Stany Zjednoczone przygotowują się na możliwość sprowadzania rosyjskiego oleju napędowego. To rezultat czasowego złagodzenia amerykańskich sankcji, które umożliwiło handel tym paliwem z Rosją. Wicepremier Aleksandr Nowak przekazał, kiedy pierwsze transporty mogą dotrzeć do amerykańskich odbiorców.
Jednocześnie rosyjskie władze przyznają, że kraj nadal boryka się z niedoborami benzyny. Moskwa zamierza utrzymać jej import co najmniej do końca 2026 roku, a tamtejszy resort energii rozważa kolejne ograniczenia eksportowe.
Rosyjski olej napędowy w USA. Padł termin pierwszych dostaw
Podczas wydarzenia „Rosyjski Tydzień Energetyczny” wicepremier Aleksandr Nowak odniósł się do perspektywy rozpoczęcia dostaw diesla do Stanów Zjednoczonych.
Jak przekazał, przygotowanie pierwszych transportów wymaga zakończenia negocjacji handlowych, załadunku oraz przewiezienia paliwa do odbiorców. Według jego szacunków cały proces potrwa jeszcze co najmniej dwa–trzy tygodnie.
Oznacza to, że pierwsze dostawy mogą dotrzeć do USA na przełomie października i listopada. Termin pozostaje jednak szacunkowy i zależy od przebiegu przygotowań logistycznych.
Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow informował, że rosyjski olej napędowy zaczął już trafiać na rynki światowe.
Trump złagodził sankcje na rosyjskie paliwo
Możliwość importu diesla z Rosji pojawiła się po porozumieniu między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem Rosji Władimirem Putinem.
9 października amerykański Departament Skarbu wydał licencję zezwalającą na określone transakcje związane z rosyjskim olejem napędowym. Obejmuje ona między innymi sprzedaż, dostawy, rozładunek i import paliwa, również na terytorium Stanów Zjednoczonych.
Zezwolenie oznacza czasowe odstępstwo od dotychczasowych ograniczeń. Nie jest jednak równoznaczne z całkowitym zniesieniem amerykańskich sankcji nałożonych na Rosję.
Wysokie ceny paliw problemem dla USA
Decyzja Waszyngtonu zapadła w okresie silnej presji na amerykańskim rynku paliw. Ceny oleju napędowego osiągnęły rekordowo wysokie poziomy, co zwiększyło koszty transportu i prowadzenia działalności gospodarczej.
Administracja Donalda Trumpa liczy, że zwiększenie dostępności diesla pomoże ograniczyć wzrost cen. Sprawa ma również znaczenie polityczne w kontekście wyborów do Kongresu zaplanowanych na 3 listopada.
Trump wskazywał na ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę naftową jako jeden z powodów drożyzny. Istotnym czynnikiem wpływającym na światowy rynek paliw pozostaje jednak także konflikt zbrojny między USA a Iranem.
Rosja sprzedaje diesla, ale sama musi importować benzynę
Sytuacja na rosyjskim rynku paliw jest niejednoznaczna. Mimo planowanego eksportu oleju napędowego do USA Rosja musi sprowadzać benzynę z zagranicy.
Aleksandr Nowak poinformował, że import tego paliwa będzie kontynuowany co najmniej do końca 2026 roku. Ma on służyć uzupełnianiu zapasów i zapewnieniu odpowiedniego zaopatrzenia krajowych odbiorców.
Według rosyjskiego wicepremiera benzyna pochodząca z importu odpowiada za około 10 proc. podaży na tamtejszym rynku. Niedobory są związane między innymi z ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie.
Ministerstwo Energii Rosji rozważa ponadto wprowadzenie zakazu eksportu autogazu LPG do końca roku. Ostateczna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Eksperci ostrzegają przed osłabieniem sankcji wobec Rosji
Ośrodek Studiów Wschodnich ocenia, że amerykańska zgoda na handel rosyjskim dieslem stanowi szczególnie istotne odstępstwo od dotychczasowej polityki sankcyjnej Waszyngtonu.
Zdaniem analityków OSW Moskwa może interpretować tę decyzję jako potwierdzenie skuteczności strategii polegającej na oferowaniu Stanom Zjednoczonym korzyści gospodarczych w zamian za ograniczanie sankcji.
W ocenie ośrodka Rosja wykorzystała trudną sytuację na światowym rynku paliw, spowodowaną konfliktem na Bliskim Wschodzie, do prowadzenia negocjacji z administracją Trumpa.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy zapowiadane dostawy rzeczywiście dotrą do amerykańskich odbiorców i w jakim stopniu wpłyną na ceny oleju napędowego w USA. Na razie potwierdzone jest wydanie zezwolenia na handel, natomiast termin pierwszego transportu pozostaje prognozą rosyjskich władz.