-
USA według doniesień Politico naciskają na NATO, aby ograniczyć działania poza obszarem euroatlantyckim i zakończyć misję w Iraku.
-
Waszyngton miał sugerować ograniczenie operacji pokojowej NATO w Kosowie oraz wykluczenie Ukrainy i państw Indo-Pacyfiku z formalnego udziału w szczycie NATO w Ankarze.
-
Część członków Sojuszu wyraża zaniepokojenie i sprzeciw wobec tych planów, podkreślając znaczenie partnerstw dla bezpieczeństwa.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
O naciskach USA na sojuszników donosi portal Politico, powołując się na czterech dyplomatów NATO. Amerykanie mają sugerować, by Sojusz zakończył niektóre działania zagraniczne, w tym kluczową misję w Iraku.
USA w ostatnich miesiącach lobbować miały także za ograniczeniem operacji pokojowej NATO w Kosowie (KFOR). Ponadto Waszyngton nalegać miał, by uniemożliwić Ukrainie i sojusznikom z regionu Indo-Pacyfiku wzięcie formalnego udziału w szczycie NATO w Ankarze – opisuje Politico.
Według dziennikarzy działania te wpisują się w plany Białego Domu. Donald Trump chce bowiem, by Sojusz stał się paktem ściśle euroatlantyckim.
Jak czytamy, pod naciskiem USA NATO ograniczyć miałoby tzw. „działania poza obszarem”, który wyznaczony jest przez podstawowe zadania Sojuszu w zakresie obrony i odstraszania. „Powrót do ustawień fabrycznych” – tak ma być wewnętrznie określana inicjatywa zapoczątkowana przez Waszyngton – opisują anonimowo rozmówcy portalu.
„Wysiłki te mogą doprowadzić do szybkiego ograniczenia działań NATO w byłych strefach wojennych i wykluczyć stolice, w tym Kijów i Canberry, z formalnych rozmów.
Biały Dom odmówił publicznego komentarza w sprawie partnerskich programów Sojuszu.
USA naciskają na ograniczenie misji NATO? Na celowniku Kosowo i Irak
Nowe informacje pojawić miały się po ostatnim wystąpieniu zastępcy szefa Pentagonu. Elbridge Colby mówił o tzw. koncepcji „NATO 3.0”.
– Nie każda misja może być priorytetowa (…). Miarą powagi jest to, czy europejskie siły są zdolne walczyć, utrzymać się i zwyciężyć w sytuacjach, które mają dla obrony Sojuszu największe znaczenie – komentował Colby. Podkreślał, że USA wciąż są zaangażowane w zapewnienie bezpieczeństwa Europy.
Inicjatywa USA wśród niektórych sojuszników ma wywoływać negatywne odczucia – czytamy. Jeden z dyplomatów ocenił bowiem, że „to nie jest poprawne podejście„. Wskazał, że partnerstwa są kluczowe dla odstraszania i obrony.
NATO działa w Iraku od 2018 roku. Misja wystartowała za pierwszej kadencji Donalda Trumpa i kilkukrotnie – na prośbę Bagdadu – była rozszerzana.
Obecnie obejmuje wzmocnienie irackich instytucji bezpieczeństwa, np. policji, oraz wsparcie w procesie blokady ewentualnego powrotu Państwa Islamskiego.
Tymczasem USA miały sugerować, by misję zakończyć już we wrześniu – powiedziało Politico dwóch dyplomatów. Amerykanie zamierzają także wycofać 2,5 tysiąca swoich żołnierzy. Przedstawiciel amerykańskiej administracji powiedział portalowi, że jest to „część zobowiązania Trumpa do zakończenia wojen, które nie mają końca”. Podkreślił, że proces ten realizowany jest w „ścisłej współpracy” z Bagdadem.
Zaniepokojenie w kuluarach NATO? „Misja zdaje się niezbędna”
Z Sojuszu słychać głosy sprzeciwu. – To nie jest moment, żeby wycofywać się z Iraku, rząd chce, byśmy tam byli – mówi jeden dyplomata. Drugi dodaje, że większość jest za ograniczeniem skali misji, ale jednoczesnym jej przedłużeniem.
Według Politico „jeszcze bardziej niepokojące” są sugestie USA w sprawie Kosowa. Obecnie, w ramach międzynarodowej misji pokojowej, służy tam 4,5 tys. żołnierzy.
Po wojnach w byłej Jugosławii misja zdaje się „niezbędna” dla bezpieczeństwa w regionie – mówi starsza specjalistka. ds. polityki w Europejskiej Radzie Stosunków Zagranicznych Engjellushe Morina. W jej ocenie wycofanie się NATO ośmieliłoby serbskich separatystów w Kosowie, a w ślad za nimi pójść mogliby Serbowie w Republice Serbskiej (część Bośni i Hercegowiny – red.).
– Jesteśmy bardzo zaniepokojeni (…), sytuacja na Bałkanach Zachodnich może bardzo szybko eskalować – komentuje możliwy rozwój wypadków po wycofaniu sił NATO z Kosowa kolejny dyplomata.
Przedstawiciel NATO w rozmowie z Politico przekazał, że „nie ma żadnego harmonogramu związanego z misją NATO w Iraku ani KFOR„.
Na razie nie ma żadnych decyzji o zakończeniu którejkolwiek operacji. Aby rozpocząć bądź zakończyć misję, potrzeba zgody wszystkich 32 członków Sojuszu. Ostateczną decyzję poprzedza też zazwyczaj dyskusja i naciski ze strony wielu sojuszników, nie tylko USA.
-
Na krawędzi nowej wojny. USA gotowe do ataku, podjęto kroki
-
Rosja w gniewie, USA żądają radykalnych zmian. Sojusznik Kremla na krawędzi