Do poniedziałku w grę wchodziły trzy warianty. Pierwszy był taki, że dojdzie do powtórzenia drugiej tury wyborów, którą unieważniono z powodów technicznych. Druga propozycja, którą złożyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz było współprzewodniczenie partią z Pauliną Hennig-Kloską.
Był też trzeci scenariusz, o którym marzył Szymon Hołownia, a więc pozostanie w fotelu przewodniczącego. Ale czar prysł w piątek, podczas spotkania Rady Krajowej Polski 2050. Podczas posiedzenia – jak dowiedział się „Wprost” – Szymon Hołownia miał namawiać kolegów z partii, by zgodzili się na przedłużenie mu kadencji, jednak jego propozycja nie została entuzjastycznie przyjęta przez członków Rady.