Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

To nie jest most dla rowerzystów. Nowa kładka w Warszawie ma poważną wadę

Przez Pokój Prasowy1 kwietnia, 20244 min odczytu

Nowy most pieszo-rowerowy w Warszawie, który otwarto oficjalnie w czwartek, to jedna z najdłuższych tego typu konstrukcji na świecie. Liczy w sumie 452 metry, a sam pomysł sięga jeszcze 2016 r. Jak przypomina m.in. Transport Publiczny, jego autorką jest Maria Dembowska. Koncepcja mostu bez samochodów, łączącego Śródmieście i Pragę, była jej pracą dyplomową.

Warszawa czekała na pierwszy most rowerowy. I jeszcze poczeka


Ostateczny projekt powstał rok później, a wykonawcę wybrano dopiero w 2021 r. Mimo że oferta opiewała na 120 mln zł, m.in. z powodu inflacji koszt budowy mostu pieszo-rowerowego w Warszawie wyniósł ostatecznie niebagatelne 154 mln zł.

Kto jeździł po Warszawie rowerem, ten wie, że tego typu inwestycja jest jednak w mieście potrzebna. Żaden bowiem z istniejących mostów na Wiśle w obrębie miasta nie sprzyja specjalnie rowerzystom i rowerzystkom. Zwykle trzeba pokonać najpierw liczne podjazdy i serpentyny i korzystać z nawigacji, żeby się w nich zorientować. Bywa, że najszybciej jest po prostu wnieść rower po schodach.

Gdy już wdrapiemy się po takim labiryncie, zdarzają się przeprawy cyklistom i cyklistkom przyjazne. Dobrze jeździ się po Moście Gdańskim i Moście Świętokrzyskim, gdzie drogi rowerowe są wyraźnie oddzielone od ruchu pieszych, samochodów i tramwajów. Inne niestety lepiej omijać z daleka, bo jazda nimi na dwóch kółkach jest wybitnie stresująca, niewygodna i mało bezpieczna.


Nowy most pieszo-rowerowy w Warszawie sprzyja przede wszystkim spacerowiczom. Dzień po otwarciu wjechanie rowerem kończyło się koniecznością zejścia z jednośladu i prowadzenia go obok siebieJakub WojajczykINTERIA.PL


Dlatego warszawscy rowerzyści i rowerzystki mogli z optymizmem patrzeć na budowę nowej kładki pieszo-rowerowej. Z jednej strony – Wisłostrada, która, mimo charakterystyki turystycznego bulwaru, jest całkiem praktyczną opcją do jazdy po mieście na dwóch kółkach, z drugiej – rowerowa „autostrada” wzdłuż Wybrzeża Szczecińskiego i Helskiego.

Połączenie tych dwóch „hotspotów” pozwoliłoby bardzo sprawnie przedostawać się na dwóch kółkach między zachodnią i wschodnią częścią Warszawy. To jednak tylko teoria, bo w praktyce jest to bardzo utrudnione.

Nowy most w Warszawie. Rowerowy tylko z nazwy


Wystarczyło bowiem pojechać na nową kładkę w piątek po południu, aby przekonać się, że dla osób traktujących rower jako środek komunikacji nie będzie ona funkcjonalna. Tłum ludzi, mało miejsca, ławki do siedzenia i najważniejsze – brak wydzielonego pasa dla rowerów, choćby przy pomocy farby.

– Most pieszo-rowerowy ma służyć przede wszystkim rekreacji i turystyce – mówi wprost Jakub Leduchowski, rzecznik prasowy UM Warszawa w rozmowie z Zieloną Interią. Tłumaczy, że na kładce obowiązują przepisy właściwe dla strefy zamieszkania, więc „piesi są tu szczególnie uprzywilejowani”.

Miasto informuje, że to piesi mają na moście pierwszeństwo, a rowerzyści i rowerzystki powinni zachować zwiększoną ostrożność. – To nie jest droga rowerowa w rozumieniu ciągu komunikacyjnego – podkreśla Jakub Leduchowski.

Zastosowanie odmiennego rozwiązania – czyli wytycznie osobnej ścieżki dla ruchu rowerowego – znacznie ograniczyłoby swobodę przemieszczania się pieszych, którzy bez wątpienia przekraczaliby ścieżkę nie tylko w miejscach do tego wyznaczonych. Byłoby to więc rozwiązanie o wiele mniej bezpieczne niż obecne.


Jakub Leduchowski, UM Warszawa

Most pieszo-rowerowy w Warszawie ma zmienną szerokość i dość strome podjazdy, co może nie spodobać się rowerzystom i rowerzystkom. Od strony Śródmieścia kładka ma dwa zjazdy, od strony Pragi - jeden

Most pieszo-rowerowy w Warszawie ma zmienną szerokość i dość strome podjazdy, co może nie spodobać się rowerzystom i rowerzystkom. Od strony Śródmieścia kładka ma dwa zjazdy, od strony Pragi – jedenMarcin ObaraPAP


Może być bezpieczniej i z korzyścią dla miasta


Od kilku lat liczba rowerzystów i rowerzystek w Warszawie cały czas rośnie. Szacuje się, że ten środek transportu wybiera już ponad 7 proc. mieszkańców stolicy. Prezydent miasta, Rafał Trzaskowski, nie tylko w tej kampanii samorządowej promuje politykę zrównoważonego transportu, w tym – udogodnienia dla rowerzystów.

Warszawa ma obecnie najwięcej kilometrów dróg rowerowych ze wszystkich miast w Polsce, choć sieć tras bywa jeszcze niespójna. „Rzeczywiście mamy takie fragmenty w mieście, gdzie mamy wyrywy w systemie” – przyznał niedawno w wywiadzie z Tomaszem Sekielskim Rafał Trzaskowski. Prezydent Warszawy argumentował, że jest spowodowane wysokimi kosztami inwestycji lub koniecznością przeprowadzenia gruntownych remontów m.in. całych skrzyżowań.


Poznań. Najbardziej rowerowe miasto w PolsceSCP


INTERIA.PL

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?

Czytaj Dalej

Kulczyk to polski kanarek. Niebawem przyleci do Polski, a w Rybniku zimował

Drzewa zapisały gwałtownie wybuchy Słońca. Węgiel magazynowany miesiącami

Nietypowe platformy na wodzie podbijają Warszawę. Ptaki już je pokochały

Z tego jeziora wyrasta martwy las. To efekt trzęsienia ziemi sprzed 100 lat

Ryba z hodowli czy z połowu? Wszystko zaczęło się komplikować

Śnieg nie załatwił sprawy. Wody jest jak na lekarstwo

Sąsiad Polski będzie mógł wybijać wilki. Bundestag zdecydował

Najgorsze kraje dla bezdomnych psów. Szokujące praktyki władz

Dlaczego myszy ciągle gryzą? Naukowcy odkryli, co się dzieje w ich mózgu

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.