-
W Saratowie nad Wołgą doszło w nocy do eksplozji i pożaru po ataku dronów na rafinerię ropy naftowej.
-
Według gubernatora regionu uszkodzona została infrastruktura cywilna i pojawiły się doniesienia o ofiarach.
-
Rafineria w Saratowie znajduje się około 700 kilometrów od granicy z Ukrainą.
-
Minionej doby Ukraina zaatakowała rafinerie ropy naftowej w trzech obwodach Rosji.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W nocy z poniedziałku na wtorek drony uderzyły w rafinerię ropy naftowej w Saratowie – przekazał rosyjski kanał Astra.
Z doniesień wynika, że mieszkańcy Saratowa i okolic informowali o eksplozjach i pożarze. Wcześniej po godz. 3 w nocy gubernator regionu Roman Busargin ostrzegał przed zagrożeniem ze strony bezzałogowych statków powietrznych.
Rosja: Atak na rafinerię w Saratowie. Drony pokonały setki kilometrów
Godzinę później rosyjski urzędnik potwierdził, że w wyniku ataku „doszło do uszkodzeń infrastruktury cywilnej” oraz twierdził, że są ofiary.
„Analiza wykazała, że celem dronów była spółka Saratowska Rafineria Naftowa. Zakład ten należy do koncernu Rosnieft od marca 2013 roku” – czytamy we wpisie Astra na Telegramie.
Rafineria w Saratowie to jeden z najstarszych zakładów rafineryjnych w Rosji. Obiekt został założony w 1934 roku. W 2013 roku zakład przeszedł pod zarząd rosyjskiej państwowej spółki naftowej Rosnieft. W 2023 roku wielkość przerobu ropy wynosiła tam 4,8 mln ton.
Astra przypomina, że w czasie wojny rafineria była wielokrotnie atakowana przez Ukrainę. Jej odległość od granicy wynosi około 700 kilometrów.
Ukraina zadała cios. Ataki w trzech różnych regionach Rosji
Agencja Ukrinform dodaje, że minionej doby Kijów uderzył w rafinerie ropy naftowej w trzech regionach Rosji, a także w miejsce, skąd wystrzeliwane są drony szturmowe w obwodzie kurskim.
„Nasi żołnierze nadal odpowiednio reagują na rosyjskie ataki na Ukrainę. W obwodzie riazańskim trafiono rafinerię. Wykorzystaliśmy nasze siły dalekiego zasięgu przeciwko rafineriom w obwodzie permskim i Tatarstanie, a także przeciwko magazynom i punktom startowym dronów szturmowych w obwodzie kurskim” – informował Wołodymyr Zełenski.
Według słów prezydenta Ukrainy, trafiono także cel na Morzu Czarnym. „Dziękuję każdej z naszych jednostek za celność!” – pisał ukraiński przywódca.