Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Szop zapadł na rzadką chorobę. Takiego przypadku nie było od ponad 50 lat

Przez Pokój Prasowy9 października, 20265 min odczytu

  • W Los Angeles po raz pierwszy od 1973 roku potwierdzono przypadek wścieklizny u szopa pracza znalezionego na prywatnej posesji w Westlake Village.

  • Cztery osoby i pies mogły mieć kontakt z zakażonym zwierzęciem, a zwierzę zostało objęte kwarantanną ze względu na wcześniejsze szczepienie.

  • Służby apelują, by nie zbliżać się do dzikich zwierząt, aktualizować szczepienia zwierząt domowych i zgłaszać nietypowe zachowanie zwierząt odpowiednim służbom.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

W hrabstwie Los Angeles zaobserwowano przypadek szopa ze wścieklizną, który zwrócił uwagę służb sanitarnych i wywołał ostrzeżenie skierowane do mieszkańców. Takiego zakażenia u szopa pracza nie potwierdzono tam od ponad 50 lat. Ostatni podobny przypadek odnotowano w 1973 r., kiedy w regionie występował jeszcze szczep wirusa związany ze skunksami. Tym razem okoliczności zakażenia nie są jeszcze w pełni wyjaśnione. Eksperci podejrzewają, że źródłem wirusa mógł być nietoperz, ale na ostateczne wyniki badań trzeba poczekać.

Szop ze wścieklizną znaleziony w Westlake Village


Jak poinformował Los Angeles County Department of Public Health, zakażonego szopa pracza znaleziono we wrześniu 2026 r. na podwórzu w Westlake Village, mieście położonym w hrabstwie Los Angeles. Zwierzę wyglądało na chore, ale nie zachowywało się agresywnie wobec ludzi.

Po wykryciu wirusa służby rozpoczęły ustalanie, kto mógł mieć kontakt ze ssakiem. Cztery osoby przebywające w miejscu pracy w pobliżu zwierzęcia mogły być narażone na zakażenie. Potencjalnie zagrożony był również pies, który znajdował się na posesji. Zwierzę miało aktualne szczepienie przeciwko wściekliźnie i zostało objęte kwarantanną. Według lokalnych władz jego stan był dobry.

Cztery osoby otrzymują zalecenia po możliwym kontakcie


Osoby, które mogły zetknąć się z zakażonym szopem, otrzymują zalecenia dotyczące profilaktyki poekspozycyjnej. W przypadku podejrzenia narażenia na wściekliznę służby medyczne oceniają rodzaj kontaktu i decydują, czy konieczne jest leczenie, w tym szczepienia. W zależności od sytuacji profilaktyka może obejmować szczepionkę przeciw wściekliźnie oraz immunoglobulinę. Takie postępowanie ma zapobiec rozwojowi choroby, zanim pojawią się objawy.

Do zakażenia może dojść przede wszystkim przez ugryzienie lub zadrapanie przez chore zwierzę. Ryzyko pojawia się także wtedy, gdy zakażona ślina dostanie się do otwartej rany albo na błony śluzowe oczu, nosa lub ust. Dlatego po pogryzieniu, zadrapaniu lub innym podejrzanym kontakcie nie należy czekać na symptomy. Trzeba jak najszybciej skontaktować się z lekarzem. Wścieklizna jest chorobą, której można zapobiec dzięki szybkiej profilaktyce, ale po wystąpieniu objawów niemal zawsze kończy się śmiercią.

Ostatni taki przypadek odnotowano w 1973 roku


Ostatni potwierdzony przypadek wścieklizny u szopa pracza w hrabstwie Los Angeles pochodzi z 1973 r. W tamtym okresie w regionie występował szczep wirusa powiązany ze skunksami. Według departamentu zdrowia tego wariantu nie wykrywano w hrabstwie od 1979 r. Nowe zakażenie szopa jest więc wyjątkowe, choć nie oznacza, że wścieklizna zniknęła z okolicy.

Ostatnim zwierzęciem innym niż nietoperz, u którego wcześniej potwierdzono wściekliznę w hrabstwie, był skunks z Long Beach. W 2014 r. wykryto u niego wariant wirusa związany z nietoperzami. To właśnie nietoperze są obecnie najczęściej wskazywanym źródłem przypadków wścieklizny w regionie. W 2026 r. służby potwierdziły rekordową liczbę zakażonych nietoperzy, według komunikatu opublikowanego 5 października było ich już 70.


Pierwszy raz od 50 lat zaobserwowano wściekliznę u Szopa Pracza w Los AngelesSANDRA FOTODESIGN123RF/PICSEL


Specjaliści ostrzegają przed kontaktem z dzikimi zwierzętami


Los Angeles County Department of Public Health apeluje, by nie dotykać, nie łapać ani nie dokarmiać dzikich zwierząt, nawet jeśli wyglądają na zdrowe.

Wykrycie wścieklizny u szopa pracza jest ważnym przypomnieniem, aby nigdy nie dotykać, nie brać na ręce ani nie karmić dzikich zwierząt, nawet jeśli wydają się zdrowe


Ekspert zaleca zachowanie bezpiecznej odległości od dzikich ssaków. Jeśli zwierzę wygląda na chore, jest ranne albo zachowuje się nietypowo, nie należy próbować mu pomagać na własną rękę. Trzeba skontaktować się z lokalnymi służbami kontroli zwierząt, które mogą bezpiecznie zająć się zgłoszeniem.

Władze przypominają także o szczepieniu zwierząt domowych. Dotyczy to nie tylko psów wychodzących na spacery, lecz również kotów przebywających wyłącznie w domu. Szczepienie powinno być aktualne, a po kontakcie z dzikim ssakiem właściciel powinien postępować zgodnie z instrukcjami weterynarza. Jak zaznacza dr Davis, ochrona zwierząt domowych jest jednym z najważniejszych sposobów zabezpieczenia całej rodziny.

Jak ograniczyć ryzyko zakażenia wścieklizną?


Najważniejsza zasada jest prosta: nie zbliżaj się do dzikich zwierząt i nie pozwalaj, by robiły to domowe psy czy koty. Nie należy zostawiać karmy dla zwierząt na zewnątrz, ponieważ może przyciągać dzikie ssaki. Śmieci powinny znajdować się w pojemnikach ze szczelnymi pokrywami, a otwory w budynkach, przez które zwierzęta mogłyby się przedostawać, warto zabezpieczyć.

Po ugryzieniu lub zadrapaniu przez dzikiego ssaka ranę należy od razu dokładnie umyć wodą z mydłem i pilnie zasięgnąć porady medycznej. Kontakt trzeba zgłosić służbom zdrowia publicznego. Nie wolno czekać, aż pojawią się gorączka, osłabienie, ból głowy czy objawy neurologiczne. Wścieklizna początkowo może przypominać inne choroby, a kiedy dojdzie do rozwoju objawów, leczenie jest zazwyczaj nieskuteczne.

Przypadek z Westlake Village przypomina, że zagrożenie nie zawsze wygląda tak, jak można się spodziewać. Szop nie musiał atakować ani wykazywać wyraźnej agresji, by wzbudzić niepokój służb. Dlatego mieszkańcy powinni unikać kontaktu z dzikimi ssakami, pilnować szczepień zwierząt domowych i zgłaszać nietypowe zachowanie zwierząt odpowiednim służbom. To najprostsze kroki, które pomagają ograniczyć ryzyko zakażenia wścieklizną.

Czytaj Dalej

Włochaty pysk wynurzał się z wody. Naukowcy wprost nie mogą uwierzyć

Buk i niedźwiedzie. Odkryli zaskakująca zależność

Każdy Polak zna te małpy z memów. Zostały właśnie zdziesiątkowane

Bobry z Krakowa na celowniku dewelopera. Przeszkadzają w inwestycji

Zaskakujący atak drapieżnika. Mężczyzna nie żyje, kobieta walczy o życie

Dym po pożarach lasów u sąsiada paraliżuje kraj. Szkoły pozamykane

Rój dziwnych zwierząt na dnie morza. Mają po 120 lat. Jak to możliwe?

Aż trudno uwierzyć. Pingwiny przyczyniają się do topnienia lodów Antarktydy

Rolnik wykopał z ziemi coś rewolucyjnego. To zmienia początki lotu

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.