-
Rosyjska propaganda odniosła się do wypowiedzi Donalda Tuska o możliwym rosyjskim pochodzeniu rakiety, która spadła w Tarnawie-Kolonii.
-
Agencja TASS podkreśliła, że premier wypowiedział się, zanim zakończono śledztwo dotyczące rodzaju i pochodzenia obiektu.
-
Radosław Sikorski wskazał, że rakiety Ch-101 są wykorzystywane jedynie przez lotnictwo strategiczne Rosji.
-
Na miejscu eksplozji pracuje około 100 funkcjonariuszy wojska i policji, a krater po wybuchu ma około 10 metrów średnicy i 5 metrów głębokości.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
– Wiadomo, co się stało. Doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej. Mamy do czynienia z poważnym zdarzeniem. Wszystko wskazuje na to, że był to rosyjski pocisk Ch-101, ale nie wyprzedzamy wyników szczegółowego badania – przekazał w czwartek na specjalnej naradzie premier Donald Tusk.
O tym, że właśnie ten typ rakiety mógł spaść w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie informował wcześniej szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha. Właśnie pociski Ch-101 Moskwa nocą posłała w kierunku Ukrainy.
Rosyjska propaganda reaguje na słowa Tuska. Chodzi o upadek rakiety
Narracja Polski spotkała się z odpowiedzią rosyjskich mediów propagandowych. „Premier Polski, nie czekając na zakończenie śledztwa, oświadczył, że obiekt, który rozbił się w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim, był rzekomo rosyjskim pociskiem manewrującym” – brzmi początek artykułu, który ukazał się na łamach rosyjskiej agencji TASS.
W podobnym tonie został utrzymany artykuł na portalu internetowym rosyjskiego dziennika „Izwestia”. „Tusk nie potwierdził, że rakieta, która rozbiła się w Polsce, pochodziła z Rosji” – głosi nagłówek.
Jeszcze przed reakcją prokremlowskich mediów wpis nt. zdarzenia na Lubelszczyźnie zamieścił szef MSZ Radosław Sikorski.
„Uprzedzając putinowską dezinformację, proszę przeczytać: ’Pociski (Ch-101, ros. X-101, ang. Kh-101) używane są wyłącznie przez lotnictwo strategiczne Rosji’” – napisał, cytując artykuł z Wikipedii na temat tej broni.
Tarnawa-Kolonia. Służby pracują na miejscu eksplozji rakiety
Do upadku rakiety w miejscowości Tarnawa-Kolonia doszło w czwartek nad ranem. Na miejscu pracuje ok. 100 funkcjonariuszy różnych służb, w tym wojska i policji. Według śledczych obiekt pozostawił po sobie krater o średnicy ok. 10 metrów i głębokości ok. 5 metrów.
Komunikat w sprawie obiektu zamieściło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych. „O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16” – czytamy.
Ok. 3.46 obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych zanim udało się dokonać jego identyfikacji. „W celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24” – przekazano w komunikacie.
Źródła: TASS, „Izwestia”
-
Moment wybuchu rakiety na Lubelszczyźnie. Mamy nagranie
-
Wykryte, zgubione, znalezione. Ciężka noc wicepremiera Kosiniaka-Kamysza