Półprzewodniki to baza do budowy mikroskopijnych układów scalonych (chipów), które sterują przepływem prądu i informacji w komputerach, smartfonach i serwerach. Trudno sobie dziś wyobrazić bez nich świat i postęp technologiczny.
Pamięć RAM, dyski SSD, karty graficzne, komponenty do kamer czy rejestratorów już podrożały o 20 – 30 proc., poinformował na łamach „Rzeczpospolitej” Cezary Łaniecki, dyrektor pionu technicznego w formie GS5, która obsługuje systemy kasowe. W kolejce są podwyżki cen systemów monitoringu. Powodem są kłopoty z gazem ziemnym jakie wywołała wojna na Bliskim Wschodzie.
Gaz ziemny drożeje z powodu wojny na Bliskim Wschodzie
Obecna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie doprowadziła do poważnych zakłóceń na globalnym rynku gazu ziemnego, wywołując znaczne wzrosty cen i obawy o bezpieczeństwo dostaw, szczególnie w Europie. Izrael uderzył w irańskie złoża (South Pars) i w magazyny gazu, a Iran odpowiedział atakami na gazową infrastrukturę w Katarze (ataki rakietowe na terminal skroplonego gazu ziemnego Ras Laffan), co doprowadziło do sytuacji określanej jako gazowe „oko za oko”.
Ras Laffan wysyłał rocznie 105 mld m3 gazu ziemnego, a cały kompleks obejmuje 295 km2, mieszcząc nie tylko terminale LNG, ale także rafinerie, zakłady petrochemiczne, elektrownie i odsalarnie. W tej sytuacji Katar po prostu zawiesił produkcję gazu LNG i nie wiadomo kiedy ją wznowi. Od stycznia 2026 roku surowiec podrożał o przeszło 140 proc.
Nie ma alternatywy dla helu
Na pierwszy rzut oka trudno powiązać półprzewodniki z gazem ziemnym, a jednak. Do ich produkcji potrzebny jest hel, który wytwarza się z gazu ziemnego jako produkt uboczny przy wydobyciu. Jedna czwarta produkcji helu zlokalizowana jest w Katarze.
W procesach produkcyjnych, takich jak krystalizacja krzemu czy spawanie elementów, hel zapobiega utlenianiu i zanieczyszczeniu półprzewodników, co jest kluczowe dla ich późniejszego działania. Jest również wykorzystywany do szybkiego i precyzyjnego chłodzenia delikatnych komponentów w komorach reakcyjnych, co zapobiega przegrzaniu i uszkodzeniu struktury chipa. Doskonale sprawdza się w wykrywaniu mikroskopijnych nieszczelności w układach próżniowych, w których produkowane są półprzewodniki. Innymi słowy, to strategiczny surowiec dla branży IT i AI. Alternatywy dla helu nie ma.
Jeszcze większych kłopotów można się spodziewać w ochronie zdrowia. Aparaty do rezonansu magnetycznego potrzebują ciekłego helu do chłodzenia nadprzewodzących magnesów. Trudno sobie wyobrazić sytuacje wielu pacjentów, jeśli sprzętu nie będzie można można używać. Pytanie, czy USA, Algieria i Kanada pokryją braki helu na rynku pozostaje otwarte.