-
W eksplozji samochodu na obrzeżach Jekaterynburga ciężko ranny został Władimir Tkaczuk, szef fabryki dronów, a jego kierowca zginął.
-
Władimir Tkaczuk kierował fabryką produkującą drony „Upiór”, której produkty prezentował Władimirowi Putinowi. Eksplozja miała miejsce niedługo po udostępnieniu przez Wołodymyra Zełenskiego nagrania z rosyjskim dronem ścigającym cywila w Chersoniu.
-
W ostatnim czasie odnotowano kilka ataków na powiązane z wojną w Ukrainie osoby w Rosji, w tym w moskiewskiej restauracji podczas urodzin generała oraz strzelaninę, w której ranny został inny producent dronów.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Dyrektor fabryki dostarczającej drony rosyjskiej armii Władimir Tkaczuk został ciężko ranny, gdy jego samochód eksplodował – podają w środę państwowe agencje TASS i RIA Novosti.
To drugi atak na rosyjskiego producenta dronów w ciągu tygodnia – zauważa amerykańska stacja CBS News.
Rosja: Eksplozja samochodu producenta dronów. Zginął kierowca
Z przekazu rosyjskich mediów wynika, że Tkaczuk trafił do szpitala w stanie krytycznym po wybuchu, do którego doszło we wtorek późnym wieczorem w miejscowości Bolszoj Istok na obrzeżach Jekaterynburga, 1400 kilometrów na wschód od Moskwy.
Kierowca samochodu zginął w eksplozji – informuje agencja Reutera.
Zdjęcia, pojawiające się w rosyjskich mediach społecznościowych, mają przedstawiać spalony wrak Mercedesa Tkaczuka, a wokół niego zwęglone części.
Agencje TASS i RIA Novosti nie podają żadnych szczegółów eksplozji ani nie wskazują potencjalnych sprawców. Także Kreml nie wydał dotychczas żadnego oświadczenia.
Tkaczuk produkował drony „Upiór”. Spotkał się z Putinem
Tkaczuk kierował fabryką Uraldronzavod, produkującą drony „Upiór”. Przedsiębiorca powołał zespół inżynierów, który opracował model taniego i prostego bezzałogowca. Jego produkcję rozpoczęto w pobliżu Jekaterynburga – czwartego co do wielkości miasta Rosji i kluczowego ośrodka przemysłowego na Uralu.
„Upiór” został doceniony przez rosyjskich żołnierzy. Na jednej z oficjalnych fotografii z 2024 roku widać Tkaczuka, gdy prezentuje swoje drony Władimirowi Putinowi.
Stacja CBS News zauważa, że do eksplozji samochodu doszło dzień po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski udostępnił wideo z Chersonia, na którym widać cywila ściganego i atakowanego przez rosyjskiego drona. Zełenski napisał, że świat „musi zobaczyć” nagranie, z którego wynika, iż rosyjscy żołnierze „czerpią przyjemność z zabijania i znęcania się nad cywilami”.
Seria zamachów w Rosji. Generał miał świętować urodziny
Według agencji Reuetra wszystko wskazuje na to, że to kolejny z serii zamachów powiązanych z wojną w Ukrainie.
W ubiegłym tygodniu dyrektor i założyciel innej rosyjskiej firmy, produkującej drony Gadfly, Andriej Czerezow został ranny w strzelaninie, którą rosyjscy śledczy określili jako „usiłowanie zabójstwa”.
Z kolei w sobotę doszło do wybuchu w ekskluzywnej moskiewskiej restauracji Balzi Rossi na Placu Kudrińskim. Według medialnych doniesień w lokalu swoje urodziny świętował gen. Aleksandr Czajko, dowodzący oddziałami, które w 2022 roku podjęły nieudaną próbę szturmu na stolicę Ukrainy, Kijów, a niedawno mianowany dowódcą rosyjskich Sił Powietrzno-Kosmicznych.
Balzi Rossi serwuje włoskie dania i z tego powodu ambasada Rosji w Rzymie nie dość, że o atak obwiniła Ukrainę, to określiła go jako „próbę zastraszenia włoskiej społeczności w Rosji”. W poniedziałkowym oświadczeniu placówka poinformowała, że w wybuchu w restauracji zginęło pięć osób, a 19 zostało rannych.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało tylko oświadczenie ambasady, nie dodając własnego komentarza, a rosyjskie służby bezpieczeństwa nie podały nazwisk ewentualnych podejrzanych. Mer Moskwy Siergiej Sobianin określił wydarzenia w Moskwie jako „brutalny akt terrorystyczny”, ale nie wskazał, kto jest za nie odpowiedzialny.
Niezależny portal Meduza, powołując się na kanał Telegram WczK-OGPU, podaje, że w Moskwie odbył się potajemny pogrzeb rosyjskiego generała. Według niepotwierdzonych informacji wojskowy mógł należeć do kręgu znajomych Aleksandra Czajki i zginąć podczas eksplozji w Balzi Rossi.