-
W wywiadzie Tuckera Carlsona z Jacobem Reesem-Moggiem pojawił się temat Polski i II wojny światowej.
-
Carlson podważył narrację o wybuchu wojny, nawiązując do postanowień traktatu wersalskiego i argumentacji Niemiec dotyczącej polskich terenów.
-
Rees-Mogg sprzeciwił się punktowi widzenia Carlsona, opowiadając się za utrzymaniem integralności państw i odrzucając rewizjonizm historyczny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Tucker Carlson, otwiera się w nowym oknie, popularny amerykański dziennikarz o prawicowych poglądach, opublikował nowy film na swoim kanale na platformie YouTube. Jego gościem był sir Jacob Rees-Mogg, były parlamentarzysta z ramienia Partii Konserwatywnej, otwiera się w nowym oknie w brytyjskiej Izbie Gmin.
Wielowątkowa rozmowa trwa ponad godzinę. W znacznej mierze dotyczy bieżącej sytuacji geopolitycznej: polityki Rosji, otwiera się w nowym oknie, wspierania Ukrainy, otwiera się w nowym oknie oraz kondycji Sojuszu Północnoatlantyckiego, otwiera się w nowym oknie. Swojego gościa Carlson przedstawia jako „największego brytyjskiego adwokata wojny” z Rosją.
Tucker Carlson o II wojnie światowej: Nie najechał Polski „tak po prostu”
W ciągu doby wywiad Carlsona z Reesem-Moggiem został odtworzony ponad milion razy. W rozmowie pojawia się polski wątek, dotyczący II wojny światowej, otwiera się w nowym oknie. – Twierdzenie, że Hitler tak po prostu sobie najechał Polskę, otwiera się w nowym oknie, jest kłamstwem. Wszyscy w to wierzą, bo nie znają faktów – przekonywał prowadzący.
Tucker Carlson w swojej argumentacji powoływał się na postanowienia traktatu wersalskiego kończącego I wojną światową. – Hitler twierdził, że 15 proc. Polski było kiedyś Niemcami, otwiera się w nowym oknie i zostało przekazane Polsce. (…) To było niemieckie terytorium z niemieckimi obywatelami. Taka była jego argumentacja. I swoją drogą, to była prawda – kontynuował.
Zdaniem Carlsona, to „wściekło Niemców”. – Może nie powinno, ale tak się stało i to było usprawiedliwienie dla niego (Hitlera – red.) – dodał. Nie wspomniał o wcześniejszej ekspancji terytorialnej Niemiec.
Carlson zastanawiał się, dlaczego Wielka Brytania, otwiera się w nowym oknie uznała ten spór za wystarczający powód do zaangażowania się w wojnę, która ostatecznie nałożyła na Londyn, otwiera się w nowym oknie potężne koszty.
– To było fundamentalne. To była klasyczna walka dobra ze złem – odpowiedział Jacob Rees-Mogg. – Czy Wielka Brytania skorzystała na tym? – dopytywał prowadzący. – Zrobiliśmy to, co było słuszne – odparł gość.
Po tych słowach prawicowy dziennikarz przedstawił własną wizję prowadzenia wojny: – Jeśli toczy się ją rękami własnych dzieci, powinna przynosić korzyści tym obywatelom. Interlokutor odpowiedział: – I przyniosła korzyści. W przeciwnym razie Niemcy w końcu by nas napadły.
Rees-Mogg dodał, że opowiada się za utrzymaniem państw narodowych i ich integralności. – By ludzie nie myśleli, że skoro setki lat temu był traktat, a Polska kiedyś miała kawałek ziemi, który był niemiecki, to teraz możemy powiedzieć, że go zabierzemy.
Gość nie krył zaskoczenia po słowach Tuckera Carlsona. W tle inwazja Niemiec na Polskę
Po kilkunastu minutach gość z Wielkiej Brytanii jasno opowiedział się za „projekcją siły”, która pozwala uniknąć wojny. W tych słowach wyczuwalne jest nawiązanie do agresji Rosji na Ukrainę.
– Powinniśmy uczyć się z historii, że jeśli wróg uważa cię za słabego, to przypadkiem wplątujesz się w wojnę. Jeśli pokażesz, że jesteś silny, to do inwazji nie dochodzi. Gdyby Hitler uważał, że jesteśmy silni, Polska nie zostałaby zaatakowana – dedukował.
Tucker Carlson oponował. Wskazywał, że dyktator nie chciał iść na wojnę z Wielką Brytanią. – Wielokrotnie powtarzał publicznie: „Nie chcę z wami wojny” – tłumaczył.
– Jestem bardzo zaskoczony, że zbliża się pan do obrony Hitlera. Sądzę, że to nie jest coś, co chce pan robić – zripostował Jacob Rees-Mogg.
Kim jest Tucker Carlson?
Tucker Carlson w mediach promuje treści uważane za skrajnie prawicowe. W latach 2016-2023 prowadził swój autorski program na antenie telewizji Fox News. W tym czasie dał się poznać jako zwolennik Donalda Trumpa, otwiera się w nowym oknie.
W kwietniu 2023 roku drogi Carlsona z prawicową stacją rozeszły się. Komentator zaczął pracować na własną rękę, w tym celu założył kanał na YouTube. W lutym 2024 roku pojawił się w Rosji, gdzie przeprowadził wywiad z Władimirem Putinem, otwiera się w nowym oknie. W trakcie rozmowy rosyjski przywódca obwinił Polskę za wybuch II wojny światowej.
Relacje na linii Carlson-Trump stały się napięte na początku 2026 roku. Prawicowym publicystom nie spodobała się interwencja USA w Iranie, otwiera się w nowym oknie i jej skutki. Wariaci, głupki, mąciwody i przegrywy – w taki słowach Trump określił swoich niedawnych sprzymierzeńców. „Atakują mnie, ponieważ mają niskie IQ” – stwierdził republikanin, otwiera się w nowym oknie.
W kwietniu Carlson przyznał publicznie, że żałuje, iż pomógł Trumpowi wygrać wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. – To będzie mnie dręczyć przez długi czas – zwierzył się.
-
Trump zaskoczył, uderzył w dawnych zwolenników. „Wariaci i przegrywy”
-
Rozmawiał z Putinem. Teraz uderza w Amerykanów, naśmiewa się z Nawalnego