Close Menu
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Facebook X (Twitter) Instagram
Historie Internetowe
Facebook X (Twitter) Instagram
Banai
Subskrybuj
[gtranslate]
  • Polska
  • Lokalne
  • Świat
  • Polityka
  • Ekonomia
  • Nauka
  • Sport
  • Zdrowie
  • Klimat
  • Trendy
  • Komunikat prasowy
Klimat

Wielka afera o chińską fabrykę turbin. Chiny szukają chętnego w Europie

Przez Pokój Prasowy8 czerwca, 20264 min odczytu

Chińska firma Ming Yang planowała budowę wartej 1,5 mld funtów fabryki turbin wiatrowych w szkockim porcie Ardersier niedaleko Inverness. Zakład miał produkować elementy wykorzystywane w morskich farmach wiatrowych i stworzyć około 1500 miejsc pracy. W marcu brytyjski rząd odmówił jednak poparcia dla projektu. Oficjalnie uznano, że turbiny produkowane przez Ming Yang nie powinny być wykorzystywane w brytyjskich projektach offshore. W uzasadnieniu pojawiły się również względy bezpieczeństwa narodowego.

Sektor pod znakiem zapytania


Dla regionu była to jedna z największych planowanych inwestycji przemysłowych ostatnich lat. Ardersier to dawny port obsługujący przemysł naftowy i gazowy Morza Północnego. W szczytowym okresie pracowało tam około 4500 osób. Obecnie teren jest przebudowywany na potrzeby sektora odnawialnych źródeł energii.

Ming Yang określił decyzję brytyjskiego rządu jako „znaczącą utraconą szansę”. Firma poinformowała jednak, że równolegle analizuje nowe lokalizacje w kilku krajach Europy kontynentalnej. Oznacza to, że inwestycja nie zniknęła. Może po prostu zostać przeniesiona do innego państwa, które będzie bardziej otwarte na współpracę z chińskim producentem.

To właśnie dlatego sprawa wywołała zainteresowanie daleko poza Wielką Brytanią. Dla wielu europejskich polityków nie chodzi już wyłącznie o jedną fabrykę. Stawką jest przyszłość całego sektora energetyki wiatrowej, który pozostaje jednym z ostatnich obszarów zielonych technologii zdominowanych przez europejskie firmy.

Europa nie chce powtórzyć błędu z panelami słonecznymi


Jeszcze kilkanaście lat temu Europa należała do światowych liderów produkcji paneli fotowoltaicznych. Dziś zdecydowana większość paneli instalowanych na kontynencie pochodzi z Chin. Według danych przytoczonych przez European Council on Foreign Relations około 95 proc. paneli montowanych w Europie jest importowanych właśnie stamtąd.

W przypadku energetyki wiatrowej sytuacja wygląda inaczej. Europejscy producenci nadal należą do światowej czołówki. Firmy takie jak Vestas, Siemens Gamesa czy Nordex dostarczają znaczną część turbin wykorzystywanych na kontynencie i wielu rynkach zagranicznych. Europejski przemysł wiatrowy zatrudnia obecnie około 370 tys. osób, a do końca dekady liczba ta może wzrosnąć nawet do 936 tys.

Znaczenie branży wykracza daleko poza rynek pracy. W 2024 r. energia wiatrowa po raz pierwszy wyprzedziła gaz ziemny pod względem produkcji energii elektrycznej w Unii Europejskiej. Odpowiadała za 18 proc. unijnego miksu energetycznego. Jeżeli obecne plany zostaną zrealizowane, do 2030 r. udział ten wzrośnie do ponad jednej trzeciej.

To sprawia, że pytanie o to, kto produkuje turbiny, przestaje być wyłącznie zagadnieniem przemysłowym. Coraz częściej staje się również kwestią bezpieczeństwa energetycznego.

Chińskie firmy szybko zdobywają światowy rynek


W ostatnich latach środek ciężkości światowej energetyki wiatrowej przesunął się do Chin. W 2024 r. aż 70 proc. nowych instalacji wiatrowych na świecie powstało właśnie tam. Cztery z pięciu największych firm produkujących turbiny to przedsiębiorstwa chińskie: Goldwind, Envision, Windey i Ming Yang.

Ich przewaga nie wynika wyłącznie z wielkości rodzimego rynku. Według autorów raportu ECFR chińskie turbiny są co najmniej o 30 proc. tańsze od porównywalnych konstrukcji produkowanych przez konkurentów z Europy i Stanów Zjednoczonych. Źródłem tej przewagi są państwowe subsydia, rozbudowane krajowe łańcuchy dostaw oraz dostęp do tanich komponentów i surowców.

Chińskie firmy zaczynają wykorzystywać tę przewagę poza własnym krajem. W 2023 r. zdobyły zamówienia zagraniczne o łącznej mocy około 7 gigawatów. To więcej niż w trzech poprzednich latach razem wziętych. Zdobywają kontrakty w Indiach, Brazylii, Afryce, na Bliskim Wschodzie i coraz częściej również w Europie.

Ming Yang dostarczył już turbiny do projektów realizowanych we Włoszech, a kolejne chińskie firmy starają się wejść na rynki Hiszpanii, Francji czy Europy Południowo-Wschodniej. Jeżeli planowana fabryka rzeczywiście powstanie na kontynencie, proces ten może dodatkowo przyspieszyć.

Nie chodzi tylko o konkurencję cenową


Europejskie obawy dotyczą jednak nie tylko gospodarki. Autorzy raportu ECFR zwracają uwagę, że Chiny kontrolują znaczną część światowych dostaw komponentów wykorzystywanych w energetyce wiatrowej. Dotyczy to między innymi generatorów, przekładni, elementów elektronicznych oraz magnesów trwałych wykorzystywanych w nowoczesnych turbinach.

Szczególnie istotne są pierwiastki ziem rzadkich. Według raportu Chiny odpowiadają za około 90 proc. światowej produkcji magnesów trwałych wykorzystywanych między innymi w turbinach offshore oraz za ponad 60 proc. wydobycia niektórych kluczowych surowców.

Pojawiają się również pytania o cyberbezpieczeństwo. Nowoczesne farmy wiatrowe są stale monitorowane i częściowo zarządzane zdalnie. Oznacza to, że producenci mogą aktualizować oprogramowanie i nadzorować pracę urządzeń z odległości setek lub tysięcy kilometrów. Europejskie służby ostrzegają, że w skrajnych sytuacjach takie rozwiązania mogą stwarzać dodatkowe ryzyko dla infrastruktury krytycznej.

To właśnie te argumenty coraz częściej pojawiają się w debatach dotyczących nowych inwestycji. Dla zwolenników współpracy z chińskimi producentami oznacza ona tańsze turbiny, szybszą transformację energetyczną i nowe miejsca pracy. Dla sceptyków może natomiast prowadzić do powstania zależności przypominającej tę, którą Europa przez lata budowała wobec rosyjskich paliw kopalnych.

Jeżeli Ming Yang znajdzie nową lokalizację dla swojej fabryki, podobne pytania szybko wrócą. Tyle że tym razem nie będą już dotyczyły Szkocji, lecz kolejnego europejskiego kraju.

Czytaj Dalej

Jest lista zwierząt na brytyjskie banknoty. Wskazali morskiego giganta

Ogromny bawół znaleziony w Europie. Olbrzym robi wielkie wrażenie

Mają wielkie korzyści dla mózgu. Szczególnie jeden grzyb jest wart Nobla

Oszustwa na owocach i warzywach. Będą kary za fałszowanie jedzenia

Hodowla jadalnych owadów to eko mit? Większość nie trafia na nasze talerze

Mocne ostrzeżenie przed mundialem. Zdrowie ludzi jest najważniejsze

Chłopiec ukąszony przez żmiję, która w Polsce nie żyje. Trafił do szpitala

Jak zwabić jeża do ogrodu? Dzięki temu zadomowi się na dobre

Polskie zoo przekazało radosną wieść z Azji. Narodziło się bezcenne zwierzę

Facebook X (Twitter) Instagram Pinterest
  • Home
  • Buy Now
© 2026 Banai. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.