-
Mateusz Morawiecki był najczęściej wskazywanym następcą Jarosława Kaczyńskiego, uzyskując 34,4 proc. poparcia w sondażu United Surveys.
-
Na kolejnych miejscach znaleźli się Przemysław Czarnek z wynikiem 16,3 proc. oraz Mariusz Błaszczak z 5,6 proc.
-
31,1 proc. respondentów zadeklarowało brak zdecydowania w ocenie potencjalnego następcy prezesa PiS.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W sondażu United Surveys dla Wirtualnej Polski zapytano respondentów:
Choć żaden polityk nie zdobył zdecydowanej większości, wyraźnie wyłonił się lider opinii publicznej w tej kwestii.
Były premier Mateusz Morawiecki uzyskał bowiem 34,4 proc. wskazań, czyli ponad dwukrotnie więcej niż polityk zajmujący drugie miejsce.
Sondaż. Polacy wskazali następcę Jarosława Kaczyńskiego
Duża część badanych nie potrafiła wskazać faworyta. Opcję „Nie wiem/Trudno powiedzieć” wybrało 31,1 proc. respondentów, co pokazuje, że sytuacja wewnątrz partii w oczach opinii publicznej pozostaje niejasna, a walka o sukcesję może być wciąż otwarta.
Badanie United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski przeprowadzono w dniach od 2 do 4 stycznia 2026 roku metodą mieszaną CATI & CAWI na reprezentatywnej próbie tysiąca osób.
Spór w PiS. Krytycy i zwolennicy Mateusza Morawieckiego
Spór wokół pozycji Mateusza Morawieckiego w Prawie i Sprawiedliwości trwa od dłuższego czasu. W partii coraz mocniej ścierają się dwa obozy: zwolenników byłego premiera oraz jego krytyków, wśród których wymieniani są m.in. Jacek Sasin, Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński czy Patryk Jaki. Przeciwnicy Morawieckiego podnoszą, że jego obecność jest dla PiS obciążeniem i wykluczają możliwość ponownego wystawienia go jako kandydata na premiera.
Z kolei środowisko skupione wokół byłego szefa rządu przekonuje, że to obecny kurs partii odpowiada za spadki sondażowe, a Morawiecki pozostaje jednym z nielicznych polityków PiS, którzy próbują ten trend odwrócić. W tym kontekście pojawiają się pytania o ewentualny rozłam w ugrupowaniu. Zwolennicy Morawieckiego deklarują jednak, że nie planują opuszczać partii i chcą zachować wpływ na jej kierunek od wewnątrz – opisywała dziennikarka Interii Kamila Baranowska.
Sam Mateusz Morawiecki publicznie odcina się od spekulacji o podziale PiS. W grudniowej rozmowie w programie „Gość Wydarzeń” zapewniał, że nie zamierza odchodzić z ugrupowania i podkreślał, że Prawo i Sprawiedliwość pozostaje jego partią. Jednocześnie w partyjnych kuluarach nie brakuje głosów, że zaprzeczanie planom rozłamu tylko podsyca podejrzenia o istnienie alternatywnych scenariuszy.
-
Polacy podzieleni w ocenie prezydenta i premiera. Remis ze wskazaniem
-
Zaskakujący finał wyborów w Polsce 2050. „Głosowanie unieważnione”