-
Dominika Chorosińska odniosła się do swojego zachowania w Sejmie, łącząc je ze sprawą byłej działaczki PO z Kłodzka.
-
Podczas piątkowego posiedzenia Sejmu Dominika Chorosińska wydawała odgłosy przypominające szczekanie, co zostało skomentowane przez innych polityków, w tym przez Władysława Kosiniaka-Kamysza i Marcina Kierwińskiego.
-
Wpis Chorosińskiej w mediach społecznościowych nawiązywał do sprawy byłej działaczki Platformy Obywatelskiej z Kłodzka, która została skazana na 6,5 roku więzienia, a jej mąż na 25 lat za przestępstwa wobec ludzi i zwierząt.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Jedyny język, jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka” – napisała w niedzielę na platformie X posłanka PiS Dominika Chorosińska.
Wpis jest reakcją na komentarze dotyczące jej zachowania podczas piątkowego posiedzenia Sejmu, gdy z ław Prawa i Sprawiedliwości słychać było odgłosy przypominające szczekanie psów.
Do sytuacji doszło podczas wystąpienia wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Z nagrań wynika, że osobą, która szczekała, była właśnie Dominika Chorosińska.
Wideo incydentu opublikował w serwisie X zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jakub Stefaniak z PSL. „W czasie wystąpienia wicepremiera patoprawica zaczęła… szczekać” – napisał.
Chorosińska szczekała w Sejmie. Komentarze polityków
Do zachowania posłanki odniósł się również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Jak przekazał, szczekanie zaczęło się od zachowania Dominiki Chorosińskiej.
Sam Władysław Kosiniak-Kamysz zdecydowanie skomentował zachowanie posłów PiS. „Osiem lat rządzili państwem. Dziś ich wkład w debatę konstytucyjną to szczekanie z ław poselskich” – napisał w serwisie X. Wicepremier dodał, że „trudno o bardziej wymowny obraz politycznej degradacji i upadku całego PiS-u”.
W sobotę o zachowanie Dominiki Chorosińskiej i innych posłów Prawa i Sprawiedliwości został zapytany w Polsat News europoseł Tobiasz Bocheński, wiceprezes PiS. Polityk nie próbował usprawiedliwiać incydentu.
– Mogę przeprosić. Nie powinno mieć to miejsca – powiedział Bocheński. Jak dodał, „faktycznie widzimy, że pewne standardy się mocno zmieniły na niekorzyść”, jednak jego zdaniem politycy „nie powinni poddawać się złym tendencjom, tylko powinniśmy mierzyć wyżej”.
Chorosińska nawiązała do głośnej sprawy z Kłodzka
Niedzielny wpis Dominiki Chorosińskiej należy odczytywać w kontekście głośniej sprawy związanej z Koalicją Obywatelską. Posłanka PiS określeniem „szczekanie psów z Kłodzka” nawiązała do sprawy byłej działaczki Platformy Obywatelskiej z Kłodzka.
Przypomnijmy, że 19 marca Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał 41-letnią kobietę na 6,5 roku pozbawienia wolności. Została ona uznana za winną m.in. nieudzielenia pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Śledczy ustalili, że przestępstwa miały miejsce w latach 2011-2022.
Kobieta odpowiadała także za znęcanie się nad zwierzętami. Była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim, których – jak ustalili śledczy – dopuszczał się jej mąż.
Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ