Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Świat

Węgry. Coraz większy problem ze zbieraczami butelek. Mówią o „mafii”

Przez Pokój Prasowy7 października, 20263 min odczytu


  • Na Węgrzech nasila się problem kradzieży butelek objętych kaucją, a niektórzy przyjeżdżają specjalnie do Budapesztu, by wyjmować je z koszy na śmieci i uzyskiwać pieniądze.

  • Zbieracze, w tym osoby doświadczające ubóstwa lub kryzysu bezdomności, osiągają znaczące zarobki z kaucji za butelki.

  • Władze Budapesztu podkreślają, że wyjmowanie butelek z koszy jest uznawane za kradzież, a masowe zbieranie prowadzi do zaśmiecania ulic i innych problemów społecznych.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

Problem zbieraczy butelek dotyczy zwłaszcza Budapesztu. Według portalu Blikk, który nagłośnił problem, mówi się tu już nawet o mafii butelkowej. Do węgierskiej stolicy wcześnie rano przyjeżdżać mają ogromne liczby osób, tylko po to, by zbierać z koszy na śmieci i ulic butelki objęte kaucją w wysokości 50 forintów (60 groszy).

Wśród zbieraczy szczególnie popularne są weekendy. To właśnie wtedy w stolicy odbywają się liczne imprezy, koncerty i wydarzenia, po których na ulicach i w koszach pozostaje najwięcej butelek. Zbieracze chętnie gromadzili się chociażby w okolicach wejścia na teren festiwalu muzycznego Sziget, gdzie uczestniczy masowo zostawiali butelki po napojach.

„Zawodowi” zbieracze mogą liczyć na znaczne zarobki zwłaszcza, że wielu z nich to osoby zmagające się z ubóstwem lub kryzysem bezdomności. Jeden ze zbieraczy w rozmowie z portalem przyznał, że jednego dnia zarobił 100 tys. forintów (ok. 1200 zł). Zarobiłby więcej, nawet 160 tys. (ok. 1900 zł), ale trzy torby z butelkami zostały mu ukradzione.

Węgry mają problem z mafią zbieraczy butelek


Zbieracze butelek przyznają, że dla nich to dobry interes. Twierdzą również, że na ich działalności zyskuje miasto, bowiem z jego ulic znikają śmieci.

Inaczej twierdzą władze, które zwracają uwagę, że wyjmowanie butelek z koszy na śmieci jest w węgierskim prawie uznawane za kradzież i karane grzywną sięgającą nawet 90 tys. forintów (ok. 1077 zł). Ponadto zbieracze często grzebiąc w śmieciach w poszukiwaniu butelek, rozsypują na ulicach zawartość koszy. Zdarzały się nawet przypadki, gdy osoby takie włamywały się do budynków mieszkalnych, tylko po to, by dostać się do śmietników i wygrzebać z nich butelki.

Na kradzieże narzekają również sami zbieracze. Jak zaznaczają, nie mogą oddać na raz do skupu tysięcy butelek, ponieważ mogłoby to zaalarmować policję. Często więc chowają worki z butelkami np. w lasach, jednak ich konkurenci często ich obserwują, a następnie kradną zgromadzone śmieci.

Na problem związany z masowym zbieraniem butelek objętych kaucją zwracają uwagę zwłaszcza władze wielu dzielnic Budapesztu. Według nich zbieracze coraz częściej gromadzą się nocami w okolicach całodobowych sklepów sprzedających alkohol, gdzie za zarobione pieniądze kupują i konsumują nie tylko napoje wysokoprocentowe, ale również inne używki. W wielu miejscach wprowadzono także ograniczenia w wystawianiu na ulicę koszy na śmieci.

  • System kaucyjny przyniósł zadziwiający efekt. Teraz te śmieci są najgorsze
  • Felieton Gwiazdowskiego: Rocznica śmieciomatów

Czytaj Dalej

Grecja: Protest w Atenach w związku z wizytą Marco Rubio. „Nie jest mile widziany”

Ukraina. Co z dołączeniem do UE? Sprzeciw ministra po propozycji Brukseli

Szwecja. Podszedł do strażników z nożem, strzały przed Pałacem Królewskim

Rosja: Ogromny pożar w Soczi. W wybrzeży kurortu płonie tankowiec

Podejrzenie dżumy w Rosji. Rubio z żądaniem wobec Moskwy: Ma obowiązek

Francja. Protesty uczniów i nauczycieli, tłum na ulicach. Premier reaguje

USA. Donald Trump o Iranie. „Niech zniszczą Los Angeles i San Diego”

Ataki na statki na Morzu Czarnym. Von der Leyen zabrała głos, „nieakceptowalne”

Litwa. Znoszą zakaz, Rosja grozi „eskalacją”. Chodzi o amerykańską bazę

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.