-
Rosyjska stacja UVB-76, nazywana „radiem zagłady”, nadała serię komunikatów kilka godzin po ataku Rosji na Ukrainę.
-
Radiostacja UVB-76 wysłała zaszyfrowane hasła składające się z losowych słów i liczb, które pojawiają się w momencie napięć politycznych.
-
Podczas zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę użyto około 70 rakiet i 280 dronów, a jeden z pocisków, prawdopodobnie Ch-101, spadł w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Radio zagłady” to potoczna nazwa tajemniczej rosyjskiej stacji radiowej UVB-76, nadającej od 1982 r. na częstotliwości 4625 kHz. Co jakiś czas wysyła ona krótkie sygnały dźwiękowe, z których część przypomina brzęczenie (stąd radiostacja jest też nazywana „brzęczykiem”).
Oficjalne przeznaczenie tego obiektu nie zostało nigdy potwierdzone, ale przypuszcza się, że stanowi on część rosyjskiego systemu łączności strategicznej wojska.
Wokół stacji narosło przez lata wiele teorii spiskowych. Jedna z nich głosi, że była ona rzekomo częścią tzw. systemu martwej ręki, który automatycznie uruchamia rosyjski atak odwetowy w przypadku zagrożenia nuklearnego. Właśnie z tego względu do UVB-76 przylgnęło określenie „radio zagłady”.
Rosyjskie „radio zagłady”. Nadano serię komunikatów
Oprócz brzęczenia rosyjska radiostacja uruchamia krótkie szyfrowane komunikaty głosowe, które składają się z losowych liter, słów czy liczb. Pojawiają się one zwykle w momentach napięć politycznych.
Seria takich komunikatów została nadana w czwartek, kilka godzin po przypuszczeniu przez Rosję zmasowanego ataku na Ukrainę. Nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia na Lubelszczyźnie znaleziono niezidentyfikowany obiekt, najprawdopodobniej rosyjską rakietę CH-101. Odkrycie spotkało się z reakcją ze strony NATO i przedstawicieli UE.
Według prorosyjskiej agencji RIA Novosti „radio zagłady” nadało kilka komunikatów pomiędzy godz. 11:26 a 12:12 czasu polskiego. Miały to być zaszyfrowane hasła, z których część to słowa o „nieokreślonym znaczeniu”: „dojaropuch”, „monarchista”, gidżak (tradycyjny azjatycki instrument smyczkowy – red.), „puchokorm” i „gradospieg”.
Niedługo później, pomiędzy godz. 13:02 a 14:05, radiostacja nadała kolejne hasła: „łapówkarka”, „seksofat”, „motel”, „mużopajus” i „nieśmiałość”.
Rosyjski atak na Ukrainę. Rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną
Kilka godzin przed nadaniem sygnałów przez UVB-76 nastąpił zmasowany atak Rosji na Ukrainę. Uderzono w obwody zachodniej i centralnej części kraju, a także w obwód kijowski i Kijów.
Rosja użyła w ostrzałach ok. 70 pocisków rakietowych i ponad 280 dronów. Zginęło 13 osób, w tym dwójka dzieci. We Lwowie rannych zostało 20 osób. W czwartek nad ranem w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło do upadku rakiety. Na miejsce skierowano służby, które zastały 10-metrowy krater.
Premier Donald Tusk poinformował, że na Lubelszczyźnie spadła prawdopodobnie rosyjska rakieta Ch-101. O tym, że to właśnie ten model pocisku mógł zostać znaleziony w Polsce, informował też wcześniej szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha.
– Dzisiaj możemy powiedzieć z pewnością 99,9 proc., że jest to rosyjska rakieta Ch-101 – powiedziała później w „Gościu Wydarzeń” Polsat News Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, sekretarz stanu w MON.
-
Wyją syreny, ludzie nagrywają filmiki. Wróg testuje system. „Ręce opadają”
-
Ukraina z pomocną dłonią. Padła oferta dla Polski, w tle eksplozja rakiety