Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Rosja. Rośnie dług publiczny. Dochody z ropy zagrożone przez ataki Ukrainy

Przez Pokój Prasowy3 kwietnia, 20267 min odczytu

  1. Rosja. Deficyt w 73 na 88 regionów – sytuacja się pogarsza

  2. Obciążeni gigantycznymi premiami za walkę z Ukrainą

  3. Rosja. Wysoka cena pożyczanych pieniędzy

  4. „Dochody naftowo-gazowe o 50 proc. niższe”. Wtem nastąpił zwrot

  5. Zyski mają pokryć długi. Władimir Putin zwrócił się do koncernów

  6. Taktyka Ukrainy to poważny problem dla koncernów naftowych

Dług narodowy Rosji wzrósł o 21 proc. w 2025 roku i osiągnął prawie 375 miliardów euro, zgodnie z raportem okresowym, przygotowanym przez Izbę Rachunków Rosji, który przeanalizował dziennik biznesowy „Wiedomosti”.

– Dynamika wzrostu jest imponująca. Pokazuje, jak rozrzutny jest rosyjski rząd i jak drogo pożycza obecnie pieniądze. Dziś większość długu publicznego Rosji to dług wewnętrzny – mówi Interii Iwona Wiśniewska, główna specjalistka w zespole rosyjskim Ośrodka Studiów Wschodnich (dalej OSW – red.).

Rosja pożycza w kraju, bo po inwazji na Ukrainę dość szybko została odcięta od międzynarodowych rynków finansowych.

– Kreml utracił możliwość dokonywania tam tanich pożyczek. Zmuszony jest zadłużać się wobec rodzimych podmiotów, głównie banków. I płacił za to bardzo wysokie stawki. Dziura w budżecie federalnym w zeszłym roku była ogromna i wzrosła pięciokrotnie w porównaniu do tego, co rząd prognozował w ustawie w budżetowej. Został on zrealizowany z deficytem sięgającym 5,6 biliona rubli, to ponad 2,5 proc. PKB. Jednak to nie cała „dziura” w finansach publicznych. Deficyt zanotowały także budżety regionalne oraz fundusze społeczne. Łącznie w skonsolidowanym budżecie Rosji zabrakło 8,3 bln rubli tj. 4 proc. PKB. (średni kurs w 2025 r. 1 dolar = 83,21 ruble) – tłumaczy specjalistka.

W uproszczeniu, dług publiczny to suma wszystkich zaciągniętych i niespłaconych pożyczek i innych zobowiązań państwa (rządu, samorządów i funduszy celowych) z lat ubiegłych oraz roku bieżącego. Dług pogłębia się w sytuacji deficytu, kiedy wydatki publiczne przewyższają dochody.

Kreml jest zmuszony zadłużać się wobec rodzimych podmiotów, głównie banków. I płacił za to bardzo wysokie stawki.


Rosja. Deficyt w 73 na 88 regionów – sytuacja się pogarsza


Dane pokazują, że ostatnim roku deficyt budżetowy był ogromny nie tylko na poziomie centralnym. Znacząco pogorszyła się także sytuacja w regionach.

Deficyt odnotowano w 73 z 88 regionów, które Rosja uznaje za własne terytorium, w tym cztery nieuznawane przez prawo międzynarodowe regiony Ukrainy, republikę Krymu i Sewastopola.

Dla porównania w 2024 r. tylko 41 regionów zgłosiło deficyt, podczas gdy kolejne 17 odnotowało nadwyżkę budżetową – przypomina „Novaya Gazeta Europe”.

– To efekt bardzo trudnej sytuacji gospodarczej Rosji w zeszłym roku. Po pierwsze doszło do wyhamowania tempa wzrostu gospodarczego oraz spadku cen ropy naftowej. To odbiło się przede wszystkim na budżecie federalnym. W związku z tym, rząd rosyjski nie miał pieniędzy, aby wspierać regiony i ograniczył transfery przeznaczone dla nich. Przy czym ich zobowiązania rosły – wylicza Iwona Wiśniewska.

Obciążeni gigantycznymi premiami za walkę z Ukrainą


„Novaya Gazeta Europe” twierdzi, że liczba regionów, które na deficytowej mapie Rosji zaświeciła się na czerwono, pokazała, jak wielkim ciężarem finansowym było wypłacanie premii dla żołnierzy, zaciągających się do armii, by walczyć przeciwko Ukrainie.

Jak opisywaliśmy w Interii, te wypłaty oznaczają ogromny awans społeczny. Żołnierz może zarobić około 200 tys. rubli miesięcznie, co jest równowartością około 2 -2,2 tys. euro. To ponad trzy razy tyle, ile wynosi w Rosji średnia krajowa. Dodatkowo żołnierze mogą liczyć na wysoką jednorazową premię za podpisanie kontraktu, a ich rodziny na rekompensaty w przypadku śmierci, o ile znajdzie się ciało. O czym mówiła Interii znawczyni Rosji Krystyna Kurczab-Redlich.

To właśnie ze względu na deficyt budżetowy jesienią ubiegłego roku w regionach doszło do gwałtownych obniżek. Premie za podpisanie wojennego kontraktu radykalnie zmalały.

Dla przykładu republika Tatarstanu, uznawana za region bogaty, przeszła od wypłaty kolosalnej premii w wysokości ponad 29 tys. euro do zaledwie 4,4 tys. euro, z kolei w sąsiedniej republice Baszkortostanu suma premii została zmniejszona o ponad połowę z 14,3 tys. do 6,6 tys. euro.

Ponadto zadaniem budżetów regionalnych jest finansowanie polityki socjalne i degradowanej infrastruktury. Regiony, zwłaszcza te biedniejsze, nie mając wsparcia z centrum, są więc w bardzo trudnej sytuacji.

Sam dług Rosji nie jest wysoki, bo stanowi mniej niż 20 proc. PKB, to bezpieczny poziom. Natomiast koszty obsługi tego długu są tak duże, że w tym roku mają pochłonąć 9 proc. wszystkich wydatków budżetowych (…). To dziś największy problem.


Rosja. Wysoka cena pożyczanych pieniędzy


Ogółem całkowity deficyt budżetu regionalnego był w ubiegłym roku trzykrotnie większy niż w roku 2024.

– Ten ogromny deficyt rząd pokrył przede wszystkim zwiększając dług wewnętrzny o 6,1 bln rubli, tj. o 21 proc. r/r. Przy czym ze względu na restrykcyjną politykę monetarną Banku Centralnego, walczącego z inflacją, cena pożyczanych pieniędzy na rynku wewnętrznym jest wysoka, ponad 14 proc. W efekcie w ubiegłym roku już ponad 7 proc. wszystkich wydatków budżetu centralnego szło na obsługę długu – mówi Interii specjalistka z OSW.

Kreml starał się przy tym chronić zasoby Funduszu Dobrobytu Narodowego. Ta żelazna rezerwa służy przede wszystkim stabilizowaniu finansów publicznych przy niskich cenach ropy, ale jest także wykorzystywana do finansowania inwestycji oraz wspierania gospodarki.

– Sam dług Rosji nie jest wysoki, bo stanowi mniej niż 20 proc. PKB, to naprawdę bezpieczny poziom. Natomiast koszty tego długu są tak duże, że w tym roku mają pochłonąć 9 proc. wszystkich wydatków budżetowych i będzie to ponad 1,5 proc. PKB. Koszty obsługi długu są dziś największym problemem – podkreśla.

„Dochody naftowo-gazowe o 50 proc. niższe”. Wtem nastąpił zwrot


W efekcie ceny ropy były niskie, co poważnie uszczupliło dochody. Jednocześnie rząd nie był gotów na cięcie wydatków, które w znacznej mierze idą na wojnę.

– Po pierwszych dwóch miesiącach było już widać, że ustawa budżetowa, którą rząd przygotował na ten rok, nie będzie realizowana. Dochody naftowo-gazowe były o 50 proc. niższe niż przed rokiem, a dochody z pozostałych sektorów gospodarki rosły znacznie wolniej, niż zakładał rząd w ustawie budżetowej – wylicza specjalistka.

Jednocześnie wydatki dynamicznie rosły.

– To sugerowało, że dziura budżetowa w roku 2026 może być taka sama jak rok wcześniej, a nawet większa i to dwukrotnie wobec tego, co rząd zapisał w ustawie – tłumaczy Iwona Wiśniewska.

Kiedy zaczął się spełniać jeden z najczarniejszych dla reżimu Putina scenariuszy, nowa wojna w Zatoce Perskiej i blokada cieśniny Ormuz przez Iran doprowadziła do zwrotu. Jeszcze w listopadzie Rosja sprzedawała ropę po ok. 50 dolarów za baryłkę. W marcu ceny wystrzeliły, do nawet 100 dol. – podawał Forbes, kształtując się średnio na poziomie około 70-80 dol. za baryłkę.

Te profity już po pierwszym miesiącu wojny na Bliskim Wschodzie spowodowały, że w Rosji zaczęto snuć optymistyczne wizje.

Zyski mają pokryć długi. Władimir Putin zwrócił się do koncernów


– Dodatkowe dochody najprawdopodobniej pozwolą Rosji zrealizować ustawę budżetową, co wprost powiedział ostatnio minister finansów Rosji. Władze mają jednak świadomość, że obecna sytuacja może szybko ulec zmianie, dlatego dodatkowe dochody mają służyć przede wszystkim ograniczeniu deficytu i łataniu dziur. Dlatego Władimir Putin wręcz zwrócił się do koncernów naftowych, żeby wykorzystały dodatkowe dochody na spłatę zadłużenia – mówi Iwona Wiśniewska z OSW.

Kij ma jednak dwa końce. Przedłużanie się konfliktu na Bliskim Wschodzie może mieć i negatywne konsekwencje dla Rosji.

– Istnieje zagrożenie recesją w światowej gospodarce, która nie będzie korzystna także dla Rosji. Już teraz rosnące koszty logistyki, w związku z wojną, zwiększa cenę i czas dostaw importowanych towarów, co pogłębia trudności w gospodarce – wskazuje.

Taktyka Ukrainy to poważny problem dla koncernów naftowych


Czerpanie profitów z zawirowań na Bliskim Wschodzie cały czas próbuje utrudniać Rosji Ukraina. Dość skutecznie.

Armia nasila ataki na rafinerie i terminale, co utrudnia sprzedaż drożejącej rosyjskiej ropy.

– Zwłaszcza te ostatnie ataki na infrastrukturę eksportową Rosji na Morzu Bałtyckim – terminale Primorsk czy Ust-Ługa doprowadziły do znacznego ograniczenia eksportu. Ukraina próbuje uniemożliwić rosyjskim koncernom realizowanie swoich potencjalnych dochodów – mówi Wiśniewska.

To poważny problem dla koncernów naftowych.

– Rosyjska ropa opodatkowana jest w momencie wydobycia, a wysokość podatków zależy od średniej ceny za baryłkę ropy na rynkach zagranicznych. Koncerny naftowe, ze względu na wysoką cenę ropy na światowych rynkach, muszą płacić wysokie podatki. Jednocześnie nie są w stanie zarobić na tej ropie, bo nie mogą jej wyeksportować – mówi specjalistka OSW.

Jeśli nie uda się szybko naprawić terminali, konieczne będzie ograniczenie wydobycia, co z kolei odbije się na wpływach do budżetu.

Realizacja czarnego scenariusza wciąż jest możliwa.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Węgry. Rząd Viktora Orbana nie zwraca unijnych funduszy

USA. Generał Randy George zdymisjonowany. Domagał się tego Pete Hegseth

Mołdawia. Rosja otrzymała cios. Parlament wypowiedział umowę o WNP

Ćwiczenia Sword 26 w Polsce. Wojsko USA wskazało termin przeprowadzenia manewrów

Stolica Apostolska. Dr Paola Fanelli nominowana przez Leona XIV

Grecja, Nea Makri. 55-letni Polak zginął w Grecji. Porwał go nurt wody

Iran. Ataki na Bliskim Wschodzie, cele w ZEA, Bahrajnie, Jordanii i Iraku

Senator Lindsey Graham skrytykował Europę. Chciałby ograniczenia liczby żołnierzy USA

Apel 18 państw. Wzywają Izrael i Hezbollah do zakończenia konfliktu

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.