-
Human Rights Watch zarzuca Donaldowi Trumpowi złamanie kluczowych filarów amerykańskiej demokracji.
-
Raport krytykuje politykę migracyjną i retorykę prezydenta zgodną z ideologią „białego nacjonalizmu”.
-
Autorzy raportu wskazują, że działania Trumpa miały negatywny wpływ na globalną ochronę praw człowieka.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
„Widzimy w USA bardzo wrogą atmosferę i bardzo gwałtowny spadek jakości demokracji” – czytamy w corocznej analizie amerykańskiej organizacji non-profit Human Rights Watch.
Ranking „World Report 2026”, w którym eksperci oceniają poziom demokracji i poszanowania praw człowieka w ponad 100 krajach na świecie, zwraca szczególną uwagę na to, jak działania prezydenta USA zagroziły globalnemu pokojowi. Jak czytamy w najnowszym raporcie, światowe mocarstwa, takie jak Chiny, Rosja i USA są bardziej zniewolone niż 20 lat temu, a aż 72 proc. światowej populacji żyje pod rządami autorytarnymi.
Trump zagrożeniem dla demokracji? Eksperci alarmują
– To naprawdę niesamowite, jak administracja Trumpa podważyła wszystkie filary amerykańskiej demokracji, wszystkie mechanizmy kontroli i równowagi władzy – mówił dziennikarzom dyrektor wykonawczy Human Rights Watch Philippe Bolopion.
W opinii analityków w 2025 roku Donald Trump miał podważyć zaufanie obywateli do demokratycznych wyborów, zaatakować niezależność sądownictwa, ograniczyć prawa kobiet, utrudniając dostęp do legalnej aborcji, prowadzić skrajnie rasistowską politykę migracyjną, ograniczyć prawa osób transpłciowych czy wykorzystywać instytucje rządowe do zastraszania swoich politycznych przeciwników.
Jak zaznacza Reuters, Biały Dom nie odpowiedział na prośbę o komentarz do raportu.
Polityka Donalda Trumpa pod lupą analityków
Szef Human Rights Watch stwierdził, że administracja amerykańskiego prezydenta, poprzez prowadzenie agresywnej polityki migracyjnej wymierzonej we wszystkie rasy „niemile widziane” w USA, realizowała politykę i retorykę „zgodną z ideologią białego nacjonalizmu”.
Krytyką objęta została przede wszystkim polityka zagraniczna Donalda Trumpa, czyli m.in. wstrzymanie funduszy przeznaczonych na pomoc humanitarną czy wycofanie z Rady Praw Człowieka ONZ. Kolejnymi niepokojącymi z punktu widzenia praw człowieka kwestiami są: niemal bezwarunkowe wsparcie dla Izraela ws. konfliktu w Strefie Gazy czy umniejszanie odpowiedzialności Rosji za zbrodnie popełnione w Ukrainie.
Autorzy raportu podkreślają, że Trump nie wywierał wystarczającej presji na Federacji Rosyjskiej. Zamiast tego amerykański przywódca publicznie krytykował Wołodymyra Zełenskiego i naciskał na Ukrainę, by zgodziła się na oddanie części terytoriów w ramach planu pokojowego.
Obrona praw człowieka w USA. „Wyzwanie pokoleniowe”
Prezes Human Rights Watch wystosował apel do przywódców i społeczeństw państw Zachodu, aby wspólnie powstrzymały falę autorytaryzmu w USA.
– Aby przeciwstawić się tej tendencji, rządy, które nadal cenią prawa człowieka, wraz z ruchami społecznymi, społeczeństwem obywatelskim i instytucjami międzynarodowymi, muszą utworzyć strategiczny sojusz, aby stawić opór – mówił Bolopion.
– Walka będzie wymagała zdecydowanej, strategicznej i skoordynowanej reakcji wyborców, społeczeństwa obywatelskiego, instytucji i rządów respektujących prawa człowieka na całym świecie – kontynuował.
Źródła: Human Rights Watch, Reuters
-
„Młot na Rosję” wystraszył Putina? Rozmowy w Abu Zabi przyniosą odpowiedź
-
Biały Dom ogłasza. Zwrot w USA po masowych zamieszkach?