W skrócie
-
Viktor Orban został wygwizdany przez część zgromadzonych podczas wiecu przedwyborczego w Gyor.
-
Premier Węgier zarzucił protestującym działanie na rzecz interesu Ukrainy, co spotkało się z jeszcze głośniejszym gwizdaniem.
-
Radosław Sikorski skomentował incydent, pisząc, że „Viktor Orban chce nadal kupować rosyjską ropę i w ten sposób przesyłać pieniądze Węgrów do Moskwy”.
Podczas piątkowego wiecu przedwyborczego w mieście Gyor na północnym zachodzie Węgier premier Viktor Orban zareagował na zachowanie zgromadzonego tłumu. Zebrani na wydarzeniu obywatele wygwizdali polityka.
Węgry. Orban wygwizdany na wiecu, Sikorski komentuje
W mediach społecznościowych szybko pojawiło się nagranie z incydentu na wiecu. Jak czytamy, Orban oskarżył protestujących przeciwko jego polityce o „promowanie ukraińskich interesów”.
– Działacie na rzecz ukraińskich interesów. Nie jesteście po stronie Węgrów. Chce proukraińskiego rządu i chcecie przekazać pieniądze Węgrów Ukrainie. Taka jest prawda – krzyczał ze sceny Viktor Orban.
Na te słowa protestujący zareagowali jeszcze głośniejszym gwizdaniem i buczeniem.
Nagranie z fragmentem zamieszania podczas piątkowego wiecu przykuło uwagę m.in. szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego. „Tak naprawdę Viktor Orban chce nadal kupować rosyjską ropę i w ten sposób przesyłać pieniądze Węgrów do Moskwy” – napisał.
Węgry. Orban zaostrza narrację względem Ukrainy na krótko przed wyborami
Viktor Orban niejednokrotnie krytycznie wypowiadał się o Ukrainie, co wzmocniło się w momencie uszkodzenia rurociągu Przyjaźń podczas rosyjskiego ataku. Wstrzymany tranzyt rosyjskiej ropy tym rurociągiem od tygodni jest osią sporu na linii Budapeszt – Bratysława – Kijów.
Kilka dni temu premier Węgier powiadomił, że – w odpowiedzi – jego kraj wstrzymuje przesył gazu do Ukrainy. Dostawy, jak mówił, zostaną wznowione, jeśli rurociągiem Przyjaźń ponownie popłynie ropa z Rosji.
Przypomnijmy, że za niespełna dwa tygodnie, 12 kwietnia, na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. TISZA, największy rywal Fideszu, w większości niezależnych sondaży wyprzedza partię Orbana.