-
Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie miał wiedzę o objęciu pracownika ochroną sygnalisty przed zwolnieniem, mimo wcześniejszych twierdzeń o braku takiej wiedzy.
-
Portal Zero.pl dotarł do dokumentów, które wskazują, że ZDM oraz ratusz i prezydent Rafał Trzaskowski przedstawiali nieprawdziwe informacje na temat zwolnienia pana Piotra.
-
Sprawa pana Piotra rozpoczęła się w marcu 2025 roku po odmowie wykonania ustnego polecenia, obniżeniu dodatków motywacyjnych i zgłoszeniu nieprawidłowości do urzędu, co doprowadziło do uzyskania przez niego statusu sygnalisty.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Sprawa dotyczy pana Piotra, który w styczniu 2026 roku został zwolniony z pracy w Zarządzie Dróg Miejskich w Warszawie, mimo że od listopada 2025 r. miał on status sygnalisty, nadany mu przez prezydenta miasta Rafała Trzaskowskiego.
Gdy sprawa wyszła na jaw ZDM wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że nie był świadomy sytuacji prawnej mężczyzny. „ZDM podejmując decyzję o wypowiedzeniu umowy Panu Piotrowi nie miał wiedzy, że pracownik został objęty ochroną sygnalisty przez jakąkolwiek inną instytucję. Zgodnie z prawem informacja o statusie sygnalisty mogła być przekazana ZDM wyłącznie za zgodą lub przez samego pracownika” – napisano wówczas.
Portal Zero.pl dotarł jednak do dokumentów, które wskazują, że ZDM kłamał.
Warszawa. Sygnalista zwolniony mimo ochrony
Portal uzyskał dostęp do notatki służbowej sporządzonej przez jednego z pracowników ZDM 26 stycznia 2026 roku.
„Pan (nazwisko sygnalisty – red.) po zapoznaniu się z treścią, odmówił podpisania dokumentów informując, iż posiada dokument od Prezydenta m.st. Warszawy o zakazie podejmowania wobec niego jakichkolwiek działań” – napisano.
„Na prośbę pani Godlewskiej (pracownica ZDM), pracownik okazał przedmiotowe pismo, jednocześnie nie był w stanie stwierdzić, czy Zarząd Dróg Miejskich otrzyma od Prezydenta m.st. Warszawy dokumentację potwierdzającą ten fakt” – czytamy dalej w notatce.
Notatkę mieli otrzymać również politycy Prawa i Sprawiedliwości poseł Sebastian Kaleta oraz warszawscy radni Damian Kowalczyk i Christian Młynarek. Zapowiedzieli oni, że zamierzają złożyć w związku z tymi informacjami zawiadomienie do prokuratury.
Zero.pl twierdzi, że w sprawie kłamał również ratusz i prezydent Rafał Trzaskowski. Według nich pan Piotr został zwolniony, bo źle pracował i nie był nieodpowiednio traktowany. Portal zaznacza jednak, że mężczyzna przed zostaniem sygnalistą zbierał pochlebne oceny swojej pracy, a dodatkowo Okręgowy Inspektorat Pracy w Warszawie przeprowadził kontrolę w ZDM, po której stwierdził, że ZDM m.in. nie wypłacił mężczyźnie ekwiwalentu za urlop we właściwej kwocie po wypowiedzeniu umowy.
Jednocześnie Trzaskowski mówił, że sprawa została zamknięta. Magistrat poinformował jednak, w sprawie nie sporządzono jeszcze informacji końcowej, a więc postępowanie w kwestii zgłoszenia nie zostało zakończone.
Sprawa sygnalisty w warszawskim ZDM
Sprawa pana Piotra i dwójki jego współpracowników rozpoczęła się w marcu 2025 roku. Wtedy odmówili oni wykonania ustnego polecenia dotyczącego ubezpieczania aut, które przejęło miasto, ale których formalnie nie zostało jeszcze właścicielem.
Pracownicy uznali, że nie mają podstawy prawnej do działania, dlatego też zwrócili się do przełożonych o wydanie polecenia na piśmie. Nie otrzymali go jednak.
Niedługo potem całej trójce obniżono dodatki motywacyjne, a przełożeni zaczęli ich otwarcie krytykować. Pan Piotr miał w związku z tym złożyć skargę do dyrektora ZDM, jednak gdy ten nie dopatrzył się nieprawidłowości, pracownik poinformował o wszystkim Urząd m.st. Warszawy, który w listopadzie 2025 r. przyznał mu status sygnalisty.
-
Fala komentarzy po zwolnieniu sygnalisty z ZDM. „Skandal goni skandal”
-
Trzaskowski zapewnił mu ochronę, sygnalista stracił pracę. Jest zawiadomienie