W skrócie
-
Polak, skazany za zabójstwo partnerki, został znaleziony martwy w więzieniu HMP Gartree po zażyciu znacznej ilości substancji psychoaktywnych.
-
Przyczyną śmierci była niezidentyfikowana choroba serca w połączeniu z narkotykami, a śmierć uznano za nieszczęśliwy wypadek.
-
Matka 38-latka oraz dwie inne osoby otrzymały wyroki za pomoc w zatuszowaniu zabójstwa Marlene Doyle.
Jak informuje BBC, Patryk S., odsiadujący dożywotni wyrok za morderstwo swojej 32-letniej partnerki Marlene Doyle, miał niezidentyfikowaną chorobę serca, która w połączeniu z zażyciem narkotyków doprowadziła do jego śmierci.
Nieprzytomnego więźnia znaleziono w jego celi 29 stycznia rano. Mimo rozpoczęcia resuscytacji krążeniowo-oddechowej, życia Polaka nie udało się uratować.
Wielka Brytania. 38-letni Polak znaleziony martwy w celi
Według rzecznika ds. więziennictwa i dozoru sądowego poinformował, że „nie było żadnych podejrzeń„, że 38-latek zażywał narkotyki podczas pobytu w więzieniu.
Przed śmiercią miał również uczestniczyć w spotkaniu, dotyczącym szkodliwości nadużywania substancji psychoaktywnych.
Polak zmarł w więzieniu. Ujawniono przyczynę śmierci 38-latka
Jak poinformował rzecznik, personel więzienny nie dopełnił swoich obowiązków podczas rutynowej porannej kontroli celi przez panel obserwacyjny. Pomimo braku odpowiedzi ze strony S., pracownicy nie stwierdzili żadnych nieprawidłowości.
Około godz. 8 otwarto celę, w której przebywał mężczyzna, jednak jego nieobecność na porannych ćwiczeniach zaniepokoiła innego więźnia. Wkrótce później ujawnił on ciało 38-latka.
Polak nie wykazywał oznak życia. Ratownicy, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, potwierdzili zgon mężczyzny.
W przeprowadzonym w marcu śledztwie ustalono, że Skupinski zmarł na skutek nieszczęśliwego wypadku.
Polak skazany za morderstwo swojej partnerki. Odsiadywał dożywocie
W październiku 2023 roku ława przysięgłych uznała 38-latka za winnego zabójstwa swojej 32-letniej partnerki Marlene Doyle, z którą mieszkał w angielskim mieście Coventry. Mężczyzna został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności.
W toku śledztwa wykazano, że 32-latka była również ofiarą przemocy domowej ze strony partnera. Ciało kobiety odnaleziono dopiero pięć dni po jej śmierci.
Wyrok w tej sprawie usłyszała również matka 38-latka, Hanna S., oraz dwie inne osoby, które pomagały zatuszować zabójstwo Doyle.