-
W Nowej Zelandii odkryto jaskinię, w której znaleziono ślady dawnego ekosystemu opartego głównie na ptakach, z wyłączeniem ssaków lądowych.
-
W jaskini Waitomo zachowały się skamieniałości sprzed około miliona lat, w tym szczątki 12 gatunków ptaków, czterech gatunków żab oraz nowo zidentyfikowanego przodka kakapo.
-
Analiza warstw popiołu wulkanicznego sugeruje, że przed pojawieniem się ludzi w Nowej Zelandii miały miejsce duże zmiany klimatyczne i wymieranie gatunków.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Jaskinie Waitomo znajdują się w północnej części Wyspy Północnej, niedaleko miasta Hamilton. Nie są jeszcze dobrze zbadane i – jak się okazuje – kryją wiele tajemnic. Skamieniałości odkryte w jaskini zawierają dowody na istnienie ekosystemu sprzed około miliona lat, czyli na długo przed pojawieniem się człowieka.
To bezcenne znalezisko, które pozwala odtworzyć ekosystem istniejący tu zanim został skalany przez człowieka samą jego obecnością. Nie tylko przybycie Europejczyków na Nową Zelandię (a pierwsi byli tu Holendrzy Abela Tasmana w XVII wieku), ale w ogóle przybycie tu ludzi i przodków Maorysów zakłóciło życie sterylnej przyrody nowozelandzkiej, która przez długi czas powstawała i ewoluowała w izolacji. W efekcie tutejsza przyroda to unikat.
Przyroda Nowej Zelandii składa się głównie z ptaków
Tworzą ją głównie ptaki, bo spotyka się tam jedynie dwa rodzime gatunki ssaków lądowych – to dwa nietoperze, z czego jeden nielotny. Ptaki zajęły w Nowej Zelandii miejsce i nisze ssaków, pełnią ich rolę, nawet niekiedy upodabniają się do nich. Przykładami są kiwi czy kakapo, nielotna papuga. Wielki chruściel takahe uważany jest za odpowiednika grubego zwierza, a nestory kea i kaka pełnią rolę małp.
Ten system został zakłócony ponad 800 lat temu. Przodkowie Maorysów dotarli do brzegów Nowej Zelandii w XIII wieku, a najnowsze badania archeologiczne i historyczne wskazują, że miało to miejsce w okolicach 1280 r. I od tej pory nowozelandzka przyroda już nigdy nie była taka jak dawniej. Nie chodzi przy tym nawet o samo wytępienie niektórych gatunków takich jak moa czy orzeł Haasta, ale także nieuchronny wpływ człowieka na sterylny ekosystem.
Dlatego odnalezienie jaskini, w której mamy ślady życia na Nowej Zelandii sprzed przybycia ludzi, jest tak cenne. W Waitomo zaś udało się odnaleźć skamieniałości bardzo wielu dawnych kręgowców lądowych, w tym 12 gatunków ptaków i czterech gatunków żab. Ssaków tradycyjnie brak – one nie zdołały skolonizować Nowej Zelandii przed przybyciem ludzi i zawleczeniem przez nich przedstawicieli tej gromady.
W jaskini znajdował się przodek papugi kakapo
„Science Daily” donosi o tym niezwykłym odkryciu. Naukowcy z Uniwersytetu Flindersa, Muzeum Canterbury, Uniwersytetu w Auckland i Uniwersytetu Wiktorii w Wellington uważają, że znalezisko pozwoli zrekonstruować dawne życie Nowej Zelandii, zwłaszcza nieznane jego fragmenty. Jak podaje Uniwersytet Flindersa: „Jaskinia zawiera skamieniałości z zaginionego ekosystemu, który istniał około miliona lat temu. Są tu szczątki przodka kakapo”.

Kakapo to rzadka, nielotna papuga żyjąca na Nowej Zelandii. Bardzo różni się od wszystkich innych papug. Poza tym, że nie potrafi latać, prowadzi także nocny tryb życia, żyje w norach, wydaje odgłosy podobne do pohukiwań i jest niezwykle specyficzna. Znalezisko z Waitomo sugeruje, że ptak ten miał przodka, który wyglądał zupełnie inaczej.
Zwierzę zostało opisane jako nowy gatunek nazwany Strigops insulaborealis. Przypomina kakadu i wskazuje na to, że kakadu i kakapo miały niegdyś wspólnego przodka. Analiza skamieniałych kości sugeruje, że miał on słabsze nogi niż współczesne kakapo. Spędzał więc mniej czasu na wspinaczce, chodzeniu po ziemi i prawdopodobnie zachował zdolność latania.
Te skamieniałości zachowały się między warstwami popiołu wulkanicznego, który wskazuje na ogromną erupcję, jaka miała miejsce około 1 mln lat temu. Zdaniem paleontologów, odkrycie to zdradza, że milion lat temu erupcje wulkaniczne doprowadziły do poważnych zmian, w tym zmian klimatycznych. A te przekształcały nowozelandzką przyrodę i powodowały wymieranie gatunków na długo przed pojawieniem się człowieka. To przełom w naszym myśleniu o tym, jak wyglądało życie na Nowej Zelandii w dawnych wiekach. Przyroda Nowej Zelandii ulegała dramatycznym zmianom na długo przed pojawieniem się człowieka. Około 33-50 proc. gatunków zniknęło stąd w ciągu miliona lat, zanim ludzie dotarli do Nowej Zelandii.
