– Stała się dzisiaj rzecz bardzo smutna i zła. (…) Szliśmy razem sześć lat, to ja byłem tą osobą, która zapraszała do współpracy poszczególne grupy, ale też poszczególnych ludzi – mówił podczas briefingu prasowego w Sejmie Szymon Hołownia.
– To co się wydarzyło, boli mnie, rozdziera mi serce, jako założycielowi tego ruchu – dodał.
Wicemarszałek Sejmu podkreślił, ze „rozłamowcy” nie kontaktowali się z nim. Przypomnijmy, 18 posłów i senatorów ogłosiło w środę, że odchodzi z Polski 2050 i zakłada nowy klub parlamentarny o nazwie Centrum.
Określił takie działanie jako „destabilizowanie koalicji, Polski z powodu partykularnych fochów, partykularnych nienawiści, partykularnych interesów”.
– Ta grupa rozłamowców, która opuściła Polskę 2050 pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski nie odchodzi z tego powodu, że ma inne pomysły na politykę, że ma inny program. Powód ich odejścia jest jeden: nienawiść do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz – podkreślił Szymon Hołownia.
Więcej informacji wkrótce.