Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Schronisko w Sobolewie. Wicewojewoda: Zostałem wprowadzony w błąd

Przez Pokój Prasowy28 stycznia, 20263 min odczytu

  • Schronisko w Sobolewie zostało zamknięte po nagłośnieniu warunków, w jakich przebywały zwierzęta.

  • Wicewojewoda mazowiecki Robert Sitnik oświadczył, że nie otrzymywał dowodów zaniedbań oraz poczuł się wprowadzony w błąd przez instytucje kontroli.

  • Decyzja o zamknięciu schroniska zapadła po zgłoszeniu formalnych podstaw przez Powiatowy Inspektorat Weterynarii, a sprawa została nagłośniona przez media.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii

W miniony czwartek, kilka dni przed zamknięciem schroniska w Sobolewie, Mazowiecki Urząd Marszałkowski opublikował nagranie z kontroli obiektu.

Sitnik informował na nagraniu, że kontrola wynikła ze zgłoszeń osób zaniepokojonych stanem zwierząt oraz warunkami pogodowymi. Nie przekazał, aby w jej wyniku ujawniono nieprawidłowości. W kolejnym tygodniu miała odbyć się kolejna kontrola.

– Nie bagatelizujemy sygnałów płynących od obywateli. (…) Inspektorzy weterynarii i policja sprawdzają ogólne warunki, w jakim przebywają zwierzęta, czy mają wodę, czy mają wystarczającą ilość pokarmu, czy jest słoma – zapewniał.

Oświadczenie Sitnika po zamknięciu schroniska


We wtorek Sitnik przyznał, że sytuacja schroniska w Sobolowie wyglądała inaczej, niż mu ją przedstawiano.

„Czytam komentarze, które pojawiają się w ostatnich dniach. Widzę emocje, złość, rozczarowanie, a także pytania, które są w tej sytuacji całkowicie zrozumiałe” – napisał wicewojewoda mazowiecki Robert Sitnik. Oświadczenie zostało opublikowane na Facebooku.

Sitnik zauważył, że sprawa porusza, bo dotyczy żywych zwierząt. Jak dodał, także w nim samym wzbudza silne emocje. „Sygnały dotyczące funkcjonowania schroniska w Sobolewie dotarły do mnie w listopadzie 2025 roku” – przekazał.

Wicewojewoda o stanie schroniska w Sobolewie: Nie miałem dowodów


Informacje o problemach w schronisku były przekazywane do Wydziału Kontroli oraz do Inspektora Weterynarii. „Tylko te organy posiadają wiedzę merytoryczną i narzędzia, by sprawdzić sytuację i podjąć działania, a wojewoda nie sprawuje nadzoru merytorycznego nad Inspekcją Weterynaryjną” – wyjaśnił samorządowiec.

Z oświadczenia wynika, że Sitnik nie dysponował dowodami na nieodpowiednie warunki w schronisku w Sobolewie. „Nie były mi przez odpowiednie organy przekazane jako wicewojewodzie mazowieckiemu” – zapewnił.

„Ani Wojewódzki Inspektor Weterynarii, ani Powiatowy Inspektorat Weterynarii, który sprawował nadzór nad schroniskiem, nie poinformowali o nieprawidłowościach, które powinny doprowadzić do zamknięcia schroniska” – dodał wicewojewoda.

„Czuję, że zostałem wprowadzony w błąd”


Sitnik przekonuje, że wypowiadając się i zajmując przypadkiem schroniska, działał w dobrej wierze. „Dziś czuję, że zostałem wprowadzony w błąd przez instytucje powołane do kontroli i nadzoru” – podkreślił.

Wicewojewoda mazowiecki dodał, że „państwo i urzędnik, jakim jest wojewoda, działali w oparciu o informacje, które w danym momencie były dostępne i potwierdzone”.

„Gdy pojawiły się podstawy formalne do zamknięcia schroniska – decyzja zapadła natychmiast” – stwierdził Sitnik. „Czy system zadziałał idealnie? Nie. Czy ktoś świadomie odwracał wzrok? Na ten moment nie ma na to jeszcze żadnych dowodów. Dlatego czekam na wyjaśnienia i działania odpowiednich służb i organów”.

Zamknięcie schroniska w Sobolewie. Złe warunki


Decyzję powiatowego lekarza weterynarii o zamknięciu schroniska w Sobolewie przekazał w sobotę premier Donald Tusk. Premier stwierdził, że nie będzie taryfy ulgowej dla ludzi wyrządzających krzywdę zwierzętom, a do wpisu na Facebooku załączył swoje zdjęcie z psem.

„Po zamknięciu schroniska 'Happy Dog’ w Sobolewie, zgodnie z wnioskiem Powiatowego Inspektoratu Weterynarii gmina Sobolew w dniach 24-25 stycznia ewidencjonowała i przekazywała 146 pozostałych w schronisku psów do schroniska w Wojtyszkach prowadzonego przez Instytut Ochrony Zwierząt Sp. z o.o.” – poinformował w niedzielę Mazowiecki Urząd Wojewódzki w Warszawie.

Sprawa jednak została nagłośniona nie przez polityków, a media. W miniony czwartek piosenkarka Dorota „Doda” Rabczewska rozmawiała z włodarzem Sobolewa, a wcześniej zwracała uwagę na alarmujący stan schronisk w Polsce.

O fatalnej sytuacji w schronisku w Sobolewie informowali także Agnieszka Gozdyra i reporterzy Polsat News.

Wątpliwości co do dobrostanu zwierząt w Sobolewie zgłaszano od lat. W 2019 roku kierownik schroniska usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami.

  • PIT za 2025 rok. Ministerstwo Finansów zapowiada termin rozliczeń
  • Mogą uratować życie, będą rozdawane za darmo. Echa tragedii w Chełmnie

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Kraków. Konfederacja podzielona w sprawie odwołania Miszalskiego

Kwidzyn. 43-latka wtargnęła z nożem do przedszkola. Trafiła do aresztu

Lubuskie. Wyrok za zabójstwo dziecka. Prokuratura nie kryje niezadowolenia

Głogów. Incydent na lekcji techniki. Nauczyciel szarpał ucznia, znamy szczegóły

Szczytno. Wystrzał broni na komendzie policji. Zaskakujące okoliczności

Nowiny. Tragiczny wypadek podczas kuligu. Nie żyje 22-latek

Groziła Jerzemu Owsiakowi, w tle WOŚP. Jest wyrok sądu

Przemyśl. Emu na ulicach miasta. Ptak uciekł z transportu

Kielno: Afera wokół krzyża. Nowa decyzja wobec nauczycielki

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.