-
Do końca lipca we Francji zanotowano około 7 tys. dodatkowych zgonów w okresie fal upałów.
-
Fale upałów w czerwcu i lipcu doprowadziły do znacznego wzrostu śmiertelności w różnych grupach wiekowych, szczególnie wśród osób powyżej 75. roku życia.
-
Rekordowe temperatury i susza przyczyniły się również do pożarów oraz zwiększenia liczby zgonów na całym kontynencie, a pełny bilans letnich upałów zostanie przedstawiony po zakończeniu okresu monitorowania.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Francuska agencja zdrowia publicznego Santé publique France już wcześniej podała, że podczas wyjątkowo silnej fali upałów między 17 czerwca a 2 lipca zmarło o 5764 osoby więcej, niż wynikałoby to z oczekiwanej liczby zgonów. Oznaczało to wzrost śmiertelności o ponad 36 proc.
Fala upałów nie oszczędziła mieszkańców
Skala czerwcowego epizodu była wyjątkowa. Fala upałów objęła 92 departamenty, czyli 98,5 proc. ludności Francji kontynentalnej. 24 i 25 czerwca były najgorętszymi dniami w historii pomiarów we Francji pod względem średniej temperatury dobowej – po raz pierwszy przekroczyła ona 30 stopni Celsjusza. W wielu miejscach temperatury maksymalne przekraczały 40 stopni. W Bordeaux odnotowano 42,5 stopnia, w Paryżu 40,1, a w Saintes aż 43,8 stopnia.
Upał nie uderzył wyłącznie w najstarszych mieszkańców. Zwiększoną śmiertelność odnotowano we wszystkich grupach wiekowych od 15. roku życia, a wyraźny wzrost liczby zgonów pojawił się już wśród osób po 45. roku życia. Najbardziej narażeni pozostawali seniorzy – osoby w wieku co najmniej 75 lat odpowiadały za około dwie trzecie dodatkowych zgonów podczas czerwcowej fali.
Upał zwiększa ryzyko odwodnienia, udarów cieplnych i zaostrzenia chorób układu krążenia oraz oddechowego. W okresie czerwcowej fali we Francji wzrosła liczba zgonów zarówno w szpitalach, jak i w domach oraz domach opieki.
-
Upały zbierają tragiczne żniwo. W kraju Europy utonęło ponad 300 osób
Rekordowe lato w Europie
Francja nie była w tym roku wyjątkiem. Fale ekstremalnych temperatur objęły znaczną część Europy. Szczególnie dotkliwie odczuły je kraje południowej części kontynentu, gdzie wysokim temperaturom towarzyszyły susza i rozległe pożary. Ekstremalne zjawiska pogodowe dotknęły m.in. Hiszpanię, Włochy, Portugalię, Grecję. Według analiz cytowanych przez Agencję Reuters tegoroczne fale upałów w Europie wiązano już z blisko 10 tys. dodatkowych zgonów.
We Francji skala tegorocznych upałów była szczególna również z innego powodu. Kraj odnotował najgorętsze lato od początku prowadzenia pomiarów, czyli od 1900 roku. Średnia temperatura w czerwcu, lipcu i sierpniu wyniosła 24 stopnie Celsjusza – o 3,6 stopnia więcej niż średnia historyczna. Lipiec był natomiast najgorętszym miesiącem w historii francuskich pomiarów.
W lipcu upały ponownie przełożyły się na zwiększoną śmiertelność. Santé publique France oszacowała, że podczas kolejnej fali, trwającej od 3 do 22 lipca, doszło do co najmniej 1243 dodatkowych zgonów. Fala objęła 78 departamentów, zamieszkanych przez 78,5 proc. ludności Francji.
Równolegle z falami upałów pojawiały się rozległe pożary. Wysokie temperatury i niedobór opadów stworzyły warunki sprzyjające szybkiemu rozprzestrzenianiu się ognia. Tegoroczne lato było tam nie tylko najgorętsze w historii, ale również wyjątkowo suche – suma opadów była niemal o 40 proc. niższa od średniej, co uczyniło ten sezon drugim najbardziej suchym w historii pomiarów.