-
Przemysław Czarnek skrytykował przekazanie pocisków do systemu Patriot Ukrainie, podkreślając brak informowania przez rząd o sytuacji prezydenta i sejmowej komisji ds. obrony narodowej.
-
Czarnek zapowiedział wsparcie dla inicjatywy, wymagającej akceptacji prezydenta dla przekazywania sprzętu wojskowego na Ukrainę oraz informowania sejmowej komisji.
-
Mariusz Błaszczak wyraził niezadowolenie z obecnej polityki rządu w sprawie pozyskiwania broni i kierunku współpracy międzynarodowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Na środowej konferencji prasowej kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek skrytykował przekazywanie Ukrainie części pocisków przechwytujących do systemów Patriot.
Czarnek podkreślił, że pociski „zostały przekazane Ukrainie bez wiedzy pana prezydenta Karola Nawrockiego i bez wiedzy sejmowej komisji ds. obrony narodowej”.
– Zostały przekazane, jak podkreślił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz za ’wdzięczność Ukrainy’. Wczoraj widzieliśmy tę wdzięczność Ukrainy – dodał polityk PiS.
Odniósł się w ten sposób do wpisu Wołodymyra Zełenskiego w mediach społecznościowych w którym dziękuje Niemcom za przekazaną pomoc militarną. Media zauważyły, że nie poruszył tematu przekazania systemu Patriot przez Polskę.
Czarnek reaguje na przekazywanie sprzętu Ukrainie. „Skandal”
Zdaniem Czarnka takie działanie to „skandal„. – To rozbrajanie Polski z najnowocześniejszego sprzętu, i to w czasie, w sam którym premier, publicznie ostrzega przed realnym zagrożeniem ataku ze strony Rosji – podkreślił Czarnek.
Czarnek zapowiedział, że Prawo i Sprawiedliwość poprze inicjatywę o konieczności akceptacji przez prezydenta każdego sprzętu, zanim zostanie wysłany na Ukrainę. – Uwzględnimy także wiedzę sejmowej komisji ds. obrony narodowej – podkreślił.
– W przeciwnym razie Tusk, Kosiniak-Kamysz, Tomczyk, są w stanie nas rozbroić. I to w sposób skandaliczny – ostrzegł.
Patriot dla Ukrainy. Błaszczak: To droga donikąd
W konferencji wziął udział także Mariusz Błaszczak. Przewodniczący KP PiS odniósł się do szczytu NATO w Ankarze i wyraził zadowolenie, że na czele polskiej delegacji stoi Karol Nawrocki. Jego zdaniem wpłynie to bardzo pozytywnie na relacje polsko-amerykańskie.
– Nie chcemy tworzyć wrażenia, że jest jakaś alternatywa dla NATO, a wydaje nam się, że takie działania podejmuje rząd Donalda Tuska. To jest droga donikąd – mówił Błaszczak.
Były minister obrony narodowej podkreślił, że to rząd Mateusza Morawieckiego wprowadził mechanizmy, które umożliwiły skuteczne zwiększanie polskiej armii. Jego zdaniem obecnie „te mechanizmy nie są wykorzystywane tak, jak być powinny”.
Błaszczak powiedział także, że najnowocześniejszą bronią na świecie jest broń amerykańska i koreańska. – Powinniśmy być skoncetrowani na pozyskiwaniu broni amerykańskiej, tak jak było w przypadku rządów PiS – wskazał.
– Ta linia działań powinna być kontynuowana, ale rząd koalicji 13 grudnia skoncentrował swoją uwagę na Europie. Przeforsował wbrew prezydentowi 'der SAFE’, która uzależnia nas od Niemiec i która ogranicza możliwości pozyskiwania sprzętu.