W skrócie
-
Do Polski wrócił już samolot, którym Wołodymyr Zełenski oraz inni ukraińscy politycy odbywają zagraniczne wizyty.
-
Prezydent Ukrainy w ostatniej podróży do Londynu wyleciał z Kiszyniowa w Mołdawii, a nie z Jasionki koło Rzeszowa, jak wcześniej.
-
Strona ukraińska zaprzecza, aby decyzja o zmianie lotniska miała związek z kryzysem, dotyczącym nadania jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”.
Prezydent Ukrainy udał się w swoją ostatnią podróż do Londynu z lotniska w stolicy Mołdawii Kiszyniowie, choć dotychczas samolot ukraińskiego prezydenta startował w takich przypadkach z Jasionki koło Rzeszowa.
– Prezydent Zełenski korzysta z innych możliwości niż Rzeszów i tyle. Ja nie będę mu wskazywał którędy i jak ma latać. Rzeszów nie był zamknięty – mówił o tej sytuacji Donald Tusk.
Zełenski poleciał z Mołdawii, ominął Polskę. Ukraina komentuje
Decyzja o zmianie lotniska została podjęta po wybuchu kryzysu na linii Kijów-Warszawa, gdy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek ukraińskich sił zbrojnych imię „Bohaterów UPA”.
Strona ukraińska zaprzeczała, aby reakcja strony polskiej miała wpływ na decyzję ws. lotniska.
– Logistyką prezydenta zajmują się osobno jego służby protokolarne. Nie upolityczniajmy kwestii logistyki. (…) Nie ma tu żadnego wymiaru politycznego i nie ma potrzeby doszukiwania się go – mówił w środę rzecznik ukraińskiego MSZ Heorhij Tychyj, cytowany przez Interfax-Ukraina.
Zełenski na rozmowach w Londynie. Wyleciał z Mołdawii
Londyn, Berlin i Paryż tworzą grupę E3, luźną koalicję dyplomatyczną skupiającą się na sprawach bezpieczeństwa.
Jak widać w popularnym serwisie AirNav Radar, samolot polityka z Londynu wrócił jednak do Krakowa, a nie Kiszyniowa, z którego Zełenski wylatywał wcześniej na rozmowy E3.To w stolicy Małopolski Airbus A319 ma swoją stałą bazę.