Z ustaleń dziennikarzy amerykańskiego „The Washington Post” wynika, że MSZ Węgier w ostatnich latach ściśle współpracowało z rosyjskimi dyplomatami. Według doniesień minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjártó miał kontaktować się telefonicznie z Siergiejem Ławrowem nawet podczas obrad Rady Unii Europejskiej, przekazując mu informacje o ich przebiegu. Jeden z anonimowych urzędników unijnych wskazał, że dzięki temu Rosja miała stały dostęp do aktualnych informacji dotyczących spraw wewnętrznych UE. Od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Peter Szijjártó odbył również 16 oficjalnych wizyt w Moskwie, a ostatnia z nich miała miejsce 4 marca, gdy spotkał się z Władimirem Putinem.
Doniesienia krótko skomentował wicepremier i szef polskiego MSZ Radosław Sikorski. „To by wiele wyjaśniało, Peter” – zwrócił się do węgierskiego ministra Petera Szijjártó. Do sprawy odniósł się także Donald Tusk. „Wiadomość, że ludzie Orbána informują Moskwę o posiedzeniach Rady UE ze szczegółami, nie powinna nikogo dziwić. Od dawna mamy co do tego podejrzenia. To jeden z powodów, dla których zabieram głos tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne i mówię tylko tyle, ile potrzeba” – napisał premier.
Peter Szijjártó stwierdził, że doniesienia Amerykanów są „fałszywe jak zawsze”. „Kłamiecie, żeby wesprzeć Partię Tisza i stworzyć na Węgrzech marionetkowy rząd prowojenny. Nie uda wam się!” — napisał.
Kontrowersyjna wizyta Nawrockiego w Budapeszcie
Wcześniej kontrowersje wzbudziła informacja o wizycie Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Tuż przed wyborami prezydent ma tam rozmawiać między innymi z walczącym o utrzymanie władzy premierem Viktorem Orbanem. Donald Tusk stwierdził, że to „fatalny błąd” prezydenta a zarazem „potwierdzenie groźnej strategii osłabiania Unii Europejskiej i wzmacniania Putina”. Jak napisał, Nawrocki weźmie udział „w budapesztańskim spotkaniu prorosyjskich i eurosceptycznych polityków”.
Prezydencki minister i szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz wyjaśniał, że wizyta odbędzie się w ramach Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, które odbywają się co roku. „Gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłby Donaldem Tuskiem. Prezydent Nawrocki nie planuje udziału w żadnym tego typu spotkaniu” – stwierdził Przydacz. Jak dodał, najpierw w Przemyślu dojdzie do spotkania prezydentów Polski oraz Węgier, a wieczorem rozmowy będą kontynuowane w Budapeszcie z udziałem Orbana.
Wizyta Nawrockiego odbędzie się jednak w najgorętszym momencie kampanii wyborczej. Węgrzy pójdą do urn 12 kwietnia i wiele wskazuje na to, że Viktor Orban może ponieść klęskę. W ostatnich badaniach lider opozycyjnej partii TISZA, Péter Magyar, ma przewagę dającą mu szansę na pokonanie Fideszu i uzyskanie większości bezwzględnej.