Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Toksyny w oceanie, martwe ryby i chorzy ludzie. Kryzys na rajskiej wyspie

Przez Pokój Prasowy11 kwietnia, 20264 min odczytu

  • W ciągu kilku tygodni na wyspie New Ireland znaleziono tysiące martwych zwierząt morskich i pojawiły się objawy chorób u setek osób.

  • Władze ostrzegły mieszkańców przed jedzeniem ryb i kontaktem z wodą, co oznaczało dla wielu utratę podstawowego źródła pożywienia i dochodu.

  • Przyczyna katastrofy nie jest znana; trwają badania próbek wody, a jako możliwość wymienia się zanieczyszczenia z rolnictwa i rozkład brunatnic uwalniający toksyczne gazy.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu

Zaczęło się w grudniu. Na plażach wyspy New Ireland zaczęły pojawiać się pojedyncze martwe ryby. Początkowo niewiele wskazywało na skalę problemu. W ciągu kilku tygodni sytuacja jednak gwałtownie się pogorszyła.

W styczniu martwe ryby zaczęły pojawiać się masowo wzdłuż wschodniego wybrzeża wyspy. Lokalne społeczności zgłaszały kolejne przypadki, a równocześnie pojawiły się pierwsze objawy u ludzi. Mieszkańcy skarżyli się m.in. na silne podrażnienia skóry po kontakcie z wodą.

Setki martwych zwierząt i pierwsze objawy u ludzi


John Aini, działacz i założyciel organizacji Ailan Awareness, ruszył z zespołem w teren, by sprawdzić, co się dzieje. To, co zobaczył, było bezprecedensowe. „Setki ryb leżały na plaży” – mówi. „Wiele z nich nie miało oczu. Nigdy w życiu nie widziałem czegoś takiego”.

W ciągu zaledwie pięciu dni lokalne zespoły i mieszkańcy naliczyli około 3,5 tysiąca martwych zwierząt morskich. To jednak tylko te, które trafiły na brzeg. Znacznie więcej dryfowało w wodzie.

Szybko stało się jasne, że nie chodzi o pojedynczy gatunek. Problem dotyczy co najmniej 15 gatunków ryb, ale giną też ośmiornice, węgorze, homary, strzykwy, a nawet rekiny rafowe. To oznacza kryzys całego przybrzeżnego ekosystemu.


Raj czy opuszczone miejsce?Michael RunkelEast News


Ludzie zaczynają chorować


Równolegle pojawiły się objawy u ludzi. Według lokalnych badań społecznych co najmniej 750 osób zgłosiło poważne problemy zdrowotne po kontakcie z wodą lub powietrzem przy wybrzeżu.

Najczęstsze objawy to wysypki, pęcherze, obrzęki i silne podrażnienia skóry. Zgłaszano też duszności, ból gardła, gorączkę oraz problemy żołądkowe. Niektórzy mieszkańcy opisywali intensywny zapach przypominający zgniłe jajka lub tytoń, ale znacznie silniejszy.

Jednym z opisanych przypadków jest 12-letni chłopiec, który wszedł do wody, by się ochłodzić. Chwilę później jego twarz zaczęła puchnąć, jedno oko całkowicie się zamknęło, a na skórze pojawiły się swędzące pęcherze. Jak relacjonował, uczucie przypominało oparzenie gorącym olejem.

Zakaz połowów i brak wyjścia


Władze ostrzegły mieszkańców, by nie jedli ryb i unikali kontaktu z wodą. Dla wielu osób oznacza to jednak utratę podstawowego źródła pożywienia i dochodu. „Nasze życie kręci się wokół oceanu. To nasze źródło białka i dochodu” – mówi Rebecca Marigu, dziennikarka środowiskowa z regionu.

  • Zielona papuga w centrum Krakowa. To symbol egzotycznej inwazji
  • W Polsce rośnie niemal wszędzie. Zakazano go w żywności

Przyczyna katastrofy wciąż nie jest znana. Państwowa agencja środowiskowa pobrała próbki wody, ale wyników badań dotąd nie opublikowano. Wśród możliwych scenariuszy wymienia się zanieczyszczenia z rolnictwa, w tym pestycydy i nawozy spływające z plantacji palmy olejowej. W regionie, gdzie gleby są przepuszczalne, a rzeki krótkie, substancje chemiczne mogą szybko trafiać do oceanu.

„Sprawdzamy różne chemikalia używane w rolnictwie” – przyznał minister rybołówstwa Jelta Wong. „Musimy poczekać na wyniki badań, zanim będziemy wiedzieć, co dokładnie znajduje się w rybach”.


Spokojna, piaszczysta plaża z przejrzystą wodą w odcieniach turkusu, na horyzoncie widoczny duży biały statek, po lewej stronie fragment bujnej zieleni nadbrzeżnych drzew.

W ciągu zaledwie pięciu dni lokalne zespoły i mieszkańcy naliczyli około 3,5 tysiąca martwych zwierząt morskichRick SenleyEast News


Naukowcy podkreślają, że przyczyn może być więcej. Rachel Sapery James z WWF wskazuje, że ważną rolę mogą odgrywać także zmiany klimatu. Ciepła woda oraz nadmiar składników odżywczych, takich jak azot i fosfor z nawozów, sprzyjają gwałtownemu rozwojowi glonów. Takie zakwity mogą obniżać poziom tlenu w wodzie i prowadzić do masowego śnięcia ryb.

Dodatkowo w regionie pojawiły się duże ilości brunatnic. Ich rozkład może uwalniać toksyczne gazy, w tym siarkowodór, który podrażnia skórę i drogi oddechowe.

Mimo rosnącej skali problemu mieszkańcy wciąż czekają na konkretne informacje i realną pomoc. Do części wiosek dostarczono wodę pitną, żywność i podstawowe środki medyczne.

To jednak nie rozwiązuje problemu. Pojawiają się relacje, że nawet dostarczana woda może powodować złe samopoczucie. W tym samym czasie ludzie tracą dochody i dostęp do podstawowego źródła pożywienia.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Koty także zapadają na demencję. To szansa na leczenie ludzi

Pancerne ryby siały postrach na terenie Polski. Były wielkie jak orki

Rząd chce wykonać wyrok TSUE ws. lasów. Ekolodzy: Mamy poważne wątpliwości

System kaucyjny działa już prawie pełną parą. Aż 600 mln opakowań w miesiąc

Co się dzieje ze skowronkami w Polsce? Jedne giną, drugie mają się świetnie

Wielki pożar odpadów w Chorzowie. 200 strażaków, akcja może trwać kilka dni

Więcej Zielonej Interii w Google? Ustaw nas jako ulubione źródło

Jak schłodzić psa w upalne dni? Triki i błędy

Kosić czy nie kosić? Polacy dowiedli, że to wpływa na chemię roślin

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.