Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

UE alarmuje: pestycydy niszczą zapylacze, raport wskazuje straty

Przez Pokój Prasowy14 lipca, 20265 min odczytu

  • Autorzy raportu rekomendują ograniczenie pestycydów, odbudowę siedlisk oraz rozwój monitoringu dzikich zapylaczy we wszystkich obszarach polityki UE.

  • Głównym zagrożeniem dla zapylaczy są pestycydy, utrata siedlisk i różne presje środowiskowe, co skutkuje spadkiem liczebności wielu gatunków, szczególnie dzikich pszczół, motyli i bzygów.

  • W Europie dalszy spadek liczebności owadów zapylających może kosztować około 24 mld euro rocznie, wpływając negatywnie na plony, ceny żywności i zdrowie społeczeństwa.

  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Dokument ma pomóc państwom UE w tworzeniu skutecznych strategii ochrony zapylaczy. Raport typu white paper powstał we współpracy ośmiu projektów finansowanych z programu Horyzont Europa. Jego celem nie było przedstawienie kolejnych wyników badań, lecz przełożenie aktualnej wiedzy naukowej na praktyczne rekomendacje dla administracji publicznej i decydentów.

– Raport typu white paper to dokument ekspercki przygotowany po to, aby przełożyć wiedzę naukową na język polityki publicznej. W projektach Horyzont Europa duży nacisk kładzie się na dostarczanie wiedzy, która może być wykorzystana przy tworzeniu polityk krajowych i europejskich. Tego typu raporty są jednym z najważniejszych rezultatów takich projektów – powiedział Nauka w Polsce dr Michał Filipiak z Instytutu Nauk o Środowisku Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z autorów opracowania.

Jak wyjaśnił, bezpośrednim impulsem do przygotowania raportu była potrzeba pokazania, że kryzys zapylaczy nie zostanie rozwiązany pojedynczymi działaniami ochronnymi.

– Potrzebna jest spójność polityk publicznych: rolnych, środowiskowych, chemicznych, przestrzennych, edukacyjnych czy gospodarczych. Dopiero ich wspólne działanie może odwrócić obecny trend spadku liczebności zapylaczy – podkreślił.

Od pracy zapylaczy zależy produkcja żywności


Zapylacze odpowiadają za rozmnażanie większości roślin kwitnących, w tym wielu gatunków uprawnych. Od ich pracy zależy nie tylko produkcja żywności, ale również funkcjonowanie ekosystemów, zachowanie różnorodności biologicznej i stabilność gospodarki.


Trzmiele są ważnymi zapylaczamiIvar LeidusWikimedia Commons


Choć najbardziej znanym zapylaczem pozostaje pszczoła miodna, większość pracy wykonują dzikie owady – przede wszystkim dzikie pszczoły, muchówki, motyle, ćmy, chrząszcze i osy. Europa należy do regionów o największej różnorodności tych organizmów, jednak wiele gatunków systematycznie zanika.

Według danych przedstawionych w raporcie zagrożonych wyginięciem jest około 10 proc. gatunków pszczół, 15 proc. motyli oraz 37 proc. bzygów występujących w Europie. W skali świata w latach 2006-2015 obserwowano o jedną czwartą mniej gatunków dzikich pszczół niż przed 1990 rokiem.

Autorzy wskazują, że przyczyną tego zjawiska jest nakładanie się wielu presji środowiskowych. Do najważniejszych należą intensyfikacja rolnictwa i leśnictwa, utrata oraz fragmentacja siedlisk, stosowanie pestycydów, zmiany klimatu, zanieczyszczenia chemiczne i świetlne oraz nadmiar reaktywnych związków azotu.

Liczba pszczół miodnych nie maleje, innych – tak


Problem dotyczy przede wszystkim dzikich zapylaczy. Liczba rodzin pszczoły miodnej utrzymywanych przez pszczelarzy nie maleje, jednak również w ich przypadku obserwuje się pogarszający stan zdrowotny.

Zdaniem autorów obecne działania Unii Europejskiej są niewystarczające przede wszystkim dlatego, że pozostają rozproszone pomiędzy różnymi obszarami polityki. Na stan zapylaczy wpływają jednocześnie przepisy dotyczące rolnictwa, ochrony środowiska, pestycydów, planowania przestrzennego, handlu czy polityki klimatycznej. Część z nich sprzyja ochronie przyrody, podczas gdy inne nadal zwiększają presję na populacje zapylaczy.


Motyl Monarch siedzący na liściu wśród zielonych roślin i małych czerwonych kwiatów.

Wszystkie europejskie motyle zostaną skatalogowanemansum007123RF/PICSEL


Zapytany o najpilniejsze działania dla Polski, dr Filipiak wskazał przede wszystkim potrzebę stworzenia trwałego systemu monitorowania dzikich zapylaczy.

– Monitoring jest dla ochrony przyrody tym, czym diagnostyka dla medycyny. Bez diagnozy można działać intuicyjnie, ale niekoniecznie skutecznie. Jeżeli chcemy wiedzieć, czy podejmowane działania przynoszą efekty, musimy regularnie obserwować stan populacji zapylaczy – powiedział.

Jak podkreślił ekspert, monitoring powinien obejmować nie tylko liczbę gatunków, ale także ich rozmieszczenie, zmiany liczebności, jakość siedlisk oraz skuteczność podejmowanych działań ochronnych. Powinien również uwzględniać różne grupy zapylaczy, a nie wyłącznie pszczoły.

Toksyczne substancje zabijają zapylacze


Drugim zadaniem jest skuteczniejsze egzekwowanie obowiązujących przepisów dotyczących stosowania pestycydów.

– Problemem nie jest wyłącznie brak regulacji, lecz także ich niewystarczające wdrażanie i kontrola. Toksyczne substancje chemiczne należą do głównych zagrożeń dla zapylaczy, ale również dla ludzi korzystających z produktów rolnych – podkreślił.

Trzecia rekomendacja dotyczy zapewnienia zapylaczom warunków do przetrwania całego cyklu życiowego. – Często koncentrujemy się na kwiatach dostarczających nektaru dorosłym owadom. To nie wystarczy. Jeżeli w tym roku nie zapewnimy warunków do rozwoju larw, w przyszłym roku nie będzie dorosłych osobników – zaalarmował. Jak dodał, „potrzebne są także rośliny żywicielskie, miejsca gniazdowania, martwe drewno, fragmenty odsłoniętej gleby czy niewielkie mokradła”. – Skuteczna ochrona zapylaczy musi być oparta na wiedzy o ich biologii, a nie tylko na zakładaniu kwietnych łąk – wyjaśnił.


Grupa pszczół pracujących na plastry miodu z widocznymi komórkami wypełnionymi miodem i pyłkiem, owady poruszają się po strukturze woskowej w różnych kierunkach.

Większość europejskich pszczół miodnych żyje w hodowlanych pasiekachScience Photo LibraryEast News


To są miliardy euro strat w rolnictwie


Autorzy raportu zwracają również uwagę na ekonomiczne znaczenie zapylaczy. Z przywoływanych analiz wynika, że dalszy spadek liczebności owadów zapylających może kosztować Europę około 24 mld euro rocznie, z czego około 12 mld euro przypadłoby na kraje Unii Europejskiej. Oznaczałoby to niższe plony wielu gatunków roślin uprawnych, wzrost cen żywności oraz pogorszenie jakości diety.

W raporcie wskazano, że skutki spadku liczebności zapylaczy nie ograniczają się do rolnictwa. Mniejsza dostępność owoców, warzyw i innych produktów zależnych od zapylania może pogarszać jakość diety. Cytowane przez autorów analizy wskazują, że lepsze zapylanie upraw mogłoby przełożyć się nie tylko na wyższe plony i niższe ceny żywności, ale także na wymierne korzyści zdrowotne dla społeczeństwa.

Polska buduje system monitorowania zapylaczy


Jak zaznaczył dr Filipiak, Polska dopiero buduje system monitorowania dzikich zapylaczy. Ważnym krokiem jest pilotaż programu „Misja: Zapylacze”, realizowany przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

Zdaniem autorów dokument ma stanowić naukową podstawę do przygotowania krajowych strategii ochrony zapylaczy oraz lepszej koordynacji działań między administracją, nauką, rolnikami i przedsiębiorcami.

– Nie chodzi tylko o przyrodę. Pytanie brzmi raczej, czy bez zapylaczy przetrwa świat, w którym nam się dobrze i wygodnie żyje. Nasza gospodarka, bezpieczeństwo żywnościowe, zdrowie i codzienny komfort zależą od produktów powstających dzięki zapylaczom – podsumował dr Michał Filipiak.

Raport przygotowano we współpracy ośmiu projektów programu Horyzont Europa: Butterfly, VALOR, PollinERA, WildPosh, AGRI4POL, ProPollSoil, RestPoll i Safeguard. Jest on dostępny w otwartym repozytorium naukowym i – jak podkreślają autorzy – może stanowić punkt wyjścia do przygotowania krajowych strategii ochrony zapylaczy, także w Polsce.

Czytaj Dalej

Rzadkie zwierzęta i rośliny w holenderskich miastach dzięki mieszkańcom i aplikacji ObsIdentify

Największy wodospad świata jest niewidzialny. Skrywa się pod wodą

Inwazyjna jaszczurka z Karaibów zagraża kontynentalnej Ameryce

Pietruszka marnieje? Ten sposób sprawi, że zbiory będą dwa razy lepsze

Floksy przekwitają już w środku lata? Ten prosty zabieg im pomoże

Wilki zaatakowały owce. Burmistrz zakazał harcerzom wstępu do lasów

Naturalne sposoby na pozbycie się ślimaków z ogrodu

Rekordowe upały w Europie przyczyną gwałtownego wzrostu śmiertelności

Gigantyczny zielony wir pojawił się nad Bałtykiem. Eksperci ostrzegają

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.