-
Cztery osoby zostały uznane za winne porwania, pobicia i śmierci Tomasza Samela w Wielkiej Brytanii. Dwóch mężczyzn skazano za morderstwo, dwóch za nieumyślne spowodowanie śmierci.
-
Tomasz Samel został uprowadzony przez członków zorganizowanej grupy przestępczej w związku z utratą podrobionych papierosów o wartości miliona funtów. Śledztwo powiązało tę sprawę z przemytem wyrobów tytoniowych z Polski do Wielkiej Brytanii.
-
Dochodzenie objęło działania w wielu krajach, w tym w Polsce, a wyroki dla czterech skazanych mają zostać ogłoszone 9 października.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Do zdarzenia doszło w 2019 roku w Birmingham w Wielkiej Brytanii. Tomasz Samel został tam porwany przez członków zorganizowanej grupy przestępczej, którzy uznali, że jest on odpowiedzialny za utratę nielegalnych papierosów wartych milion funtów.
Mężczyznę przewieziono w okolice Liverpoolu, gdzie został brutalnie pobity i podpalony. Mimo to udało mu się o własnych siłach dotrzeć do jednego z okolicznych domów, gdzie następnie wezwano służby. Mimo udzielonej pomocy Samel zmarł w szpitalu trzy miesiące później.
Za winnych morderstwa Polaka uznano Tobiasza Kozłowskiego oraz Neila Jonesa. Dwóch kolejnych mężczyzn – Kevin Wooden i Kye Arthur – zostało oczyszczonych z zarzutu morderstwa, ale uznano ich za winnych nieumyślnego spowodowania śmierci.
Brytyjska stacja BBC poinformowała, że wyroki skazujące dla wszystkich czterech osób mają zostać ogłoszone 9 października.
Wielka Brytania. Podali się za funkcjonariuszy Interpolu i porwali Polaka
W toku śledztwa ustalono, że Samel, który sam był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej, został porwany rankiem 27 marca 2019 roku z domu w Handsworth przez Woodena, Arthura oraz trzeciego mężczyznę. Podali się oni za funkcjonariuszy Interpolu wykonujących europejski nakaz aresztowania.
Śledczy powiązali porwanie z przejęciem podrobionych papierosów przemycanych z Polski do Wielkiej Brytanii.
Za spiskiem mającym na celu schwytanie Samela stać mieli Kozłowski i Jones, którzy udali się do Polski, aby omówić utratę 10 milionów sztuk papierosów. Opracowali tam też plan porwania mężczyzny.
Jones i Kozłowski mieli być obecni w momencie zbrodni, natomiast Wooden i Arthur zostali zwerbowani do udziału w planowaniu całego przedsięwzięcia. Sam Jones przyznał, że zapłacił porywaczom 20 tysięcy funtów za przechwycenie Samela.
Śledztwo zaprowadziło funkcjonariuszy między innymi do Polski
Śledztwo trwało wiele lat i obejmowało kilka krajów. W jego trakcie policja zbierała informacje m.in. na temat przemieszczania się ludzi, danych z telefonów komórkowych czy nagrań z monitoringu.
– Była to duża zorganizowana grupa przestępcza, zarabiająca miliony funtów na nielegalnym handlu papierosami, prowadząca działalność w wielu krajach – wyjaśnił nadinspektor Scott Griffiths, który kierował śledztwem z ramienia policji West Midlands.
– Nasze śledztwo zaprowadziło nas do Polski, Grecji, Republiki Dominikańskiej, Meksyku, Kolumbii, Francji, Szkocji i Walii, gdzie działały lub dokąd uciekały zorganizowane grupy przestępcze po porwaniu – dodał.
Dodajmy, że w trakcie śledztwa skazano też żonę Kozłowskiego, czyli 38-letnią Sandrę. Kobiecie zarzucono pomoc mężowi w uniknięciu konsekwencji. Kozłowska miała bowiem m.in. okłamywać policję.
Źródło: BBC