W skrócie
-
Na autostradzie A1 w województwie śląskim zabezpieczono 14,5 tony tytoniu bez akcyzy o wartości przekraczającej 15 mln zł.
-
Ładunek przewożono ciężarówką, a dokumentacja przewozowa wskazywała, że były to odpady tytoniowe transportowane z Włoch na Litwę.
-
Dalsze czynności prowadzi Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublińcu.
Pojazd ciężarowy, przewożący wyroby tytoniowe bez akcyzy, został wytypowany do kontroli na podstawie wcześniej uzyskanych informacji. Policjanci przeprowadzili swoje działania wspólnie z funkcjonariuszami Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie.
Jak informuje CBŚP, do zatrzymania pojazdu doszło na jednym z Miejsc Obsługi Podróżnych przy autostradzie A1. Za kierownicą ciężarówki siedział 34-letni obywatel Białorusi.
Śląskie. Wielka akcja CBŚP na autostradzie A1
„Już podczas wstępnych czynności funkcjonariusze ujawnili w naczepie palety z kartonowymi pudłami posiadającymi obcojęzyczne oznaczenia, w tym odnoszące się do tytoniu. Na podłodze naczepy znajdował się również rozsypany tytoń oraz pył tytoniowy” – czytamy w komunikacie służb.
W trakcie kontroli policjanci ujawnili i zabezpieczyli 14,5 tony tytoniu bez wymaganych polskich znaków akcyzy o wartości przekraczającej 15 mln zł. Służby ustaliły, że w dokumentacji przewozowej nielegalny towar figurował jako „tobacco waste” (pl. odpady tytoniowe). Dokumenty wskazywały, że transport odbywał się z Włoch na Litwę.
Sprawa ma charakter rozwojowy, a dalsze czynności są prowadzone przez Mazowiecki Urząd Celno-Skarbowy w Warszawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Lublińcu. Policja przypomina, że za nielegalny przemyt tytoniu grozi kara grzywny, pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.
„Nielegalny obrót wyrobami tytoniowymi stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa ekonomicznego państwa i prowadzi do wielomilionowych strat budżetowych wynikających z uszczupleń podatkowych i akcyzowych. Tego rodzaju proceder sprzyja działalności zorganizowanych grup przestępczych, zakłóca uczciwą konkurencję na rynku oraz naraża konsumentów na kontakt z wyrobami niewiadomego pochodzenia” – podsumowuje CBŚP.