Po blisko czterech miesiącach wojny między Stanami Zjednoczonymi a Iranem obie strony ogłosiły zawarcie porozumienia, które ma zakończyć konflikt i doprowadzić do ponownego otwarcia strategicznej Cieśniny Ormuz.
Jak opisuje „The Economist”, informacja przyniosła ulgę rynkom i państwom regionu, jednak eksperci podkreślają, że umowa nie rozwiązuje fundamentalnych sporów, które doprowadziły do wybuchu wojny. Jeśli w najbliższych miesiącach nie uda się osiągnąć szerszego porozumienia, konflikt może wybuchnąć na nowo.
Ogłoszone w niedzielę memorandum o porozumieniu (MOU) ma zostać formalnie podpisane w piątek w Genewie. Do tego czasu jego pełna treść pozostanie najprawdopodobniej niejawna. Obie strony już rozpoczęły prezentowanie porozumienia jako własnego sukcesu, jednak deklaracje należy traktować ostrożnie.
Porozumienie USA – Iran. „The Economist” wskazał najtrudniejszą kwestię
Brytyjski tygodnik zauważa, że jednym z najważniejszych tematów rozmów będzie przyszłość irańskich zapasów wysoko wzbogaconego uranu.
Przez wiele miesięcy administracja Donalda Trumpa domagała się przekazania zasobów Stanom Zjednoczonym. Teheran odrzucał takie rozwiązanie, proponując rozcieńczenie uranu. Z dostępnych informacji wynika, że Waszyngton wycofał się ze swojego pierwotnego stanowiska.
W rozmowy ma zostać zaangażowana Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej, która przedstawi rekomendacje dotyczące dalszego postępowania z irańskimi zapasami. Jednym z rozważanych wariantów pozostaje przekazanie materiału do państwa trzeciego.
Po podpisaniu porozumienia USA mają zaoferować Iranowi częściowe złagodzenie sankcji. Wśród rozważanych rozwiązań znajduje się zgoda na eksport irańskiej ropy oraz stopniowe odblokowanie nawet 24 mld dolarów zamrożonych aktywów.
Rozejm USA – Iran. Reakcja na rynkach
Zdaniem ekspertów „The Economist” w procesie mediacyjnym kluczową rolę odegrał Katar. Katarscy dyplomaci wielokrotnie odwiedzali Teheran i współpracowali z wiceprezydentem USA J.D. Vance’em, który prowadził negocjacje po stronie amerykańskiej. Wcześniej Pakistan pomagał wypracować zawieszenie broni między USA, Iranem i Izraelem.
Sama informacja o porozumieniu natychmiast wpłynęła na światowe rynki. Według firmy analitycznej Kpler w rejonie Zatoki Perskiej od miesięcy czekało około 60 tankowców załadowanych ropą, które nie mogły opuścić regionu z powodu konfliktu i blokady Ormuz.
Mimo optymizmu eksperci wskazują, że przywrócenie pełnej przepustowości szlaku handlowego może potrwać wiele miesięcy, szczególnie jeśli dalsze negocjacje zakończą się niepowodzeniem.
„The Economist”: Nie ma wyraźnych zwycięzców
„The Economist” zaznacza, że porozumienie już wywołuje polityczne kontrowersje w Stanach Zjednoczonych. Donald Trump, który na początku wojny przekonywał Irańczyków, że „nadeszła godzina waszej wolności”, teraz zawiera układ z reżimem, którego obalenie wcześniej sugerował. Republikański senator Lindsey Graham zapowiedział, że umowa powinna zostać poddana kontroli Kongresu, a odpowiedzialnością za ewentualne niepowodzenie obarcza J.D. Vance’a, którego określa mianem „architekta” porozumienia.
Jeszcze mniej zadowolony może być Izrael – zauważa brytyjski magazyn. Od lat domagał się, by wszelkie rozmowy obejmowały nie tylko program nuklearny Iranu, lecz także jego arsenał rakietowy oraz wsparcie dla regionalnych ugrupowań zbrojnych. Nic nie wskazuje jednak, by kwestie te miały zostać objęte finalnym porozumieniem.
Z kolei irańskie władze mogą przedstawiać sam fakt przetrwania wojny jako sukces. Jednak dla mieszkańców kraju sytuacja pozostaje dramatyczna. Iran zmaga się z głębokim kryzysem gospodarczym.
Tymczasowy rozejm może nie wystarczyć
Eksperci zwracają uwagę, że porozumienie nie rozwiązuje dwóch problemów, które doprowadziły do wybuchu wojny: sporu wokół irańskiego programu nuklearnego oraz kryzysu gospodarczego w Iranie. Ograniczone złagodzenie sankcji prawdopodobnie nie wystarczy do odbudowy gospodarki, a kwestia nuklearna pozostaje otwarta.
Dlatego obecne porozumienie może okazać się jedynie pierwszym krokiem, a nie trwałym zakończeniem konfliktu. Stany Zjednoczone nie chcą zaakceptować nieograniczonego rozwoju irańskiego programu nuklearnego, natomiast Teheran potrzebuje znacznie większego otwarcia gospodarczego, by ustabilizować sytuację wewnętrzną. Jeśli w ciągu najbliższych miesięcy nie uda się osiągnąć kompleksowej umowy, obie strony mogą ponownie uznać, że powrót do walk daje większe szanse na wynegocjowanie korzystniejszych warunków – czytamy.
Źródło: „The Economist”
-
Umowa USA – Iran podpisana. Media o szczegółach
-
Ruch w cieśninie Ormuz. Statki zaczynają wypływać, Iran zapowiada