Jermak znajdował się w areszcie od ubiegłego czwartku, kiedy Wyższy Sąd Antykorupcyjny Ukrainy ogłosił dla niego środek zapobiegawczy w postaci aresztowania bądź kaucji w wysokości 140 mln hrywien (ponad 13 mln złotych).
Serwis TSN przekazał, że na kaucję za byłego współpracownika prezydenta Ukrainy złożyło się „wiele wpłat od różnych osób”. Były one księgowane w różnym tempie, dlatego Jermak zmuszony był pozostać w areszcie jeszcze przez weekend.
Według portalu konto na rzecz Jermaka zasilił m.in. były trener reprezentacji Ukrainy Serhij Rebrow, wpłacając 30 mln hrywien, a także prawniczka Roza Tapanova (8 mln hrywien), czy prawnik i kolega byłego urzędnika Serhij Swiriba (6,5 miliona hrywien).
Według Ukraińskiej Prawdy łączna kwota kaucji wpłaconej na rzecz Jermaka wynosi ponad 154 miliony hrywien.
Ukraina. Zwrot w sprawie Jermaka. Wpłacono kaucję
11 kwietnia Jermak, który przez lata uznawany był za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie, usłyszał zarzuty ze strony Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP). Śledczy podejrzewają go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (około 37,9 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem.
Wkrótce więcej informacji.