-
U wilka znalezionego w Magurskim Parku Narodowym przy granicy polsko-słowackiej wykryto wirusa choroby Aujeszkiego.
-
To prawdopodobnie pierwsze tak dokładne potwierdzenie tego wirusa u wilków w Europie Centralnej.
-
Badacze podejrzewają, że zwierzę zaraziło się poprzez zjedzenie mięsa zakażonego dzika lub jego padliny.
-
Choroba Aujeszkiego jest śmiertelna dla wilków i innych psowatych.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W lutym 2025 r. w Magurskim Parku Narodowym na pograniczu województw małopolskiego i podkarpackiego znaleziono 10-miesięcznego samca wilka, który wykazywał nietypowe objawy neurologiczne. Zwierzę miało napady padaczki, wokalizowało, drżało, nadmiernie się śliniło i dyszało.
Wirus choroby Aujeszkiego potwierdzony u wilka z Polski
Podejrzewano, że wilk chorował na wściekliznę, ale badania wykluczyły tę chorobę. W organizmie nie było też śladów zatrucia pestycydami, mykotoksynami (truciznami z grzybów) czy kokcydiostatykami (lekami dodawanymi do pasz).
Autorami badań są w większości naukowczynie i naukowcy z Polski: dr inż. Wojciech Wójcik, dr Anna Didkowska, dr Blanka Orłowska, dr hab. Sabina Nowak, dr Bartosz Sell, prof. dr hab. Krzysztof Anusz, dr Florian Pfaff i dr Bernd Hoffmann.
Badacze wnioskują, że wilk mógł zarazić się wirusem, spożywając mięso dzików. „Podejrzewamy, że zaraził się poprzez spożycie zakażonego mięsa upolowanego dzika lub jego padliny” – czytamy w opracowaniu badań. W testach na dzikach z tego regionu woj. podkarpackiego wykryto, że 21,5-27 proc. z nich posiada przeciwciała na wirusa choroby Aujeszkiego.
Przypadek zachorowania u 10-miesięcznego samca nie wróży nic dobrego dla polskich wilków. „Zarażenie jest śmiertelne dla wilków i innych psowatych” – alarmują badacze. „Jest to zatem jeden z wirusów – obok wirusa wścieklizny, nosówki, parwowirusa lub świerzbu – który może ograniczyć populację wilków”.
Jak informuje Główny Inspektorat Weterynarii, choroby Aujeszkiego jest wirusową chorobą zakaźną zwierząt gospodarskich i wolno żyjących, głównie świń (choć może on u nich utrzymywać się w stanie uśpionym nawet przez całe życie). Na zakażenie wirusem wrażliwe są niemal wszystkie gatunki ssaków, z wyjątkiem człowieka i małp bezogonowych.
Wirusem, np. po spożyciu zakażonej wieprzowiny, mogą się zarażać inne zwierzęta, w tym psy i koty domowe, dla których choroba jest śmiertelna. Objawy to niedowłady, porażenia oraz bardzo silny świąd prowadzący do samookaleczeń zwierzęcia.