Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Straszenie wilkami przynosi efekty. Coraz więcej osób ma wstręt do przyrody

Przez Pokój Prasowy11 grudnia, 20253 min odczytu

  • Coraz więcej osób odczuwa lęk przed przyrodą, co określane jest mianem biofobii.

  • Oddalanie się od natury oraz negatywne przekazy medialne mogą nasilać ten niepokój.

  • Biofobia bywa wykorzystywana do manipulacji społecznej, zarówno przez myśliwych, jak i w celach politycznych.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Czy ludzie mogą obawiać się swojego naturalnego środowiska? Okazuje się, że tak, a lęk przed przyrodą określa się mianem biofobii. To zupełnie nienaturalne i niezdrowe.

Oddalanie się od przyrody może skutkować lękiem


Badania zespołu z Uniwersytetu w Lund, opublikowane na łamach magazynu „Frontiers in Ecology and the Environment”, że niektórzy ludzie objawiają strach przed przyrodą. Zamiast poczucia spokoju i ukojenia, obawiają się poznawać i oswajać z naturą. Badacze uważają, że to właśnie oddalanie się od przyrody rodzi więcej lęku.

Awersja do natury może stać się w przyszłości jeszcze bardziej powszechna -przewidują badacze. „Oczekuje się wzrostu skali biofobii ze względu na samonapędzające się cykle ograniczonej ekspozycji na naturę i ograniczonej wiedzy na jej temat” – czytamy w komentarzu do wyników badań.

Pozytywne relacje człowieka z naturą mają bowiem kluczowe znaczenie dla ochrony przyrody i zdrowia publicznego, naukowcy nie mają co do tego wątpliwości.


Straszenie wilkami to powszechny przejaw manipulacjiimago stock&peopleEast News


Budowanie lęku wobec środowiska według wielu humanistów (w tym Ericha Fromma), stoi w sprzeczności z tzw. biofilią, czyli postawą, w której objawia się nasza skłonność do kontaktowania się z przyrodą, czy bezpośredniego kontaktu z nią. To zachowanie adaptacyjne, umożliwiające zdrowe funkcjonowanie człowieka.

W sprzeczności z biofilią stoi biofobia, która napędzana jest przekazami medialnymi, w których główną rolę odgrywa epatowanie zagrożenie wynikającym z obecności dzikiej przyrody, można tu wymienić choćby sianie strachu przed wilkami, niedźwiedziami i innymi zwierzętami. Fobie związane ze zwierzętami należą do najczęstszych rodzajów fobii i dotykają 4-9 proc. światowej populacji – wynika z najnowszych badań Szwedów.

Problem ten wyjaśniał już Michel Foucault uznawany za twórcę powiązanych ze sobą terminów – biowładzy i biopolityki. Termin biowładza, ukuty przez francuskiego teoretyka społecznego, odnosi się do różnych środków, za pomocą których współczesne państwa kontrolują populacje.

Politycy mogą świadomie wykorzystywać wiedzę na temat biologii i ekologii, aby zarządzać populacjami. Niebezpieczeństwo może wynikać nie tylko z epatowaniem strachem przed przyrodą nieokiełznaną, ale i promowaniem jej strywializowanej formy.

Na łamach magazynu „Zoophilologica. Polish Journal of Animal Studies” Hanna Mamzer z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu rozważa, jak generowanie lęku przed przyrodą jest używane powszechnie, aby wymusić na odbiorcy konkretne emocje.

Naukowczyni twierdzi, że epatowanie biofobią jest stosowane często w kręgach myśliwych, którzy strasząc społeczeństwo przed zwierzętami, uzasadniają potrzeby uprawiania łowiectwa. Ta taktyka może służyć także innym, w tym politycznym celom, np. pozyskiwaniu nowych grup wyborców.

„Próby oddzielenia świata natury od świata kultury doprowadziły do dzisiejszego stanu, w którym człowiek obawia się swojego naturalnego środowiska, a ta obawa bywa instrumentalnie wykorzystywana do realizacji rozmaitych celów o partykularnym charakterze” – pisze Hanna Mamzer.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Leśnicy wrzucili niezwykły filmik. „Pojawia się, gdy las spowija mrok”

Japońscy stulatkowie jedzą je codziennie. W Polsce mało popularne

Zakazana w USA i Japonii. W Polsce wciąż jest w jedzeniu

Eksplozja kwitnienia i rzędy pachnących drzew. To trzeba zobaczyć

Najzdrowsze ryby bez rtęci. Jedna w Polsce wciąż jest niedoceniana

Posiej obok pietruszki. Ogrodnicy zdradzają trik na ogromne korzenie

Lecznicze właściwości magicznych grzybów. Efekt utrzymuje się miesiącami

Zaczęła się walka o wszystko. Ptaki już to jasno komunikują

Chude psy było widać przez okno. Służby nie miały wątpliwości

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.