Za uchyleniem Mentzenowi immunitetu głosowało 227 posłów, przy czym niezbędnych do tej decyzji było 231 głosów. Oznacza to, że wniosek policji został odrzucony.
– Teoretycznie chcecie mi odebrać immunitet za odpalenie racy na Marszu Niepodległości. Natomiast wszyscy doskonale wiemy, że chodzi o co innego – komentował w środę Mentzen.
Po głosowaniu podziękował w mediach społecznościowych posłom, którzy zagłosowali przeciwko.
„Sejm nie zgodził się na uchylenie mi immunitetu za racę na Marszu Niepodległości! Potrzeba było 231 głosów, Tuskowi udało uzbierać się ich tylko 227 🙂 Bardzo dziękuję wszystkim posłom, którzy nie zgodzili się na skazywanie opozycji za krytykę rządu!” – napisał Mentzen.
Immunitet Sławomira Mentzena. W tle incydent z racą
W środę Sejm pochylił się nad sprawozdaniem komisji ws. wniosku policji o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności posła Konfederacji Sławomira Mentzena. Chodzi o wykroczenie, którego polityk dopuścił się podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. W związku z odpaleniem przez Mentzena racy w czasie wydarzenia, komisja zawnioskowała o wyrażenie zgody a pozbawienie posła immunitetu.
Dzień przed decyzją Mentzen komentował sytuacje w Sejmie, podkreślając, że jego zdaniem w rzeczywistości nie chodzi o sam incydent z racją. Podkreślił, że w przeszłości wielokrotnie dopuszczał się tego typu zachowań.
– I nigdy nie miałem z tym żadnego problemu. Za każdym razem zdjęcia i nagrania z tego odpalania rac umieszczałem w swoich mediach społecznościowych. Nikt mi nawet palcem nie pokiwał. (…) Dopiero teraz. A wiecie dlaczego? Bo teraz stałem na tle baneru z treścią: „Polska dziś się upomina, zwrócić Tuska do Berlina” – stwierdził.
Mentzen wyjaśnił również, dlaczego sam nie zrzekł się immunitetu. – Jeżeli immunitet ma czemukolwiek służyć, jeżeli immunitet ma dalej istnieć w naszym porządku prawnym, to immunitet powinien bronić opozycji przed rządem. Immunitet powinien gwarantować prawo opozycji do swobodnego krytykowania rządu – wyjaśnił.