W reakcji na ataki nożowników w szkołach rząd zdecydował jeszcze raz przeprocedować ustawę dotyczącą aktu o usługach cyfrowych (DSA), jaką prezydent raz już zawetował. Donald Tusk, tłumacząc ten ruch, nawiązał do zabójstwa woźnej w Leszczydole-Nowinach, jakiego dokonał 15-letni absolwent tamtejszej podstawówki.
– Gdyby dzisiaj ten młodociany nożownik transmitował zbrodnię w internecie, to nie moglibyśmy tej treści zablokować, ponieważ nie dostaliśmy tego narzędzia prawnego do ręki – uznał szef rządu.
Nawrocki o słowach Tuska: Bardzo brzydkie, nieodpowiedzialne zachowanie
Karol Nawrocki w czwartkowym wywiadzie dla Interii i Polsat News nazwał te słowa premiera „bardzo brzydkimi”. Ocenił, że to „nieodpowiedzialne zachowanie” Donalda Tuska „w odniesieniu do tej tragedii”. Prowadzący Piotr Witwicki i Joanna Miziołek dopytali jednak głowę państwa, czy „nie przeszło przez myśl”, by w kontekście serii dramatów w szkołach inaczej wyważyć kwestię bezpieczeństwa wobec wolności słowa.
– Donald Tusk po prostu kłamał w odniesieniu do tej ustawy – odpowiedział Karol Nawrocki, przypominając, że dochodziło do zatrzymań osób, które w jakiś sposób groziły premierowi. – Polskie służby mają pełne prawo do diagnozowania, analizowania i blokowania tego typu zachowań w polskiej sieci – nadmienił.
Zobacz CAŁY WYWIAD z prezydentem Karolem Nawrockim na naszym YouTube, otwiera się w nowym oknie
Według prezydenta „ta ustawa, która była przygotowana przez rząd, to kolejna presja nakładana na mnie jako na prezydenta Polski, aby doprowadzić do tego, żeby urzędnik mógł decydować o tym, jakie treści są dobre, jakie treści są niedobre”.
– Z jednej strony podpisałem ustawę o patostreamerach (był to skutek inicjatywy Polsat News „Nie dla patocelebrytów” – red.), widząc konkretne zagrożenie. Z drugiej nie mam nic przeciwko, aby eliminować te strony, jakie odnoszą się do krzywdzenia dzieci – zapewnił.
– Ale proponowane prawo, które ma prowadzić nas w kierunku eliminowania z przestrzeni sieci społecznościowych konkretnych poglądów, które nie są kompatybilne z wyobrażeniami czy to premiera, czy Komisji Europejskiej, jest dla mnie nie do zaakceptowania – zaznaczył Nawrocki.
Ustawa o DSA. Prezydent podpisze czy znów sięgnie po weto?
W wywiadzie dla Interii i Polsat News głowa państwa oceniła, iż poprzednia, zawetowana ustawa wprowadzająca do Polski zapisy DSA była przygotowana tak, „aby nałożyć regularną kontrolę nad treściami w internecie”. – A jeśli chodzi o wypowiedź pana premiera i ten słynny filmik to przekroczył w sposób nieładny pewną granicę – uzupełnił Nawrocki.
Według niego „sam pomysł, żeby w momencie tragedii odnosić się do kwestii ustaw i jakiejś dyskusji czy potyczki z prezydentem Polski, jest niesmaczny„. Dopytany, czy podpisałby skorygowaną ustawę dotyczącą DSA, nie odpowiedział wprost.
– Dzisiaj (w czwartek – red.) podpisałem dwie skorygowane ustawy. Jeśli trafi na moje biurko ustawa, która nie będzie łamała czy blokowała wolności w sieci… Zresztą rząd ma pewną tendencję – rok przed wyborami chce na nie wpływać. To są te dwie ustawy, które zawetowałem: Kodeks wyborczy, reklama polityczna, nadchodząca próba zablokowania treści internetowych, które także odnoszą się do pewnych kwestii ideologicznych – wymienił.
Prezydent: Muszę być bardzo czujny. Emocje społeczne są na wysokim poziomie
Nawrocki zastanawiał się też, dlaczego wśród polityków liberalnych jest „tak głęboka chęć blokowania wszystkiego, czy wpływania na wyniki wyborów, czy okręgi wyborcze za sprawą tych proponowanych rok przed wyborami ustaw„.
– Muszę być bardzo czujny jako prezydent Polski, bo emocje społeczne są na wysokim poziomie. Próby reform choćby Kodeksu wyborczego czy angażowania Państwowej Komisji Wyborczej do nakładania drakońskich kar przy interpretowaniu, co jest reklamą polityczną, a co nie, czy blokowania treści w internecie, mogą mieć ogromny impakt społeczny – skwitował prezydent.