-
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało działania mające wyjaśnić, czy doszło do potencjalnej inwigilacji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka przez ABW za czasów kierownictwa Bogdana Święczkowskiego.
-
ABW stwierdziła, że nie ma podstaw do twierdzenia, iż prowadziła działania operacyjne wobec Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i zaprzeczyła interpretacji tych działań jako inwigilacji.
-
Według ustaleń portalu WP sprawą może zająć się również minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak, a prokuratura rozważa możliwość wszczęcia śledztwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Prokurator generalny podejmie stosowne kroki w celu wyjaśnienia, czy doszło do popełnienia przestępstwa rzekomej inwigilacji w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu, będącej przedmiotem wypowiedzi Bogdana Święczkowskiego” – przekazało Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na prośbę WP o komentarz.
Bogdan Święczkowski: ABW dysponowała informacjami „z wnętrza” ETPC
Podejrzenia w tej sprawie pojawiły się w związku ze słowami prezesa TK, który w czwartkowej rozmowie z Telewizją Republika przypomniał lata 2006-2007. Święczkowski kierował wówczas ABW.
Jak tłumaczył, służby w tym czasie „dysponowały różnego rodzaju środkami, informacjami pochodzącymi z wnętrza Europejskiego Trybunału Praw Człowieka”.
– Więc mogę powiedzieć, że ten organ na pewno nie zasługuje na miano sądu jako niezależnego organu i że urzędują tam niezawiśli sędziowie. Ale że obowiązuje mnie tajemnica państwowa, to nic nie mogę powiedzieć – stwierdził Święczkowski.
Wypowiedź prezesa TK wywołała pytania, które zasygnalizował między innymi europoseł Michał Wawrykiewicz. „Święczkowski mówi rzecz niebywałą. Przyznaje, że jako szef ABW dysponował wiedzą z wnętrza ETPCz. Inwigilował trybunał strasburski?” – napisał na platformie X.
ABW inwigilowała ETPC za czasów Święczkowskiego? „Może już nie pamiętać”
Z prośbą o komentarz WP zwróciła się między innymi do ABW, której zespół prasowy przekazał, że „po tak długim czasie (Bogdan Święczkowski – red.) może już nie pamiętać precyzyjnie, czym zajmowała się Agencja i gdzie przebiegały granice jej kompetencji”.
W odpowiedzi wskazano również, że „nie ma podstaw do twierdzenia, że ABW prowadziła wobec Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu czynności o charakterze operacyjnym”, a podnoszona interpretacja słów Święczkowskiego „jest nieuprawniona”.
TK odwołał się z kolei do obowiązującej byłego szefa ABW tajemnicy państwowej, którą zasłaniał się w wywiadzie. „Jak z samej wypowiedzi wynika, informacje są niejawne” – przekazał Trybunał, zaznaczając, że ze słów prezesa „nie wynika, aby miała miejsce jakakolwiek inwigilacja”.
Tomasz Siemoniak zajmie się sprawą Święczkowskiego? Ustalenia mediów
Działania w sprawie wypowiedzi prawnika zapowiedziało Ministerstwo Sprawiedliwości. Jak czytamy, Waldemar Żurek „podejmie stosowne kroki w celu wyjaśnienia, czy doszło do popełnienia przestępstwa rzekomej inwigilacji”.
Zbadaniem tej kwestii może się także zająć, jak wynika z nieoficjalnych ustaleń WP, minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Portal donosi, że nie jest wykluczone wszczęcie śledztwa przez prokuraturę.