Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Polska

Trump zaszachował Niemcy. Polska może skorzystać z niespodziewanej okazji

Przez Pokój Prasowy7 maja, 20265 min odczytu

Karol Nawrocki podczas wizyty na Litwie zgłosił gotowość naszego kraju, by w razie wycofania części amerykańskich sił z Niemiec przyjąć ich w Polsce. – Mamy do tego gotową infrastrukturę – podkreślił.

– Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich, czy w innym regionie, to już decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa – mówił prezydent. I dodał: Ja do takich decyzji będę zachęcał.

Jak do tej sprawy podchodzi rząd? Donald Tusk nie zajął dotąd jednoznacznego stanowiska, a wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski przekonywał w środę, że taka przeprowadzka byłoby z korzyścią dla naszego kraju. – W polskim interesie jest, żeby amerykańskich żołnierzy w Europie było jak najwięcej, najlepiej w Polsce – stwierdził.

Amerykańscy żołnierze znikną z Europy?


Przypomnijmy, szef Pentagonu Pete Hegseth zdecydował o wycofaniu z Niemiec ok. 5 tys. żołnierzy USA. Operacja zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Pytanie jednak, co się stanie z amerykańskimi żołnierzami stacjonującymi w Niemczech? Wrócą do ojczyzny czy może zostaną przesunięci na inny odcinek, np. Bliski Wschód lub do innego europejskiego kraju?

W przypadku tej ostatniej opcji w grę wchodziłaby oczywiście Polska. W 2020 roku, kiedy Donald Trump groził Niemcom wycofaniem wojsk, dodawał jednocześnie, że część z nich może trafić do Polski. Dziś można spodziewać się podobnej sugestii. Trzeba tylko o to zabiegać.

– Każdy polityk, który działa w Europie, powinien być zainteresowany, żeby potencjał naszego kontynentu był jak najsilniejszy. Jeżeli jest taka możliwość, by oddziały amerykańskie zamiast wracać do USA, były dyslokowane z jednego kraju do drugiego, trzeba z takiej okazji skorzystać. Zwłaszcza że u nas te wojska zaczęłyby stacjonować w kraju przyfrontowym. To interes nie tylko Polski, ale całej Unii Europejskiej – mówi Interii Jan Parys, były minister obrony narodowej.

– Z punktu widzenia społecznego poczucia bezpieczeństwa lepiej by było, żeby ci żołnierze u nas byli – przekonuje prof. Olgierd Annusewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.

– To jednak gra na poziomie międzynarodowym między Niemcami i UE a USA. W ostatecznym rachunku powinniśmy przyjąć tych żołnierzy, bo po prostu trudniej zaatakować państwo, na terenie którego stacjonują Amerykanie. Jednocześnie rząd musi tak się komunikować, by europejskim partnerom tłumaczyć, że „tak się musiało stać, bo nie mogliśmy Amerykanom odmówić”. Chodzi o to, by w taki sposób sprowadzić tych żołnierzy do Polski, by wszyscy w Europie się na nas nie obrazili – dodaje politolog.

Ostrożne wypowiedzi premiera i krytyka ze strony opozycji


Do tej pory Donald Tusk powściągliwie wypowiadał się w tym temacie. – Pojawiały się w przestrzeni publicznej zapowiedzi czy groźby wycofania wojsk amerykańskich z Niemiec, z Włoch, z Hiszpanii (…) chyba nie powinniśmy jako państwo „podbierać”, nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi (…) Ja nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – stwierdził najpierw. Prezes Rady Ministrów dodawał, że „nie mamy takich sygnałów”, by amerykańscy żołnierze stacjonujący w Niemczech mieli trafić do Polski.

Na te słowa szefa rządu natychmiast zareagowali opozycyjni politycy, a także ci skupieni wokół ośrodka prezydenckiego. Minister Marcin Przydacz przekonywał np. na antenie RMF, że takim działaniem premier działa na niekorzyść państwa polskiego, bo powinien zabiegać o wzmocnienie obecności amerykańskich wojsk w Polsce, a tego nie robi.

„Brak entuzjazmu Tuska jest zrozumiały”


– Premier nie przejawiał wielkiego entuzjazmu, co już wypomina mu opozycja. Nie jest jednak ważny entuzjazm, witanie armii USA z kwiatami i inne tego typu rzeczy, ale konkretny skutek. Najważniejsze, by ci żołnierze finalnie do nas trafili – podkreśla prof. Annusewicz.

– Premier nie powiedział, że nie chcemy amerykańskiego wojska. Śledzę badania i wiem, że dla Polaków kwestie bezpieczeństwa są absolutnie priorytetowe. Premier też doskonale to rozumie. Tę pierwszą wypowiedź Tuska odczytuję jako próbę „przejęcia” tych wojsk, ale z jednoczesną ostrożnością dotyczącą przyjaznych relacji z sąsiadami. Entuzjazm szefa rządu jest natomiast ewidentnie mniejszy niż oczekiwałaby część opinii publicznej. Tylko, że jest on zrozumiały, bo w Europie prowadzimy masę ważnych interesów – zauważa politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dyplomatyczna gra rządu: Wojska USA tak, ale bez konfliktów z partnerami


– Nie będziemy mieli nic przeciwko, jeśli zamiast wycofywać te 5 tys. żołnierzy amerykańskich z Niemiec z powrotem do Ameryki albo wysyłać je na przykład na Bliski Wschód, ostatecznie one trafią do Polski – powiedział. Jednocześnie podkreślał, że Polska nie zamierza „dolewać oliwy do ognia” w sporze USA a Niemcami.

Wydaje się więc, że taka jest obecnie strategia rządzących. Póki ostateczne decyzje dotyczące wycofania amerykańskich wojsk z Niemiec nie zapadną, Polska nie zamierza wychodzić przed szereg, bo nie chce urazić europejskich partnerów w tak „niepewnym” temacie. Doświadczenie pokazuje bowiem, że prezydent USA może jeszcze zmienić zdanie.

I właśnie w tym tonie wypowiada się politolog z UW, prof. Tomasz Słomka. – To kwestia negocjacji z Amerykanami i Niemcami. Jeżeli dobrze pokierowano by tymi działaniami, Niemcy prawdopodobnie nie byliby urażeni wiedząc, że to jest po prostu pewna reorganizacja systemu bezpieczeństwa w Europie. Nie mam też pewności, jak ocenić decyzję Donalda Trumpa. Czy ona jest ostateczna? Pamiętajmy, że w tej administracji zmiany potrafią zachodzić z dnia na dzień. Doradziłbym więc pewną wstrzemięźliwość – uważa rozmówca Interii.

W Niemczech stacjonuje dziś ok. 36 tys. amerykańskich żołnierzy. Polska natomiast gości ok. 10 tys. wojskowych. Łącznie w Europie znajduje się – według różnych szacunków – od 68 do 80 tys. przedstawicieli amerykańskiej armii.

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?

Czytaj Dalej

Rosja zagraża Polsce, ABW ujawnia skalę. Modus operandi z Ukrainy

Polityczny WF. Zaskakująca scena w Sejmie, nie zauważyli premiera.

Matura 2026. Unieważnione egzaminy z angielskiego. Dyrektor CKE informuje

Gdzie jest burza w Polsce. Pięć województw z ostrzeżeniami

Trump wycofa część żołnierzy z Niemiec. Jasna deklaracja Nawrockiego

Sławomir Mentzen ponownie o gen. Wiesławie Kukule. „Żałuję, że nie ostrzej”

Team Litewka. Co dalej z fundacją? Zapadła decyzja, „jesteśmy zgodni”

Poznań. 40-latek zmarł po interwencji policji. Są wyniki sekcji zwłok

Mediapanel kwiecień 2026. Interia i Polsat dominują

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.