-
Trwa spór dotyczący rozmowy Władysława Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem, przy czym pojawiły się sprzeczne informacje na temat jej organizacji i treści.
-
Premier Donald Tusk oraz szef MON potwierdzili, że rozmowa miała charakter nieformalny i dotyczyła polskiej sytuacji wewnętrznej, nie obejmując tematu bazy wojskowej USA.
-
Minister spraw zagranicznych oraz rzecznicy MSZ podkreślili brak formalnej notatki ze spotkania i zaznaczyli, że polityka zagraniczna jest prowadzona wyłącznie przez rząd.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
W poniedziałek w TVN24 szef rządu potwierdził, że minister obrony narodowej poinformował go o przebiegu marcowej rozmowy z prezydentem USA Donaldem Trumpem. O spotkaniu, które miało miejsce przy okazji wizyty w Waszyngtonie, szef MON mówił w miniony czwartek na briefingu prasowym. Podkreślił wówczas, że rozmowa trwała chwilę.
Donald Tusk powiedział w poniedziałek, że informację o przebiegu spotkania Kosiniaka-Kamysza z prezydentem USA otrzymał jeszcze w marcu, w ramach rozmowy z wicepremierem. Dopytywany nie podał jej szczegółów, wskazując, że „to zbyt ciekawa rozmowa, żeby o niej publicznie mówić”.
Rozmowa Kosiniaka-Kamysza z Trumpem. „Dotyczyła sytuacji w Polsce”
Pytany o kwestię baz wojskowych USA w Polsce odparł, że nie było to przedmiotem marcowej rozmowy. Dopytywany, co było, odparł: „kiedyś historia się dowie”.
– Rozmowa miała dyskrecjonalny charakter i dlatego czuję się zobowiązany do dyskrecji. Dotyczyła raczej sytuacji wewnętrznej w Polsce, tak bym powiedział najdelikatniej – odparł premier.
Dopytywany, czy o rozmowie tej nie wiedział wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, Tusk odpowiedział, że o to „trzeba pytać bohaterów” tej opowieści, a nie jego.
Spotkanie z prezydentem USA. Szef MON zabrał głos
Podczas poniedziałkowego briefingu w Ciechanowie Kosiniak-Kamysz – pytany o temat rozmowy z prezydentem USA – podkreślił, że podczas marcowego spotkania jego „najważniejszym przekazem” było podziękowanie prezydentowi Trumpowi „za obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce”.
Szef MON podkreślił, że podczas rozmowy z Trumpem „nie było jeszcze tematu amerykańskiej bazy” w Polsce. Jak mówił, deklaracja w tej sprawie ze strony Trumpa padła dopiero we wrześniu.
Informacja szefa MON o marcowym spotkaniu z Trumpem padła przy odpowiedzi na pytanie o wpis europosła PiS Adama Bielana, który napisał w ubiegłym tygodniu na portalu X, że pomógł ministrowi obrony zorganizować spotkanie z kimś „dużo ważniejszym” niż sekretarz wojny Pete Hegseth.
Kosiniak-Kamysz przypomniał w odpowiedzi, że na początku marca 2026 roku brał udział w Waszyngtonie w uroczystości nadania pośmiertnie Medalu Honoru st. sierż. Michaelowi Ollisowi z US Army, który w 2013 roku w Afganistanie osłonił własnym ciałem polskiego oficera Karola Cierpicę.
– Wtedy byliśmy w Białym Domu, ten medal wręczał prezydent Trump, i później (…) – tutaj też zaangażowanie kancelarii prezydenta – miałem sposobność porozmawiać chwilę z panem prezydentem Trumpem, za co bardzo serdecznie dziękuję – mówił szef MON.
Sikorski nie został poinformowany o rozmowie. „Miał obowiązek”
W piątkowej rozmowie w RMF24 Bielan powiedział, że był jednym z organizatorów spotkania szefa MON z Trumpem, a rozmowa „służyła temu”, żeby „odblokować” negocjacje w sprawie bazy wojskowej w Polsce. Jego zdaniem wcześniej „negocjacje praktycznie w ogóle nie posuwały się do przodu”.
Do tematyki rozmowy odniósł się na X Sikorski, który podkreślił, że „z tak ważnej rozmowy organizator miał obowiązek sporządzić notatkę”, a taka do MSZ „nie dotarła”. „Czyżby dlatego, że spotkanie służyło też próbie zaangażowania obcego państwa w naszą wewnętrzną politykę?” – dodał.
W poniedziałek Kosiniak-Kamysz – pytany, czy informował Sikorskiego o spotkaniu z Trumpem i dlaczego nie sporządzono notatki do MSZ – odparł, że było to nieformalne spotkanie. – Poinformowałem prezesa Rady Ministrów niezwłocznie i uważam, że to było jak najbardziej wskazane i wystarczające – ocenił szef MON.
MSZ komentuje spotkanie. „To nie wolna amerykanka”
Do sprawy braku sporządzenia notatki ze spotkania odniósł się także szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W poniedziałek w rozmowie z TV Republika minister podkreślił, że „jeżeli było jakieś spotkanie, to wydaje się naturalne, że taka notatka powinna się znaleźć„.
– (Ta notatka – red.) powinna być dostępna przynajmniej dla członków rządu – dodał Bogucki.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił we wpisie na X, że resort dyplomacji wciąż czeka na dokumenty od „organizatorów” spotkania szefa MON z prezydentem Trumpem.
„Szef placówki (w Waszyngtonie – red.) Bogdan Klich przesłał claris z części, w której uczestniczył. Europoseł Adam Bielan (przy wsparciu urzędników kancelarii prezydenta) dumnie ogłasza w mediach, że zorganizował to spotkanie” – wskazał Wewiór. Zaznaczył, że „polityka zagraniczna jest jedna i prowadzi ją rząd”. „To nie wolna amerykanka na rzecz jakiejś partii wbrew państwu” – podkreślił.
„Zamiast chodzić po mediach, próbując się tłumaczyć, prosimy o dostarczenie do MSZ notatki z rozmowy, którą poseł Bielan i kancelaria prezydenta ad hoc organizowali i w której brali udział. Chyba że Pan Adam Bielan może publicznie powiedzieć, w jakim celu było to spotkanie…?” – dodał rzecznik MSZ.
Sikorski uderza w Bielana. „Nie został upoważniony”
Do sprawy w poniedziałek ponownie odniósł się także szef MSZ Radosław Sikorski. „Uprzejmie informuję, że MSZ nie upoważniło europosła Bielana do prowadzenia rozmów za granicą w sprawie składu rządu w Polsce” – napisał szef resortu dyplomacji w popołudniowym wpisie na X.
Podczas poniedziałkowego briefingu w Ciechanowie Kosiniak-Kamysz zaprzeczył również słowom Bielana dotyczącym rzekomego braku postępów ws. negocjacji na temat bazy USA w Polsce. Podkreślił także, że Bielan nie uczestniczył w marcowym spotkaniu z Trumpem, a „ważną rolę w przygotowaniu” tego spotkania odegrała – zdaniem Kosiniaka-Kamysza – Kancelaria Prezydenta.
Na początku września Trump oznajmił, że „czynione są wielkie postępy w kierunku ustanowienia bazy wojsk lądowych USA w Polsce”. Dodał, że dzieje się tak „dzięki odważnemu przywództwu jego przyjaciela, Karola Nawrockiego, prezydenta Polski”.
Trump mówił też, że wkrótce może zostać ogłoszona lokalizacja bazy. Na początku października szef MON powiedział, że wybór strony amerykańskiej co do lokalizacji potencjalnej stałej bazy wojsk USA raczej się nie zmieni i dotyczy zachodniej Polski. Miejscowości brane pod uwagę – dodał – to Poznań, Wrocław czy Bydgoszcz.
Z kolei w poniedziałek w „Graffiti” w Polsat News Bielan, otwiera się w nowym oknie oceniał, że polski rząd ma sabotować negocjacje z Amerykanami w sprawie stałej bazy USA w Polsce.
– To trzeba naprawdę mieć bardzo duże pokłady złej woli, aby posądzać polski rząd o to, że sabotuje powstanie amerykańskiej bazy – komentował w „Wieczorze Rymanowskiego” w Polsat News, otwiera się w nowym oknie wicemarszałek z PSL Piotr Zgorzelski. – To są słowa skandaliczne – dodawał.
-
Wizyta szefa MON w USA odwołana. Pentagon podał powód
-
Donald Trump jasno o bazie armii USA w Polsce. „Wielki postęp”