Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Lokalne

Sytuacja bez precedensu w TOPR. Ratownik został wykluczony

Przez Pokój Prasowy13 kwietnia, 20242 min odczytu

Sprawę opisuje „Tygodnik Podhalański”. Mowa o młodym ratowniku Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, który dopuścił się kradzieży czekana tragicznie zmarłej w górach kobiety.

Wypadek w Tatrach. TOPR w akcji ratunkowej

Wypadek miał miejsce rok temu na Kościelcu. Wówczas kobieta, która razem z chłopakiem schodziła ze szczytu, spadła, ponosząc śmierć na miejscu. Ratownicy TOPR, którzy przybyli na miejsce, zabrali jej ciało, pomagając też jej partnerowi, który nie był w stanie sam zejść. Czekana, który wypadł kobiecie w momencie upadku, nikt nie wziął, gdyż priorytetem było przeprowadzenie akcji ratunkowej.

Rok później jeden z ratowników sprzedał czekan swojej koleżance. Żądając za niego 200 zł przekazywał, że miał on został kupiony w sklepie za 250 zł. Jak podaje informator TP, mężczyzna na miejsce tragedii wybrał się po miesiącu i tam odnalazł sprzęt.

Ratownik TOPR zabrał czekan z miejsca wypadku. Tłumaczył, że nie był pewny

Czekan rozpoznała wkrótce jedna ze znajomych zmarłej kobiety, która szybko poinformowała o tym nową nabywczynię. Ta odniosła go do TOPR, który przez kilka tygodni obradował, by zdecydować o losach ratownika.

– Jednogłośnie podjęliśmy decyzję o wykluczeniu ratownika z naszych szeregów – przekazał Jan Krzysztof, naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, cytowany przez „Tygodnik Podhalański”. – To postawa nieakceptowalna. Złamany został kodeks ratownika, choć mówienie o okradaniu zwłok jest daleko posuniętym nadużyciem.

Sam ratownik, który nie brał udziału w działaniach ratowniczych na miejscu wypadku kobiety, tłumaczył się, że czekan znalazł na Kościelcu kilka tygodni po wypadku. Stąd też nie był pewien, czy należał od do zmarłej.

– Nie daliśmy wiary w te wyjaśnienia. Stąd decyzja o wykluczeniu tego młodego człowieka z TOPR – mówił Jan Krzysztof. Jak dodał, nie pamięta on, by w historii działań TOPR doszło do wykluczenia któregoś z ratowników pod takim zarzutem – przywłaszczenia przedmiotów osoby tragicznie zmarłej w Tatrach. W statucie TOPR wykluczenie to najwyższa kara.

Bądź na bieżąco i zostań jednym z ponad 200 tys. obserwujących nasz fanpage – polub Interia Wydarzenia na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Czytaj Dalej

Referendum – Kraków 2026. Prof. Jarosław Flis: System jest absurdalny

Pożar w Puszczy Solskiej. Strażacy pracują nad dogaszaniem pogorzeliska

Domaradz. Niedźwiedź brunatny na terenie gminy, wójt z apelem

Pożar w Puszczy Solskiej. Prokuratura wszczęła śledztwo

Referendum w Krakowie. Miliony na kampanię? Posłowie KO pytają: „Skąd?”

Opole. Nie żyje były prezydent i wojewoda Ryszard Zembaczyński

Rodzinna tragedia pod Warszawą. Ujawniono dwa ciała

Olsztyn. Syn posłanki PiS prawomocnie skazany. Sąd oddalił apelację

Kujawsko-pomorskie. Tragedia na autostradzie A1. Nie żyje 12-latka

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.