z Politico.
Wysoki rangą urzędnik, który brał udział w rozmowach w Mar-a-Lago, powiedział natomiast, że nie przypomina sobie żadnych niezręcznych momentów.
Wcześniej głos w sprawie zabrał także Andrej Danko, przewodniczący wchodzącej w skład rządowej koalicji partii SNS. Według niego Fico zamierza w najbliższy czwartek spotkać się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, ponieważ „przestraszył się” ostatniego spotkania z Donaldem Trumpem. Polityk nie wyjaśnił jednak, o co dokładnie chodzi.
Fico spotkał się z Trumpem. Oficjalne komunikaty inne niż zakulisowe
Obawy Roberta Ficy, o których opowiedzieli europejscy dyplomaci, kontrastują z publicznym opisem wizyty na Florydzie, który pojawił się w oficjalnym poście premiera Słowacji w mediach społecznościowych.
Fico przekazał tam, że zaproszenie od Trumpa było oznaką „wysokiego szacunku i zaufania” ze strony prezydenta USA. Obaj przywódcy rozmawiali o Ukrainie oraz o swoim wspólnym przekonaniu, że UE znajduje się w „głębokim kryzysie”.
– Przedmiotem dyskusji był szereg kwestii międzynarodowych. Skupiliśmy się przede wszystkim na Ukrainie, a przedstawiciele amerykańscy byli zainteresowani naszym stanowiskiem, ponieważ wiedzieli, że nie powtarzamy jak papugi stanowiska Brukseli i od dawna wyrażamy własne opinie na temat wojny w Ukrainie – mówił Fico.
Dodajmy, że obawy o zdrowie prezydenta USA „szybko stają się coraz częściej podejmowanym tematem na wszystkich szczeblach”, o czym poinformował urzędnik Unii Europejskiej zaangażowany w rozmowy między stolicami w Brukseli.
Przypomnijmy, że 79-letni Donald Trump wielokrotnie stanowczo zaprzeczał, jakoby cierpiał na jakąkolwiek chorobę wpływającą na jego funkcje poznawcze. Na łamach „New York Magazine” amerykański prezydent podkreślił również, że nie cierpi na chorobę Alzheimera.
Źródła: Politico, Aktuality.sk