– Demokratyczne państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości. Od wielu godzin obserwujemy z niepokojem tę sytuację. Trudno nam wszystkim zrozumieć, o co chodzi przepychającym się grupom polityków i aktywistów z PiS-u i Konfederacji od Brauna po Bąkiewicza – mówił szef rządu w orędziu do narodu.
– Sejm dokonał wyboru. Sędziowie złożyli ślubowanie, ale prezydent nie raczył tych ślubowań odebrać. Legalnie wybrani sędziowie byli blokowani przez prezesa Święczkowskiego i nie mogli podjąć pracy. A kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki, nie czekając już dłużej na zmianę stanowiska pana Święczkowskiego, zostali zaatakowani – powiedział premier.
– Chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. Legalnie wybrani członkowie Trybunału zostali zaatakowani, a policja na miejscu chroniła Trybunał przed napastnikami – zaznaczył szef rządu.
Donald Tusk następnie porównał sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego do kradzieży.
– Wyobraźmy sobie sytuację, w której złodziej wydziera starszej pani torebkę i ucieka. Kiedy zostaje zatrzymany, zaczyna wrzeszczeć, że stosuje się wobec niego przemoc i kradzieżą nazywa to, że próbuje się odebrać mu łup. Z kolei niektórzy gapie, symetryści proponują, aby dla załagodzenia sprawy złodziej i ofiara podzielili się po równo zawartością torebki – powiedział Tusk.
Orędzie Donalda Tuska w sprawie TK. „Sejm dokonał wyboru”
– Demokratyczne państwo to najlepszy i najtrudniejszy do utrzymania niestety system, jaki wymyśliła ludzkość. Jest naszą polską dumą, że demokracja była tym pierwszym polskim suwerennym wyborem po odzyskaniu niepodległości. Demokracja jest naszą tradycją i źródłem głośnego już na cały świat sukcesu. Dzięki niej rośniemy w siłę – powiedział premier.
– Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresywnym osiłkiem – podkreślił Tusk.
– Państwo prawa dba o słabych tak samo jak o silnych. W państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i wydawać poleceń czy zastraszać sędziów, nawet jeśli jest prezydentem. Państwo prawa nie widzi barw partyjnych i nie zna pojęcia bezkarności – przekazał szef rządu.
Wkrótce więcej informacji…
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Orędzie premiera
W piątek sędzia Anna Korwin-Piotrowska opublikowała jako zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach sędziego Trybunału Konstytucyjnego Bogdana Święczkowskiego oraz jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego.
Wcześniej Donald Tusk stwierdził, że obrany wariant stanowi jedyne wyjście ze sporu wokół Tryubunału Konstytucyjnego. „Przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem. Po latach pisowskiego bezprawia to proces trudny, czasem bolesny i wymaga zdecydowanego działania. Innej drogi nie ma” – przekazał premier.
Późnym popołudniem w piątek siedzibę Trybunały Konstytucyjnego zabezpieczyła policja. Na wieść o wydarzeniach wokół TK prezydent Karol Naworcki porzucił plany oficjalnej wizyty w Senegalu i wrócił do Warszawy, by wieczorem spotkać się z prezesem Sądu Najwyższego. Następnie prezydent przybył do Trybunału Kosntycyjnego, gdzie doszło do przepychanek z sędziami.
W sobotę od godziny 13.00 prezydent spotykał się przedstawicielami kolejnych frakcji w Sejmie. Karol Nawrocki rozmawiał z liderami PSL, Polski 2050, Konfederacji i Razem. Jego zaproszenie odrzuciło kierownictwo Koalicji Obywatelskiej, Nowej Lewicy i Unii Centrum.