-
Funkcjonariusze policji w Słupsku przeprowadzili akcję ratunkową, wydostając 71-letnią kobietę z płonącego budynku.
-
W akcji ratowniczej pomógł sąsiad seniorki, który dostarczył mundurowym drabinę, umożliwiając sprawne wydostanie uwięzionej na piętrze kobiety.
-
Sytuacja była bardzo niebezpieczna ze względu na obecność trzech butli z gazem wewnątrz płonącego obiektu.
-
W wyniku pożaru dwoje policjantów oraz uratowana 71-latka zatruli się tlenkiem węgla i trafili na kilkanaście godzin do szpitala.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Zgłoszenie o pożarze na jednej z ulic w Słupsku wpłynęło do służb w nocy z niedzieli na poniedziałek. Początkowo mowa była jedynie o palącej się altanie, jednak gdy wysłany patrol dotarł na miejsce, ogień zdążył już zająć sąsiadujący z nią budynek.
Pomorskie, Słupsk. Policjanci wkroczyli do płonącego budynku
„Ogień błyskawicznie się rozprzestrzeniał i objął również część budynku, odcinając drogę ewakuacji. W środku mogły znajdować się dwie osoby – 71-letnia kobieta i jej 30-letni wnuk” – czytamy w relacji pomorskich służb.
Jak się okazało, mężczyźnie udało się uciec z budynku. Seniorka została jednak uwięziona na piętrze. „Sytuacja była bardzo niebezpieczna” – podkreśla policja. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że w środku znajdują się trzy butle z gazem.
„Policjanci bez chwili wahania podjęli decyzję wejścia na górę i ewakuowania kobiety” – podkreśla jednostka.
Seniorka uratowana z płonącego budynku. „Przykład odwagi, opanowania i służby drugiemu człowiekowi”
Z pomocą funkcjonariuszom ruszył sąsiad seniorki – mężczyzna przyniósł mundurowym drabinę. Dzięki niej zdołali wydostać 71-latkę z płonącego budynku, a następnie „przez ogrodzenie przekazali kobietę strażakom, którzy dojechali właśnie na miejsce”.
W czasie pożaru zarówno policjanci, jak i uratowana kobieta zatruli się tlenkiem węgla. Wszyscy troje trafili do szpitala, w którym spędzili kilkanaście godzin.
„To przykład odwagi, opanowania i służby drugiemu człowiekowi. Policjanci, ryzykując własnym zdrowiem, ruszyli na ratunek osobie, która sama nie mogła wydostać się z zagrożenia. Wielki szacunek dla funkcjonariuszy oraz sąsiada, który pomógł w akcji ratunkowej!” – podkreśla pomorska policja.