Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Ekonomia

Szerzenie demokracji nigdy nie było tak przyjemne. Recenzja Helldivers 2

Przez Pokój Prasowy16 lutego, 20243 min odczytu

Nigdy nie tknąłem pierwszej części Helldivers, podobno całkiem różnej od dwójki. Nie oczekiwałem tej premiery, bo w lutym wyszło już naprawdę sporo interesujących gier. Strzelanie do przeciwników, którymi steruje sztuczna inteligencja? W dodatku bez porządnej kampanii? Zdecydowanie wolę shootery w wersji multiplayer, przeciwko nieprzewidywalnym graczom po drugiej stronie kabla.

Helldivers 2 nie dla solistów

Owszem, intro jest zabawne, a samouczek sprawnie zrobiony. Wcielamy się w mięso armatnie świata przyszłości, gdzie pod sztandarem demokracji niesiemy śmierć i pożogę obcym formom życia. To udana, zgrabna satyra na współczesne konflikty zbrojne, która zgrabnie unika moralizatorstwa. Ze swoim niechętnym nastawieniem przez pierwszą godzinę gry utwierdzałem się jednak w przekonaniu, że będzie to zmarnowany czas. Pojawiło się ziewanie.

Wykonywanie misji z wykorzystaniem podstawowych broni i w pojedynkę – choćby nie wiem jak efektowne i dynamiczne – błyskawicznie zaczyna nudzić. Gra nie daje wyzwania na pierwszych poziomach trudności, a strzelanie z pistoletu czy karabinu z małym magazynkiem nie przynosi oczekiwanej satysfakcji. Czasami trafią się też misje nocne, podczas których naprawdę mało widać, nawet przy doświetlonym monitorze.

Razem raźniej szerzyć demokrację

Wszystko jednak zmienia się, kiedy do rozgrywki dołączą koledzy, którzy też mają ten tytuł. Wspólne wyzwalanie kosmosu i przywracanie w nim praworządności nagle nabiera kolorów. Ktoś orientuje się, że z okrętu – matki można zamówić zrzut ciężkich karabinów maszynowych. I nagle wszyscy jednocześnie odkrywamy, jaką radość daje wystrzelenie całego magazynka z takiego bydlaka.

Poziom trudności szybko rośnie, odblokowywany po zwycięstwach. Podobnie jak arsenał zniszczenia, który nabywamy w ramach systemu progresu w grze. Starcia robią się jeszcze bardziej dynamiczne, tłoczne, trzeba kombinować. Potwory nacierają z każdej strony i co chwila ktoś traci rękę albo nogę i trzeba ratować go ryzykownym ostrzałem. W końcu zaczynamy tracić też towarzyszy i musimy walczyć o przetrwanie, sprowadzając kolejnych rekrutów z okrętu dowodzącego misją.

Lubicie „Starship Troopers”? Polubicie Helldivers 2

Hałas wystrzałów, wrzasków płonących postaci, krzyki na komunikatorze głosowym i nieunikniona śmierć pod zwałami trupów kosmicznych robaków. To wszystko przywodzi na myśl skojarzenia ze starymi filmami typu „Starship Troopers”. Na streamach to właśnie do tego tytułu najczęściej odwołują się widzowie, śledzący kosmiczną jatkę. Nawet nocne potyczki zaczynają nabierać blasku, kiedy niebo rozświetlają wybuchy, napalm oraz kręcące się z szaleńczą prędkością futurystyczne działko Gatlinga.

Innym skojarzeniem filmowym jest „Mandalorian”, czy dalej „Gwiezdne Wojny. Głównie ze względu na hełmy i mundury naszych żołnierzy. Ich projekty przyciągają oko, a do odblokowania w ramach rozgrywki jest wiele różnych wariantów. Nasz ekwipunek wzbogacić mogą też różne modele broni, dodatkowe gesty, tańce i inne tego typu dodatki, znane ze współczesnych gier multiplayer. Jest to jakaś motywacja do próbowania swoich sił w kolejnych, nawet różnorodnych misjach.

To jednak wspólne strzelanie jest tym, co napędza do grania. W dobrym towarzystwie łatwo wczuć się w rolę kosmicznych marines i z radością rzucić na obcą planetę, by eksterminować wszystko, co nie jest w stanie płacić podatków, jeździć pickupem i zachwycać się reklamami na Super Bowl. God bless Super Earth. Czas zrównać z ziemią kolejny fragment galaktyki. Dodatkowe punkty za splądrowanie i wysadzenie w powietrze wszystkiego, co stanie nam na drodze.

Ocena: 8/10

Czytaj Dalej

Fast foody płacą nawet 16 tys. zł. Znane sieci ruszyły z wielką rekrutacją – Biznes Wprost

Co emeryt może odliczyć od podatku w 2026? Ulgi i odliczenia PIT 2025 – Biznes Wprost

Konsumpcja w Polsce nadal rośnie. Ci sprzedawcy korzystają – Biznes Wprost

Kursy walut 23 lutego 2026. Po ile dolar i euro? – Biznes Wprost

Kolejny mlekomat polskiego rolnika. Popyt jest ogromy – Biznes Wprost

Bon ciepłowniczy 2026 – kto dostanie dopłatę do 3500 zł? Kryteria i terminy – Biznes Wprost

PPK. Te osoby wciąż nie mogą przekonać się do programu – Biznes Wprost

Wcześniejsi emeryci będą mogli dorobić więcej. Zmiany od marca – Biznes Wprost

Pompy ciepła tracą popularność. Polacy wybierają inne rozwiązanie – Biznes Wprost

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.